Nicholas Nevan Alexander Travers
![[Obrazek: imgproxy.php?id=nCvtmAO.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=nCvtmAO.png)
Samotnik, który zamroził swoje serce i otoczył lodowym murem, aby nie dopuszczać do swego wnętrza innych. Nie okazuje emocji, ukrywając je pod swoimi zdradzieckimi maskami. Nie potrafi kochać i obdarzyć kogokolwiek ciepłym uczuciem. Nie darzy nikogo zaufaniem. Mało o sobie mówi, co czyni go człowiekiem tajemniczym. Pracowity, nie toleruje lenistwa. Posiada duże pokłady cierpliwości. Słuchacz i obserwator. Angażuje się w powierzone mu zadania. Dopuszcza do siebie terminy tolerancji i przywiązania.
Niewymowny, pracownik Departamentu Tajemnic, Komnaty Śmierci. Odkąd nekromancja stała się jego jedną z ulubionych i fascynujących dziedzin, zapragnął opanować wybrane jej zdolności. Spowodowało to u niego pragnienie poznana na ten temat jak najwięcej informacji.
Śmierciożerca. Bez lęku, bez strachu. Bez poczucia winy, bez litości. Jako nieakceptujący społeczność mugolaków, bez skrupułów jest wstanie odebrać im życie. Bądź zmusić ich do wycofania się ze świata magicznego, do mugolskiego.
Motyl (Papilio), symbol odrodzenia, przemiany, nadziei na lepsze jutro i dążenia do doskonałości. Stał się jego nieodłączną wizytówką. Symboliką wskazywania drogi. Niczym patronus i ukształtowana magia pokazowa. Nicholas za lepsze jutro uważa realizację ideologii Czarnego Pana. Że społeczność czystokrwistych czarodziei, będzie stanowiła własne prawo do zarządzania miastem, krajem a później i światem. Odrodzenie, termin przebadania tajemnic dotyczących śmierci. Nie spocznie, póki nie osiągnie sobie wyznaczonych celów.
Poznajmy się bliżej
W lustrze Ain Eingarp widzę siebie jako czarnoksiężnika. Opanowawszy wiedzę z zakresu czarnej magii i nekromancji.
Bogin przyjmuje przy mnie formę klatki. Odebranie wolności jest czymś najgorszym w naszym życiu. Czymś, co zabrania nam iść w obranym przez nas kierunku. Jednakże nie wiem, czy bardziej boję się tego ograniczenia, czy raczej zostania ojcem.
Amortencja pachnie mi sosną. Dająca błogi spokój i koncentrację. Przypomina mi o rezydencji rodzinnej, znajdującej się w otoczeniu lasów. Jest czymś uspokajającym, hamując uwolnienie się ukrytej w jego wnętrzu ”ludzkiej” bestii.
Moje ulubione zaklęcie to każde, które kończy się sukcesem. Nie ma konkretnego, które mógłby przedstawić. Każde ma swoje interesujące i praktyczne zastosowanie.
Mój patronus przyjmuje formę motyla. Zastanawiające, iż takie małe stworzenie, mogłoby być moim patronusem. Według wierzeń, jest on symbolem odrodzenia, przemiany i nadziei na lepsze jutro.
Wróżbiarstwo to dla mnie coś, do czego trudno się odnieść. Choć jest to dziedzina interesująca, to jednak nie tak bardzo, jak Nekromancja.
Czarna magia? Cóż, jest dziedziną, która nie powinna być zakazana w praktykowaniu. Dzięki niej, można bardzo wiele osiągnąć. Rozwiązać dość trudne problemy życiowe lub zawodowe. Nie zawsze musi być szkodliwa. Zawsze może być pomocna.
Za swoje największe osiągnięcie uważam zatrudnienie w Departamencie Tajemnic, Komnacie Śmierci. Bez względu na to, czy rodzina to akceptowała. Obranie własnej ścieżki życiowej i rozwój własnych umiejętności.
Stoję po stronie własnych przekonań i tego, który nauczył mnie wszystkiego – Roberta Mulcibera.
Moje serce należy do mnie.