• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[Noc 02/03.05.72, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu

[Noc 02/03.05.72, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu
broom broom
Throw me to the wolves and
I'll return leading the pack
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Mavelle Bones
#2
29.06.2023, 18:28  ✶  
- ... jak zobaczę jeszcze jednego uzdrowiciela koło siebie, który miałby mnie oglądać, to zacznę krzyczeć - mruknęła w odpowiedzi, nieszczególnie zachwycona roztoczoną wizją. Tak, Brenna chciała dobrze. Tak, rozważenie uzdrowiciela spoza Brytanii nie brzmiało głupio - bo i też inne praktyki uzdrowicielskie, inne podejście, bla, bla, bla. Naprawdę nie brzmiało to głupio.
  Ale miała dość.
  Miała cholernie dość - i tak odnosiła wrażenie, że z tego szpitala to dosłownie wyszła cudem, a najchętniej to by ją zamknęli w jakiejś ciemnicy, żeby móc badać, badać, badać. Bo nie, takie zimno, jakie odczuwała i z jakim mógł zapoznać się każdy, kto nie utrzymał rąk przy sobie, nie było czymś naturalnym.
  Wręcz przeciwnie.
  Sprawiało to, że czuła się - mocno eufemistycznie mówiąc - dziwnie. Była inna. Czuła się inaczej. A kwestie fizyczne nie stanowiły jedynych problemów, z jakimi musiała się zmierzyć - bo jeszcze więcej działo się w głowie czarownicy. Posmak porażki, świadomość, że najwyraźniej zamknął jej usta, woń śmierci, zdająca się jej nie opuszczać ani na chwilę. Głosy. Wspomnienia zlewające się i mieszające ze sobą. Ta dziwna świadomość, że... zrobiła co? Niechcący dobiła bez reszty własnego wujka? Że jego duch nie zazna nigdzie spokoju, tylko jest gdzieś... w niej?
  Po Beltane spodziewała się naprawdę wielu rzeczy, ale na pewno nie tego, że trafi gdzie indziej, że przeżyje to, co przeżyła, a na dodatek wisienką na torcie okazywała się burza, która ponownie się rozpętywała. Burza, która dawno temu przygasła, a potem była utrzymywana skutecznie pod obcasem. Mawiało się, że serce nie sługa i w tym przypadku sprawdzało się to jak nigdy - bo teraz zdawało się wręcz oszaleć i nie zważać na zdrowy rozsądek. Wiedziała przecież, jaki jest Moody.
  Nie bez powodu powiedziała "dość".
  Wiedziała, lizała swoje rany, zachowywała rozsądek, ignorując tę dziwną nutę, której nie dało się całkiem wyrugować, ale teraz? Teraz udawanie, że ona nie istnieje stawało się niemożliwe. I nie, to już nie była nuta, tylko burza.
  Siedziała przed kominkiem, z kolanami przyciągnietymi do piersi, jakby to miało cokolwiek pomóc w przełamaniu odczuwania zimna. Wpatrywała się w tańczące płomienie, rozważając między innymi, jak bardzo głupim (mądrym?) pomysłem będzie wsadzenie ręki pomiędzy tańczące jęzory. Czy wtedy uda się poczuć choć odrobinę ciepła? Czy się sparzy? Czy cokolwiek poczuje?! Instynkt samozachowawczy kazał jednak się wstrzymać... a może to nie instynkt, tylko obecność Brenny, która wparowała do pokoju. Bones zerknęła w stronę kuzynki, odnotowując w duchu - z pewną rezygnacją - że choć Longbottom była cudowna, to jej działania niewątpliwie zostały skazane na porażkę. Stos koców? Nie mogła pozbyć się przeświadczenia, że osiągnie tym jedno, wielkie nic. No, może poza tym, że pod taką stertą to pewnie ulegnie zgnieceniu i następnego ranka w łóżku znajdą zimny naleśnik.
  - Nie jest to głupi pomysł - przyznała dość niechętnie. Magipsychiatra... zapewne przydałby się i jej samej, tyle że brygadzistka nie należała do osób, które bardzo chętnie dzieliły się tym, co im w głowie siedzi. Zwłaszcza jeśli mowa o kimś zgoła nieznanym - Tylko pytanie, czy ktokolwiek będzie chciał z nim porozmawiać - mruknęła jeszcze, bez większego przekonania.
  Pokręciła głową. Nie, żadnej Francji, Bułgarii, najgorętszych tropików (choć za parę dni, zapewne, przyjdzie jej zmienić zdanie, gdy odkryje, jak bardzo stała się teraz rozpoznawalna...), czegokolwiek innego - w Brytanii nadal bruździł dzban, a także... nie dało się tego nie przyznać sama przed sobą: tu znajdowało się jej serce.
  Parsknęła cicho, z pewnym rozbawieniem. W końcu, choć odrobina uśmiechu. Wstała zaraz, przeciągnęła się, rozprostowując kości - widać siedziała na tej podłodze przez parę dobrych chwil - i skierowała w stronę łóżka, żeby pomóc kuzynce w przerzucaniu sterty okryć. W najgorszym razie zwali je z siebie w środku nocy, ewentualnie posłużą Gałganowi jako legowisko. Czy coś.
  - I mam je położyć na sam ich szczyt? - bo w końcu w bajce spało się NA wszystkich warstwach, a ona miała POD nimi spać, czyż nie? - Nie mogę się pozbyć wrażenia, że zginę pod tym wszystkim - stwierdziła w końcu, po chwili milczenia, gdy już przerzuciła któryś z kolei koc.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2963), Mavelle Bones (3078), Pan Losu (186)




Wiadomości w tym wątku
[Noc 02/03.05.72, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu - przez Brenna Longbottom - 29.06.2023, 00:13
RE: [03.05.72 o zmierzchu, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu - przez Mavelle Bones - 29.06.2023, 18:28
RE: [03.05.72 o zmierzchu, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu - przez Brenna Longbottom - 29.06.2023, 18:35
RE: [03.05.72 o zmierzchu, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu - przez Mavelle Bones - 29.06.2023, 18:41
RE: [03.05.72 o zmierzchu, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu - przez Brenna Longbottom - 29.06.2023, 18:47
RE: [03.05.72 o zmierzchu, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu - przez Mavelle Bones - 29.06.2023, 18:54
RE: [03.05.72 o zmierzchu, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu - przez Brenna Longbottom - 29.06.2023, 19:03
RE: [03.05.72 o zmierzchu, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu - przez Mavelle Bones - 29.06.2023, 19:38
RE: [03.05.72 o zmierzchu, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu - przez Brenna Longbottom - 29.06.2023, 19:52
RE: [Noc 02/03.05.72, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu - przez Mavelle Bones - 01.07.2023, 11:50
RE: [Noc 02/03.05.72, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu - przez Pan Losu - 01.07.2023, 11:50
RE: [Noc 02/03.05.72, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu - przez Brenna Longbottom - 01.07.2023, 13:01
RE: [Noc 02/03.05.72, Dom Longbottomów] Księżniczka na ziarnku grochu - przez Mavelle Bones - 01.07.2023, 14:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa