• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów

[maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
08.06.2023, 16:24  ✶  
– Myślę, że chętniej przystaną na wersję „opętano go i to wszystko nie jego wina” niż „oszalał i zaatakował mugola” – przyznała Brenna. Zresztą, ciotka Rosa czyli pani Abbott najchętniej zdaniem Brenny wyciszyłaby całą sprawę… na to istniały spore szanse, jeżeli faktycznie Jonathana opętano i zgodnie z wolą pani Abbott uda się egzorcyzmy przeprowadzić po cichu.
- Nie doceniasz sprzątaczek. Pani Hopkins, jestem pewna, wie wszystko o wszystkich. A jeśli ktoś jest niemiły dla pani Hopkins, potem na przykład podłoga przy jego biurku jest tak wspaniale wypolerowana, że łatwo się przewrócić i wybić sobie zęby – oświadczyła. Wyraz twarzy miała całkiem poważny, trudno więc było stwierdzić, czy plecie od rzeczy, czy pani Hopkins naprawdę była personą, która niby „tu tylko sprzątała”, a w istocie po cichu trzęsła Ministerstwem Magii.
Na słowa Sebastiana odnośnie urażenia ducha… na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech.
- Urażanie czarodzieja, który uważa za świetną sprawę torturowanie mugoli? Myślę, że to jedna z moich ulubionych rozrywek – poinformowała radośnie, nim rzuciła się do pędu po nakaz i wszystkie inne drobiazgi, które uznała za niezbędne.
*

Jonathan nie przyjął zapewnień o tym, że Sebastian jest czystej krwi dobrze. Nie zdawał się też specjalnie uszczęśliwiony pozdrowieniami Macmillana w imię Matki Księżyca.
– Jonathanie?! – oburzył się. Sięgnął do kieszeni, ale niczego z niej nie wyjął… na całe szczęście, Brenna zdołała przy ostatniej wizycie skonfiskować mu różdżkę pod zarzutem napaści na uzdrowiciela. (Co ściągnęło jej na głowę konieczność napisania dodatkowego raportu i wizytę wzburzonej pani Abbott, Bo Jak Tak Można. W końcu jednak wszyscy przystali na to, że chwilowo to najlepsze wyjście.) – Jam jest Mortimer Gamp! Pierwszy syn głowy najszlachetniejszego rodu czystej krwi!!!
Mężczyzna mówił z tak mocnym akcentem, który nie kojarzył się z żadnym konkretnym obszarem współczesnej Anglii, że słowa zdawały się zlewać, przynajmniej w uszach Brenny. Ta posłała Sebastianowi nieco przepraszający uśmiech.
– Mówiłam. Opętany albo wariat – wymruczała do Macmillana kącikiem ust, na tyle cicho, aby Jonathan, to znaczy Mortimer Gamp, pierwszy syn głowy najszlachetniejszego rodu czystej krwi, przypadkiem jej nie usłyszał. Przy okazji z jednej z licznych kieszeni marynarki, którą zabrała z siedziby Brygady (chyba nawet przerobiła nieco służbową, przepisową marynarkę, by zadbać o więcej kieszeni…) wyciągnęła chusteczkę i podetknęła ją kichającemu Sebastianowi. – Gampowie chyba faktycznie byli czystej krwi i wymarli w linii męskiej. Blackowie są z nimi spokrewnieni…
Kolejne jej ciche słowa utonęły w litanii, jaką zaczął wyrzucać z siebie Jonathan. Ze względu na wzburzenie, akcent i używane słowa, dało się z niej wyłapać tyle, że „plugastwo, które zagnieździło się w okolicy winno zostać usunięte” i zdaje się, że posłał kilka inwektyw w ich kierunku.
Gdy zaczął się rozkręcać, Brenna westchnęła, wysuwając się nieco przed Sebastiana i prawą ręką sięgając po różdżkę. Przeczuwała, że oto nadchodzi moment, gdy pan Rose albo pan Gamp, kimkolwiek teraz był, zacznie ciskać przedmiotami.
– Czego potrzeba by stwierdzić, czy jest opętany? – spytała możliwie cicho, ale pan Rose chyba ją usłyszał i nie spodobało się mu, że doszli do takich wniosków. Albo miał po prostu ochotę czymś rzucić. Porwał wazon, który stał na pobliskiej szafce i rzucił w ich kierunku, a Brenna w ostatniej chwili zdążyła rzucić protego.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (4250), Sebastian Macmillan (4225)




Wiadomości w tym wątku
[maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 28.05.2023, 12:36
RE: [marzec 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 30.05.2023, 00:57
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 30.05.2023, 12:48
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 02.06.2023, 22:14
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 03.06.2023, 23:31
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 08.06.2023, 00:14
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 08.06.2023, 16:24
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 13.06.2023, 00:52
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 13.06.2023, 09:58
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 15.06.2023, 23:02
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 15.06.2023, 23:38
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 18.06.2023, 01:05
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 18.06.2023, 14:09
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 21.06.2023, 22:50
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 21.06.2023, 23:35
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Sebastian Macmillan - 22.06.2023, 23:46
RE: [maj 1971] Egzorcyzmy w domu Rosów - przez Brenna Longbottom - 23.06.2023, 00:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa