29.06.2023, 22:29 ✶
Odpowiedź przyszła dopiero kilka godzin później.
Sebastianie,
dziękuję. Jestem ci winna kawę. (Mam na myśli taką, nad którą nie usłyszysz o przeklętych czaszkach albo szalonych egzorcystach. Ani o sprawdzaniu czy pewna wieszczka naprawdę dobrowolnie dzieli ciało z Pytią Delficką, czy jest oszustką, próbującą wydobyć pieniądze od klientów.)
Chodziło mi o życie, posiadanie wszystkich kończyn i uniknięcie innych, nieprzyjemnych obrażeń.
Chociaż raz to nie ja przyniosłam Ci paskudną sprawę. Nie zaskakuje mnie to: bo możesz wierzyć lub nie, ale tak naprawdę nie jestem pewna, co stało się na tej polanie, chociaż tam byłam - zdaje mi się jednak, że Voldemort naruszył prawa natury. Nie zdziwiłabym się, gdyby dzięki temu jakiś duch zdołał wyrwać się z Limbo. Kiedy walczyliśmy ze śmierciożercami, zrobił coś z ogniskami Beltane. O tym, co może dzięki temu zyskać, pewnie Macmillanowie wiedzą znacznie więcej ode mnie. Jestem tylko prostą Brygadzistką.
Brenna L.
dziękuję. Jestem ci winna kawę. (Mam na myśli taką, nad którą nie usłyszysz o przeklętych czaszkach albo szalonych egzorcystach. Ani o sprawdzaniu czy pewna wieszczka naprawdę dobrowolnie dzieli ciało z Pytią Delficką, czy jest oszustką, próbującą wydobyć pieniądze od klientów.)
Chodziło mi o życie, posiadanie wszystkich kończyn i uniknięcie innych, nieprzyjemnych obrażeń.
Chociaż raz to nie ja przyniosłam Ci paskudną sprawę. Nie zaskakuje mnie to: bo możesz wierzyć lub nie, ale tak naprawdę nie jestem pewna, co stało się na tej polanie, chociaż tam byłam - zdaje mi się jednak, że Voldemort naruszył prawa natury. Nie zdziwiłabym się, gdyby dzięki temu jakiś duch zdołał wyrwać się z Limbo. Kiedy walczyliśmy ze śmierciożercami, zrobił coś z ogniskami Beltane. O tym, co może dzięki temu zyskać, pewnie Macmillanowie wiedzą znacznie więcej ode mnie. Jestem tylko prostą Brygadzistką.
Brenna L.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.