13.06.2023, 00:06 ✶
Seria trzech listów, które otrzymała Danielle Longbottom na przestrzeni trzech lat.
Pierwszego listu właściwie nie było. Był tylko przewiązany jutowym sznurkiem bukiet żółtych tulipanów, który sowa przyniosła Danielle na początek zmiany w pracy. Dołączono do niego niewielką wizytówkę, na której napisano drobnym, starannym charakterem pisma:
Wszystkiego Najlepszego w Dniu Urodzin
U. Rookwood
Drugie życzenia zostały napisane na mugolskiej kartce urodzinowej, którą Ulysses zmodyfikował magią w taki sposób, że na w oryginale nieruchomym torcie, teraz drgały płonące świeczki, a gdy Danielle odwróciła ją, dostrzegła chowającego się na ostatniej stronie małego beagle’a w czapce urodzinowej. Ożywiony magią okazał się najwidoczniej bardzo nieśmiały. Łypał na uzdrowicielkę od czasu do czasu a jego ogon drgał coraz bardziej przyjaźnie. Po otworzeniu kartki, na biurko wypadły dwa bilety do mugolskiego kina.
z okazji Twoich urodzin przyjmij ode mnie najserdeczniejsze życzenia. Liczę, że los pozostawi Cię w dobrym zdrowiu a przyszłe miesiące okażą się sprzyjające w tych dziedzinach Twojego życia, w których byś chciała. Spełnienia wszystkich marzeń.
Twój
U. R.
PS: Czy byłaś kiedyś w kinie? Mugole bywają strasznie pomysłowi. Bez użycia magii potrafią ożywić ukryte na taśmach historie.
PS2: Jeśli kartka nie przypadła Ci do gustu, wyrzuć ją i daj mi znać. Prześlę Ci kwiaty. Będą odpowiedniejszym prezentem urodzinowym.
Trzeci list był właściwie liścikiem. Małą, złożoną na pół karteczką, która czekała na Danielle po przyjściu do pracy 15 kwietnia 1972 roku. Dołączono do niej opakowanie malin w czekoladzie.
Pierwszego listu właściwie nie było. Był tylko przewiązany jutowym sznurkiem bukiet żółtych tulipanów, który sowa przyniosła Danielle na początek zmiany w pracy. Dołączono do niego niewielką wizytówkę, na której napisano drobnym, starannym charakterem pisma:
15.04.1970
Danielle,Wszystkiego Najlepszego w Dniu Urodzin
U. Rookwood
Drugie życzenia zostały napisane na mugolskiej kartce urodzinowej, którą Ulysses zmodyfikował magią w taki sposób, że na w oryginale nieruchomym torcie, teraz drgały płonące świeczki, a gdy Danielle odwróciła ją, dostrzegła chowającego się na ostatniej stronie małego beagle’a w czapce urodzinowej. Ożywiony magią okazał się najwidoczniej bardzo nieśmiały. Łypał na uzdrowicielkę od czasu do czasu a jego ogon drgał coraz bardziej przyjaźnie. Po otworzeniu kartki, na biurko wypadły dwa bilety do mugolskiego kina.
15.04.1971
Danielle,z okazji Twoich urodzin przyjmij ode mnie najserdeczniejsze życzenia. Liczę, że los pozostawi Cię w dobrym zdrowiu a przyszłe miesiące okażą się sprzyjające w tych dziedzinach Twojego życia, w których byś chciała. Spełnienia wszystkich marzeń.
Twój
U. R.
PS: Czy byłaś kiedyś w kinie? Mugole bywają strasznie pomysłowi. Bez użycia magii potrafią ożywić ukryte na taśmach historie.
PS2: Jeśli kartka nie przypadła Ci do gustu, wyrzuć ją i daj mi znać. Prześlę Ci kwiaty. Będą odpowiedniejszym prezentem urodzinowym.
Trzeci list był właściwie liścikiem. Małą, złożoną na pół karteczką, która czekała na Danielle po przyjściu do pracy 15 kwietnia 1972 roku. Dołączono do niej opakowanie malin w czekoladzie.
Wszystkiego co najlepsze
U. Rookwood
U. Rookwood