• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów

[maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
03.06.2023, 23:31  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.06.2023, 23:32 przez Brenna Longbottom.)  
O ile nie kojarzyć Brenny było dość łatwo, o tyle jej nazwisko znał już raczej każdy przedstawiciel czystokrwistych rodów Brytanii i zdecydowana większość pracowników Ministerstwa. Longbottomowie tradycyjnie zasilali w końcu szeregi Departamentu Przestrzegania Prawa, co zdaniem jednych było efektem nepotyzmu, zdaniem drugich, prania dzieciom mózgów od małego.
- Większość krewnych w tej chwili chce uchronić go przed odsiadką w Azkabanie… albo zadbać o to, by nie szargano reputacji rodziny. Może oba na raz. Ciężko stwierdzić, chociaż właśnie to bym obstawia  – przyznała Brenna. Nie chodziło im w końcu o ukrywanie go przed światem, a zapobiegnięcie aresztowaniu. Poza tym… Brenna musiała niechętnie przyznać (niechętnie, bo nie lubiła, gdy w sprawy mieszała się jej „taka” magia): mogli mieć rację. – I już z nimi rozmawiałam. Byłam bardzo dosadna. Pani Abbott niestety okazała się dosadniejsza ode mnie, w dodatku zna chyba wszystkich sędziów Wizengamotu, połowę Biura Aurorów i jeszcze na dodatek każdą sprzątaczkę.
Brenna trochę wyolbrzymiała, ale to ładnie obrazowało sytuację.
- Mam nakaz – oświadczyła Brenna, podnosząc się z miejsca, gdy on wstał. Odruchowo chciała sięgnąć do kieszeni, ale przypomniała sobie, że zostawiła go w  marynarce. Zadbała o stosowne zgody, a Abbottówna tutaj nie protestowała, wszak zależało jej na udowodnieniu, że krewny był opętany i najlepiej na uwolnieniu go od wpływów złego ducha. – Zabiorę go po drodze z biura – dodała, opuszczając rękę. – Na domu państwa Rose’ów ciąży zaklęcie, które zareaguje, jeżeli pan Jonathan opuści jego teren. Oczywiście, podczas konsultacji i ewentualnych egzorcyzmów będę obecna. Obawiam się, że eee… pan Rose może nie przyjąć ich dobrze i będzie trzeba zastosować środki przymusu bezpośredniego – wyrecytowała, ładnie ubierając w słowa to, co pomyślała, czyli że prawdopodobnie przyjdzie go związywać i kneblować, a skoro to ona prowadziła tę sprawę, powinna się tym zająć sama. W końcu gdyby wpuściła tam egzorcystę samego, po tym, jak Jonathan zaatakował już uzdrowiciela, wykazałaby się ogromną niekompetencją. A potem ktoś na pewno urwałby jej za to głowę.
– Doskonale – powiedziała tylko na jego deklarację, uśmiechając się szeroko. To że nie planował ruszać się z biura nie wywołało w niej wyrzutów sumienia, w Ministerstwie Magii już tak bywało, że przydarzały się dziwaczne rzeczy i początkowy harmonogram dnia trzeba było gwałtownie modyfikować. – Będę czekać przy punkcie Fiuu.
Mogło się wydawać to dziwne, skoro wspomniała, że musi zabrać nakaz. Ale Brenna… cóż, była Brenną, więc po prostu wypadła z gabinetu, zanim Sebastian zdążył okrążyć biurko, a w chwili, w której on zamykał drzwi, ona już gnała do Biura Brygady. Tam też pośpiesznie zgarnęła marynarkę i płaszcz (z nakazem i paroma innymi rzeczami), by trzydzieści sekund później faktycznie czekać przy kominku i wyrecytować Sebastianowi adres.
Chwilę później wyszli wprost z kominka w domu Rose’ów. Znajdowali się w salonie, prezentującym się dość typowo dla pomieszczenia rodziny czarodziejów średnio sytuowanych. Meble, w ocenie mugoli zapewne odrobinę staroświeckie, ruchome fotografie na ścianach, odbiornik radiowy na komodzie, nieco książek na regale… Na miękkie kanapie o zielonym obiciu siedział mężczyzna: zapewne ów pan Jonathan Rose. Był chudy, niezbyt wysoki, odziany w szatę o bardzo niemodnym kroju.
– Dzień dobry, panie Jonathanie. Jesteśmy…
– Szlamy!!!
– Nie, nie. Zapewniam, pan Sebastian jest czystej krwi. Przypadkiem się tak składa, że ja również.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (4250), Sebastian Macmillan (4225)




Wiadomości w tym wątku
[maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 28.05.2023, 12:36
RE: [marzec 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 30.05.2023, 00:57
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 30.05.2023, 12:48
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 02.06.2023, 22:14
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 03.06.2023, 23:31
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 08.06.2023, 00:14
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 08.06.2023, 16:24
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 13.06.2023, 00:52
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 13.06.2023, 09:58
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 15.06.2023, 23:02
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 15.06.2023, 23:38
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 18.06.2023, 01:05
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 18.06.2023, 14:09
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 21.06.2023, 22:50
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 21.06.2023, 23:35
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 22.06.2023, 23:46
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 23.06.2023, 00:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa