• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9
11 marca 1972 / Elliott i Loretta / Ulica

11 marca 1972 / Elliott i Loretta / Ulica
Devil in disguise
She's dancing by herself
She's crowned the queen of hell
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stukot obcasów zwiastuje jej chuderlawą, drobną posturę, którą skrzętnie ukrywa pod pstrokatymi, szerokimi koszulami, szerokimi nogawkami spodni i kapeluszami z okrutnie wielkim rondem. Blada, o twarzy pokrytej pajęczynką piegów, oczach roziskrzenie piwnych, ustach surowo wykrojonych. Na jej obliczu często pełznie uśmiech, ukazujący nieidealne zęby, o skrzywionych kłach – jest w niej jednak coś rozbrajająco szczerego. Aura czerwona, intensywna, niejednokrotnie przytłaczająca.

Loretta Lestrange
#3
02.11.2022, 11:55  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.06.2023, 16:51 przez Loretta Lestrange.)  

Choć na ogół uśmiech na jej twarzy rozlewał się miękko, bardziej jak lepki, późnoletni sok, aniżeli nieprzejednane, gwałtowne drganie kącików ust – tym razem jednak napiętnowało się całunem odmienności w swej materii. Myśli lotne, miriady w zasadzie, kłębiły się w niespójność w kruchym umyśle, zahaczając o tematy różnorakie i mnogie; na pracy (tej, która zostawiła zaschnięte pociągnięcia akrylu na smukłych palcach) oraz na kwestiach rodzinnych i rozbieżnych. Istotnie, z prędkością nieomal sięgającą światła, stukotem obcasów zwiastowała swoją obecność na ulicy Pokątnej.

Pięta-palce, pięta-palce, pięta-…

Zamroczyło ją wręcz niesamowicie, gdy z gwałtownością niemałej wichury, burzy targającej rzęsistym deszczem sady, dusznością odnajdywalną w chłodzie bytowania – wpadła na osobistość początkowo nieplasującą się pośród znajomych oblicz, uśmiech jednak rozkwitł, pąsem znacząc oblicze, gdy tylko skojarzyła koncepcję wszechświata bzdurnie umieszczoną w tym spotkaniu.

Uniosła dłoń, lekko drżącą, przykładając ją do drobnego, znaczonego pajęczyną piegów nosa – tego, który spotkał się w bezlitosnej kolizji z ramieniem młodego (czy już aż tak?) Malfoy’a. I gdy tak zbierała te papiery niepoukładane, pochylając się nad jedną ze stronic, prędko zreflektowała się, iż z jej nosa kapie parę zaledwie kropel szkarłatnej posoki. Ułożyły się tuż na podpisie Elliotta – sama Loretta rozszerzyła szeroko oczy i naprędce wytarła nos o rękaw koszuli.

– Nie będziemy się teraz przerzucać winą – rzekła, wyciągając ręce przed siebie; te, w których piętrzyły się uprzednio porozrzucane świstki papieru.

– Ach, istotnie, wspominał coś. Nie uważasz, Elliocie, że te całe konwenanse to bardzo głupie są? No bo przecież mogłabym teraz być śmielsza i zaproponować zawadiacko kawę, jednak no właśnie – nie potrafię. Tę metaforę kieruję więc do ciebie, jeśli jej nie odbierzesz w sposób właściwy, nie wyłamiemy się z tych okropnie brzydko usztywniających ram! – rzekła na jednym wdechu. – W końcu estetyka to moje drugie imię.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Elliott Malfoy (444), Loretta Lestrange (659)




Wiadomości w tym wątku
11 marca 1972 / Elliott i Loretta / Ulica - przez Loretta Lestrange - 23.10.2022, 17:02
RE: 15 kwietnia 1972 / Elliott i Loretta / Ulica - przez Elliott Malfoy - 24.10.2022, 20:23
RE: 15 kwietnia 1972 / Elliott i Loretta / Ulica - przez Loretta Lestrange - 02.11.2022, 11:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa