• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora

[ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora
Ulfhednar
a wolf will never be a pet
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Hjalmar mierzy koło metra osiemdziesięciu ośmiu wzrostu i jest dobrze zbudowany dzięki ciężkiej harówce w kuźni. Przeważnie nosi swoje jasne włosy spięte w wikiński warkocz z wygolonymi lub krótko obciętymi bokami. Ma zadbany zarost w postaci wąsa i brody, chyba że akurat złapie go chęć na powrót do Islandzkich korzeni i pozwoli mu żyć własnym życiem. Jak na nordyckiego człowieka przystało - ma niebieskie oczy. Mówi w sposób spokojny i powolny z północnym akcentem - jego głos jest dosyć donośny. Na pierwszy rzut oka wydaje się być przyjemnym rozmówcą, który nie wykazuje agresywnych zachowań chociaż jego aparycja może niektórych pomylić.

Hjalmar Nordgersim
#8
06.06.2023, 00:01  ✶  

Co z tego, że był miły, całkiem bezbronny, a nawet mniejszy od Akane. Nic nie stało na drodze aby również przywitać go ze swoją pięścia, która właśnie zyskiwała swoje własne życie - Betty i Christina? - powtórzył spoglądając na zgięte pięści - Może być. Pasuje do nich, obie równie ładne - zaśmiał się jakby właśnie nadawał imiona dwóm pięknym kobietom, a w rzeczywistości to były tylko jego własne pięści - Wiesz, jakbyś harowała od młodego w kuźni też byś takie miała. Gwarantuje Ci. Nigdy jednak nie jest za późno aby zacząć swoją przygodę z kuźnią - pokręcił głową z niedowierzaniem. Hjalmar miał wrażenie, że wszyscy tutaj zebrani albo chociaż dominującą większość oceniają go przez pryzmat jego mięśni. Nie możesz mnie podrywać zbyt często? To było bardzo ciekawe, jednak nie skomentował tego, a jedynie posłał jej zaciekawione spotkanie. Czyżby przyjaciółka Pandory też była jedną z kandydatek, które tak chętnie mu przedstawiała, gdziekolwiek by się nie znaleźli?

Czyli przypomniała sobie o tych pojedynku na szable... Jednak czy aby na pewno chodziło o ten pojedynek? - To trochę cios poniżej pasa, nie sądzisz? To tak jakbym zaproponował pływanie na czas - uśmiechnął się do niej, unosząc kilka razy brwi do góry jakby chciał jej dać zdalnego pstryczka w nos - Coś pewnie wybierzemy, także się nie bój - zapewnił ją. W końcu nie mogliby tu tylko siedzieć i pić. Znaczy mogli ale skoro było tyle aktywności pobocznych, to czemu mieliby z nich nie skorzystać?

Oliver zaczynał krążyć po bardzo niebezpiecznej linii. Coś pomiędzy posiadaniem wszystkich zębów, a wizytą u stomatologa. Czy tak mocno mu zależało aby ocieplić relację z Hjalmarem? - Powtórzę Ci to raz jeszcze bo chyba nie rozumiesz. To zależy dużo bardziej ode mnie, niż od Ciebie, więc na przyszłość po prostu podziękuj za poradę, a nie jeszcze masz czelność coś wtrącić - kiwnął lekko głową w jego stronę, dając mu ostatnią poradę na to jak w prosty sposób może zachować swoją 'uroczą' twarz. Nordgersim nie musiał na nic uważać. Pięści miał zahartowane i gotowe do bitki w każdym momencie. Szkoda byłoby tylko kariery tego młodzieńca - no bo jakby wyglądać z rokwaszoną twarzą?

Chłopak miał trochę oleju w głowie jako, że odpowiedział poprawnie. Jeszcze będą z niego ludzie w przyszłości - Nie było źle. Patrzyłem za okno i liczyłem krowy oraz drzewa. Chociaż może nawet na chwilę usnąłem? - przekręcił lekko głowę jakby się zastanawiał nad tym. Mogło być rzeczywiście tak być jak mówiła Pandora, a Hjalmar mógł wpaść po prostu w pewien trans, nie zdając sobie nawet sprawy, że usnął - No jeszcze czego. Twoje niedoczekanie - odparł, wystawiając palca jako pierwsze ostrzeżenie. Tylko tego brakowało aby paradował po tym pubie z jakimś podpisem, co najmniej jakby był czyjąś własnością - Tłumaczyłem już Ci to przecież. Najwyżej Cię utopie albo zrzucę z klifu jak przegniesz. Na Twoje szczęście nie ma tutaj żadnego zbiornika wodnego, a tymbardziej gór - pokręcił głową. Miał dobry humor mimo swojego zmęczenia. Moim spokojem? A to dobre... Prawdę mówiąc w głównej mierze był taki spokojny przy niej i może przy kilku innych osobach. Kiedy jednak zostawał sam ze swoimi kompanami, budziła się w nim prawdziwa bestia - dosłownie i w przenośni - No to chyba powinnaś kogoś dzisiaj pilnować aby tam nie trafił - zaśmiał się. Nie wspomniał, że chodzi mu o Akane, ponieważ to raczej było proste do przewidzenia i zrozumienia. Z tej ich krótkiej znajomości z Azjatką zrozumiał, że dziewczyna ma po prostu dar do robienia kłopotów wszelkiej maści.

Nie chodziło o smak, a o to, że to była kolorowa wódka. Do tej pory, Hjalmar pił alkohol czysty niczym łza - dobry samogon albo bimber. No ale smakowy? To było dla jakichś bab, a nie prawdziwych mężczyzn - Nie wiem... Kiwi chyba? - odparł, odstawiając kufel, zaraz po tym jak ogarnęła go wewnętrzna euforia na smak piwa - A co złego może się stać? W najgorszym wypadku będziesz musiała mnie zbierać z podłogi - dodał równie konspiracyjnie. Miał tylko dwie możliwości - wyjść nawalonym jak szpadel albo w stanie względnego porządku. Z drugiej strony taki wieczór dobrze by mu zrobił. Mógłby poczuć się prawie jak w domu z małymi wyjątkami...

- Jeszcze żebyś miała predyspozycje do porywania ludzi - machnął ręką, ponieważ rozbawiła go co nie miara. Pandora chyba zapomniała, że z ich dwójki to właśnie Nordgersim był ekspertem od uprowadzeń, co jej nie raz już udowodnił - Zależy. Jak jest dużo zleceń jak teraz to przeważnie do wieczora. Jak jest mniej to nawet zdarzają się wolne - odpowiedział. W pewnej kwestii była to nietypowa praca. Dużo zależało od ilości zamówień, które musieli wykonać. Raz mogli pracować 4 godziny, a innym 16 - czysta loteria - Jeszcze musiałbym mieć chęci aby zwiedzać okolice. Kiedyś może to się zdarzy ale teraz nie mam na to głowy - dodał, zaburzając usta w złocistym trunku. To było bardzo dobre piwo.

- Musiałabyś chodzić na szczudłach - wyjaśnił. Nie miałaby innej możliwości jako, że nie istniały chyba szpilki po 50 centymetrów. W optymistycznej wersji, zakładając, że jednak takie są to i tak pewnie były nie do noszenia - przecież na małych szło się połamać, a co dopiero na takich - Droczę się z Tobą - odparł, uśmiechając się od ucha do ucha. Kto jak kto ale Prewettówna powinna była się już do tego przyzwyczaić. Podążył wzrokiem za jej palcem, którym miała w zwyczaju go atakować. Tym razem za co?

Rzemyk z niedźwiadkiem, tak jak został zawieszony pół roku temu, tak nadal wisiał i podróżował z Islandczykiem. Gdyby nie fakt, że był teraz zakryty, Pandora mogłaby mieć wrażenie, że misiek z naszyjnika wpatruje się w nią - ale to też nie było nic nowego. On tak zawsze robił i już tak po prostu miał - Dobra, dobra. Nie byliśmy pokłóceni... Mhm, a unikała mnie jak ognia w tej kuźni. Gdybym nie podszedł to nadal byś pewnie na mnie fukała - prychnął, próbując zrobić to w ten sam sposób co ona, a następnie zbił toast. Na twarzy pojawił się grymas jako, że po raz kolejny była to kolorowa wódka.

W tym tempie to jedyne co Ty nadrobisz to ilość promili we krwi Pokręcił tylko głową z niedowierzaniem kiedy zrozumiał, że nie żartowała z tym pojedynkiem. Pandora na serio chciała stoczyć z nim bitwę. Dobrze, że jednak wzięła do tego jakiś alkohol - bez niego mógłby tego nie zdzierżyć - No co by tu dużo nie mówić, chyba... - zaczął odpowiadać ale nie skończył, ponieważ ktoś mu przeszkodził. W standardowy dla siebie sposób odwrócił wzrok na nią, przyglądając się jakby chciał zapytać 'co to miało być?' - Tak... Najlepszy - pokiwał głową, wzdychając. Najlepszy ochroniarz w tej części Londynu... To chyba zaszczyt? Poklepał się po brodzie, uśmiechając się do samego siebie.

Złapał butelkę i ruszył za nią na górę. Jego uwagę przykuła parka, która była bardzo zajęta wzajemnie wymianą DNA. Londyńczycy... Odłożył butelkę na stoliku aby odpowiedzieć jej tym samym - spojrzeniem - Wybierz coś w czym masz szansę - zażartował, chociaż to Hjalmar powinien być wybierać grę, ponieważ nie miał doświadczenia z żadną inną niż spożywanie alkoholu - Ale zanim wybierzesz to poczekaj - zatrzymał ja, sięgając po coś do kieszonki w koszuli.

Po krótkiej szamotaninie z własnym odzieniem, udało mu się wyciągnąć małe pudełeczko, zawinięte w tasiemkę - Miałem dać Ci wczesnej... No ale nie było okazji wcześniej... Znaczy była ale no..
Tak wyszło po prostu...
- wytłumaczył wręczając jej mały podarunek. W środku znajdował się złoty łańcuszek, który zwieńczony był dużą literą P. Po odwróceniu na drugą stronę można było zauważyć małą inskrypcje - 'HBNX69'.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hjalmar Nordgersim (7903), Pandora Prewett (12840)




Wiadomości w tym wątku
[ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 01.06.2023, 23:43
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 03.06.2023, 23:33
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 04.06.2023, 00:21
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 04.06.2023, 09:41
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 04.06.2023, 23:04
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 05.06.2023, 22:46
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 05.06.2023, 23:51
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 06.06.2023, 00:01
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 06.06.2023, 23:40
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 07.06.2023, 12:50
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 07.06.2023, 21:58
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 11.06.2023, 18:25
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 11.06.2023, 20:29
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 14.06.2023, 00:17
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Pandora Prewett - 14.06.2023, 21:23
RE: [ Styczeń 1970, Londyn] Nazwać Nienazwane | Hjalmar x Pandora - przez Hjalmar Nordgersim - 15.06.2023, 19:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa