• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[24 Września 1969, Turcja] O jęczących duchach | Hjalmar x Pandora

[24 Września 1969, Turcja] O jęczących duchach | Hjalmar x Pandora
Ulfhednar
a wolf will never be a pet
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Hjalmar mierzy koło metra osiemdziesięciu ośmiu wzrostu i jest dobrze zbudowany dzięki ciężkiej harówce w kuźni. Przeważnie nosi swoje jasne włosy spięte w wikiński warkocz z wygolonymi lub krótko obciętymi bokami. Ma zadbany zarost w postaci wąsa i brody, chyba że akurat złapie go chęć na powrót do Islandzkich korzeni i pozwoli mu żyć własnym życiem. Jak na nordyckiego człowieka przystało - ma niebieskie oczy. Mówi w sposób spokojny i powolny z północnym akcentem - jego głos jest dosyć donośny. Na pierwszy rzut oka wydaje się być przyjemnym rozmówcą, który nie wykazuje agresywnych zachowań chociaż jego aparycja może niektórych pomylić.

Hjalmar Nordgersim
#4
30.05.2023, 19:06  ✶  

Sama chciała żeby nazywał ją inaczej niż "kleszcz". Dlaczego nie mogło być więc to całe 'złotko'? Czy złoto koniec końców nie było drogim kruszcem? Czy może powinien do niej mówić "złoto", skoro była starsza od Deniz i skrótowiec do niej nie pasował? - Ale może bez takich rzeczy, co? To trochę poniżej pasa, nie uważasz? - spojrzał na nią pytająco. W końcu nie była taka zła, więc i tego by mu pewnie nie zrobiła. Ale z drugiej strony była chaosem, które nie szło przewidzieć - Wiem przecież. Inaczej nie przychodziłabyś mi z odsieczą - zauważył ze śmiechem. Tak lubiła z nim spędzać czas, że wolała odganiać wszelkie inne osoby od niego aby tylko miała go na wyłączność. To dopiero było poświęcenie.

Każdy dom ma własnego ducha? Ciekawe Hjalmar wiedział, że w Hogwarcie jest podział na domy. Ale, że każdy z nich miał swojego spirytualistycznego przewodnika? - Parę żółtych oczu? Ale to zrobił jej jakiś inny uczeń? I wy sobie z nią rozmawiacie tak o, jakby nigdy nic? Możecie przyjść do "jej" łazienki i z nią pogadać? - rozpoczął kanonadę pytań odnośnie tej całej Marty, wykonując ruch palcami obydwu rąk aby podkreślić własność tego pomieszczenia sanitarnego - Co za przekór losu, nie sądzisz? Znalazła ją dziewczyna, która jej dokuczała. To zupełnie jakby ja Cię utopił, a potem przyszedł następnego dnia i powiedział, że Cię odnalazłem. Może to ona miała z tym coś wspólnego? - zaśmiał się na swoje porównanie. W końcu tak też mogło być. Skąd była pewność, że tamta prześladowczyni nie maczała w tym swoich palców? Może chciała jej dokuczyć raz, a dobrze - czyli na zawsze - No ale w czym problem? Nie można już lubić ładnych chłopców jak się nosi okulary? - dodał, nie do końca rozumiejąc intencje dzieciaków z tejże szkoły. Czy śmiali się z innych tylko dlatego, że Ci mieli wadę wzroku? - Tylko pytanie jak mogli jej pilnować? Jak się pilnuje ducha aby nie opuszczał zamku? No bo przecież nie powiesz mu, że nie można i tyle. Raczej by się nie posłuchała... - to było ciekawe. Przecież nie mogli oddelegować jakiejś osoby do pilnowania ducha w szkole... To by było chore i niepojęte.

- Strasznie dużo wiesz o tych sprawach jak kogoś z Hogwartu - zauważył, wbijając jej lekką szpileczkę. Jeszcze moment, kilka zdań, a zacznie podejrzewać Pandorę o jakąś nekromancję czy inne tego typu zbrodnicze rzeczy - Ale to nie można sobie decydować, że w poniedziałek chce być duchem, a we wtorek odpocząć i się nie pojawiać? Trochę kicha - przyznał. Do tej pory, Nordgersimowi wydawało się, że to musi być niezła frajda aby móc sobie pokonywać ściany bez żadnego oporu. Latać, dryfować i się świetnie bawić. No ale skoro nie można się przenosić pomiędzy wymiarami to trochę szkoda - Tak. Według podań jeżeli ktoś z moich krewnych jest zagrożony i grozi mu niebezpieczeństwo, pojawia się widmowy wilk, który stara się pomóc. Wierzę, że nasi przodkowie obserwują i robią to nawet w tym momencie - wytłumaczył pokrótce o co chodziło z ich darem. Sam nigdy tego nie widział, ponieważ nie groziło mu zbyt duże niebezpieczeństwo, a już na pewno nie takie, z którym nie dałby sobie rady.

- Ty byś mi pasowała na... - powstrzymał się przed komentarzem aby się zastanowić jako, że tylko jedno cisnęło mu się na usta. A w zasadzie to dwie rzeczy - kleszcz i osiołek. Gdyby jednak odważył się to powiedzieć to najpewniej ten widmowy wilk musiałby przyjść mu z pomocą - Lis. Sądzę, że to odpowiednie zwierzę, pasujące do Ciebie - przyznał. Co by nie mówić, Pandora była przebiegła jak ten właśnie zwierzak - Szczerze? To nie wiem. Skoro nie może opuszczać Hogwartu to po co jej ta umiejętność? - pokiwał głową, drapiąc się przy okazji po głowie - Jak to jest się kąpać z duchem? - zapytał, przenosząc swój zaciekawiony wzrok na Prewettównę. To dopiero heca, kąpiel z duchem. I to z dziewczyną, którą ktoś zabił w łazience. Nie pojęte... Z każdą sekundą, Hjalmar cieszył się coraz bardziej, że jednak uczęszczał do Durmstrangu, gdzie takie rzeczy nie miały miejsca.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hjalmar Nordgersim (1679), Pandora Prewett (3302)




Wiadomości w tym wątku
[24 Września 1969, Turcja] O jęczących duchach | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 28.05.2023, 15:50
RE: [24 Września 1969, Turcja] O jęczących duchach | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 29.05.2023, 17:15
RE: [24 Września 1969, Turcja] O jęczących duchach | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 29.05.2023, 21:57
RE: [24 Września 1969, Turcja] O jęczących duchach | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 30.05.2023, 19:06
RE: [24 Września 1969, Turcja] O jęczących duchach | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 05.06.2023, 23:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa