Gdyby niepodjęty nagle temat o byłym mugolskim Ministrze Magii, Nicholas zapewne też udałby się do swojego pokoju odpocząć. Jednakże jego siostra miała ochotę na wspólną rozmowę, więc zdecydował się towarzyszyć jej jeszcze trochę tego wieczora, będąc sam na sam w salonie.
Zabić, nie zabije jej za wyrażanie swojego zdania, które dość często jest odmienne od rodziny i wielu czarodziei czystej krwi. Ich ojciec być może popracowałby jeszcze w Ministerstwie, gdyby nie ta zmiana. Nicholas wytrzymał tam i nie ma co ukrywać, wiele rzeczy proponowanych przez politycznie ukierunkowaną szlamę, nie odpowiadały mu.
Kiedy mężczyzna usłyszał odpowiedź siostry, pokręcił głową i sięgnął po swój kielich, który został na stole z niedopitym winem.
Może i minister miał inne spojrzenie na działalność Ministerstwa, to jednak nie było miejscem dla mugoli. Lepiej tutaj pasowałoby określenie - szlamy.
- Niezależnie od tego, jakie krążyły i krążą na jego plotki, nie było rozsądne, aby kandydował na Ministra Magii. W tej polityce ważne jest również pochodzenie. Mugol, nie powinien mieszać się do polityki czarodziei. Są pewne granice, których nie należy przekraczać.
Wyraził swoje zdanie na ten temat, trzymając się swojej teorii. Jeżeli faktycznie ktoś był odpowiedzialny za pomoc z zakończeniu kadencji i życia tego mugola, był wdzięczny tej osobie. Jeden uciążliwy problem mniej.