• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[1968, obrzeża niemagicznego Londynu] Obce światy - Victoria & Ulysses

[1968, obrzeża niemagicznego Londynu] Obce światy - Victoria & Ulysses
Cień Swojego Ojca
Prawdziwa nienawiść to dar, którego człowiek uczy się latami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrząc na niego z daleka widzisz schludnego, nienagannie ubranego mężczyznę. Mierzy około 180 cm wzrostu. Jest szczupły. Nieszczególnie umięśniony. Ma ciemne włosy i jasne, niebieskie oczy. Z bliska okazuje się, że natura obdarzyła go wydatnym nosem i często zaciska usta w cienką linię. Rzadko się uśmiecha. Nie żartuje. Jest spięty. Ma pedantyczne ruchy. Aż do bólu opanowany i kontrolujący.

Ulysses Rookwood
#7
25.06.2023, 15:18  ✶  
Przez oczy młodego Rookwooda przebiegł jakiś daleki cień.
- Dla mnie to jak wybór między dżumą a cholerą – sprecyzował wreszcie. Jeden zły, drugi równie wstrętny. Pierwszy uderzający z miejsca, drugi raczący powoli większymi i mniejszymi konsekwencjami aż wreszcie powodujący nieuchronną katastrofę. Leach był groźniejszy, bo próbował rzucać się do mącenia w świecie mugoli, Tuft pozostawał tylko wybranym na drodze nepotyzmu i słabości do jego matki durniem.
Ulysses nie był jawnie wrogi wobec mugoli, mugolaków lub czarodziei półkrwi. Właściwie to nie był wobec nich wrogi nawet w skrytości swojego ducha. W przypadku mugoli mocno popierał opinię Victorii: należeli do innego świata. Ani czarodzieje nie mieli prawa w nim mieszać, ani tym bardziej mugole nie powinni nigdy dowiedzieć się o magii. Na szlamy patrzył ostrożnie, nie do końca przekonany czy rzeczywiście mogli porzucić życie w jednym świecie i przenieść je do drugiego. Minister Magii Nobby Leach i jemu podobny cymbał z dzisiejszego zdarzenia tylko potwierdzali jego obawy. Ale półkrwi? Tu, pewnie młody Rookwood, gdyby tylko zależało mu na forsowaniu swojego zdania, mocno starłby się z ojcem. Nie musiał wielbić mugoli by zajrzeć do statystyk i przekonać się, że czystokrwiste rody były skazane na wymarcie, jeśli więc czarodzieje chcieli istnieć musieli zasilać swoje społeczeństwo mugolakami (i może, w szczególnych przypadkach także osobnikami kompletnie pozbawionymi magii).
Był pragmatykiem, nawet jeśli jego poglądy dla wielu okazałyby się zbyt kontrowersyjne, by je zaakceptować.
Dopiero, gdy znaleźli się na dworze, spięte ramiona młodego Rookwooda nieco się rozluźniły. Nadal wyglądał jakby połknął kij, ale teraz spoglądał z niemałym zainteresowaniem na idealnie ułożone nieforemne kamienie, które odgradzały wysypaną białym żwirkiem ścieżkę od trawnika.
Nie odpowiedział na pytanie Victorii. Czy było w porządku? Z nim jak najbardziej. Przecież tragedia, która wydarzyła się w tym domu nie była jego cierpieniem. Ale jednocześnie nie chciał tego pamiętać. Nie w tych wszystkich szczegółach, które musiałyby potem pozostać w jego głowie na całą wieczność, nawet wtedy gdy całe wydarzenie stanie się dla innych wytartą, kilkusekundową migawką.
- Słyszałem ostatnio, że Leach zaczął podupadać na zdrowiu – powiedział, zamiast skupiać się na własnych emocjach. Prywatnie sądził, że albo rzeczywiście był chory, albo wreszcie komuś na tyle zaszedł za skórę, że postanowił zrobić z nim porządek. Kto wie? Może nawet była to jakaś większa zmowa, o której młody Rookwood ani nie wiedział, ani nie chciał wiedzieć? Bo gdyby wiedział, gdyby przyszło mu zmierzyć się z kolejnymi faktami, mógłby z irytacją uświadomić sobie, że chociaż mugole nie mieli magii, dawno już wyszli z epoki średniowiecznych trucizn, które tak ukochali czarodzieje. – Ale wtedy… - zamyślił się, nie wiedząc jak powinien skończyć swoją myśl. – Może choroba pomoże mu w zrozumieniu, że są rzeczy ważniejsze niż wtrącanie się w to, w co nie powinien.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ulysses Rookwood (2172), Victoria Lestrange (2632)




Wiadomości w tym wątku
[1968, obrzeża niemagicznego Londynu] Obce światy - Victoria & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 08.05.2023, 18:49
RE: [1968, obrzeża niemagicznego Londynu] Obce światy - Victoria & Ulysses - przez Victoria Lestrange - 08.05.2023, 21:42
RE: [1968, obrzeża niemagicznego Londynu] Obce światy - Victoria & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 11.05.2023, 02:33
RE: [1968, obrzeża niemagicznego Londynu] Obce światy - Victoria & Ulysses - przez Victoria Lestrange - 07.06.2023, 16:54
RE: [1968, obrzeża niemagicznego Londynu] Obce światy - Victoria & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 12.06.2023, 21:04
RE: [1968, obrzeża niemagicznego Londynu] Obce światy - Victoria & Ulysses - przez Victoria Lestrange - 21.06.2023, 07:51
RE: [1968, obrzeża niemagicznego Londynu] Obce światy - Victoria & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 25.06.2023, 15:18
RE: [1968, obrzeża niemagicznego Londynu] Obce światy - Victoria & Ulysses - przez Victoria Lestrange - 30.06.2023, 00:00
RE: [1968, obrzeża niemagicznego Londynu] Obce światy - Victoria & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 06.07.2023, 00:23
RE: [1968, obrzeża niemagicznego Londynu] Obce światy - Victoria & Ulysses - przez Victoria Lestrange - 10.07.2023, 18:58

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa