• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 10 11 12 13 14 … 16 Dalej »
[1.08.70] mugolski Londyn. Nuta dekadencji - Danielle & Ulysses

[1.08.70] mugolski Londyn. Nuta dekadencji - Danielle & Ulysses
Cień Swojego Ojca
Prawdziwa nienawiść to dar, którego człowiek uczy się latami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrząc na niego z daleka widzisz schludnego, nienagannie ubranego mężczyznę. Mierzy około 180 cm wzrostu. Jest szczupły. Nieszczególnie umięśniony. Ma ciemne włosy i jasne, niebieskie oczy. Z bliska okazuje się, że natura obdarzyła go wydatnym nosem i często zaciska usta w cienką linię. Rzadko się uśmiecha. Nie żartuje. Jest spięty. Ma pedantyczne ruchy. Aż do bólu opanowany i kontrolujący.

Ulysses Rookwood
#3
20.06.2023, 02:13  ✶  
Ulysses zamknął oczy na kilka sekund przed tym jak pojawiły się przed nimi ręce Danielle. To nie tak, że bardzo chciał ją przyłapać na zbliżaniu się do niego. W pewnej chwili, po prostu, zdał sobie sprawę, że rozpoznaje jej kroki, że nawet one wryły się w jego pamięć. Refleksja była tak niespodziewana – nawet dla niego samego – że zamarł, niemal nie reagując (poza tym przymknięciem oczu), gdy przystanęła za nim.
Ale jego twarz w tamtej sekundzie miała dość osobliwy wyraz. Nie zagościł na niej uśmiech (u niego niepokojący, głównie przez to, że nigdy się nie uśmiechał), ale na moment utraciła też sporo ze swojej zwyczajnej powagi i ponurości. Stała się łagodniejsza, jakby nieco bardziej spokojna a młody Rookwood pomyślał, że mógłby do tego nawyknąć. Do obecności Danielle, do jej pośpiesznych kroków, słabej woni perfum, śmiechu i ciepłych, małych rąk na swojej twarzy. Nie znosił bezsensownego dotyku, ale ten jej był odżywczy i sprawiał, że miał ochotę odwrócić się do niej i samemu ją dotknąć.
- To ta twoja zasada wzajemności, jak przypuszczam – odpowiedział na słowa ślicznej uzdrowicielki. Nie dał tego po sobie nijak poznać, ale cieszyła go myśl, że jeszcze chciała się z nim spotykać. Łatwiej będzie mu później usprawiedliwiać przez samym sobą, że wcale się nie narzucał, że przecież powiedziała tamtego dnia o następnym spotkaniu a wcześniej w Hyde Parku sama oferowała mu leki na bezsenność. – A ty tak, jakbyś chodziła na takie kursy regularnie – zauważył, jeszcze intensywniej zastanawiając się, czy w takim razie nie powinien jednak nałożyć jeansów i t-shirtu (chociaż ani jeansów, ani t-shirtów w ogóle nie nosił).
Zmarszczył brwi, nie do końca wiedząc czy z Danielle z niego żartowała, czy też nie. Wydawało mu się, że wyglądał idiotycznie i zachowywał się idiotycznie, rezygnując z krawata (lepiej już jednak było, by ten taplał się w sosie niż żeby młody Rookwood udawał luz, którego nie posiadał).
- Obawiam się, że to ja będę próbował ci dotrzymać kroku – sprostował. Jak zawsze właściwie. O ile nawet był w stanie zapamiętać każdy przepis i każde słowo prowadzącego, o tyle wciąż brakowało w nim życia i błyskotliwości, którymi aż błyszczała Danielle. – Ale zrobię wszystko, byś nie poczuła, że zmarnowałaś czas przychodząc tutaj – dodał z powagą.
A potem zrobił coś, czego właściwie nie robił zbyt często. Wyciągnął w stronę swojej towarzyszki rękę by ująć jej i wprowadzić ich do budynku. Trochę ten gest podpatrzył u wchodzących wcześniej mugoli, ale długo też myślał nad nim. Po prostu teraz dostał pretekst. Miał chłodną skórę, jakby mimo temperatury, było mu zimno.
W środku czekało na nich sporej wielkości prostokątne pomieszczenie. Wyglądem nieco przypominało klasę, z tą gigantyczną różnicą, ale zamiast ławek czekały na nich długie blaty z metalowymi koszykami, w których czekały na nich składniki na dzisiejszą lekcję. Przy jednym z nim, ubrany w biały fartuch i czapkę kucharską stał odwrócony do niej przodem wąsaty kucharz. Większość z uczestników kursu już zajęła miejsca, ale młody Rookwood wypatrzył dla nich wolne stanowisko w jednym z ostatnich rzędów i tam poprowadził Danielle.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Danielle Longbottom (1300), Ulysses Rookwood (1433)




Wiadomości w tym wątku
[1.08.70] mugolski Londyn. Nuta dekadencji - Danielle & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 17.06.2023, 00:15
RE: [1.08.70] mugolski Londyn. Nuta dekadencji - Danielle & Ulysses - przez Danielle Longbottom - 18.06.2023, 02:00
RE: [1.08.70] mugolski Londyn. Nuta dekadencji - Danielle & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 20.06.2023, 02:13
RE: [1.08.70] mugolski Londyn. Nuta dekadencji - Danielle & Ulysses - przez Danielle Longbottom - 22.06.2023, 22:07
RE: [1.08.70] mugolski Londyn. Nuta dekadencji - Danielle & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 29.06.2023, 21:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa