• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley

[Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#9
30.06.2023, 23:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.06.2023, 23:56 przez Stanley Andrew Borgin.)  

- Proszę, zrób to - wycedził z buzi bez większych emocji w głosie jakby to była dla niego co najmniej zwykła sprawa - Ale gwarantuję Ci, że nie skończy to się dla Ciebie za dobrze... - ostrzegł zanim zapadła jej decyzja odnośnie ewentualnej próby wyrządzenia mu krzywdy. Co by nie mówić, dla Borgina nie miało to większego znaczenia czy Menodora skieruje swoją różdżkę przeciwko niemu czy jednak nie. W ten sposób mogłaby mu tylko oszczędzić wszelkich czy nieprzyjemnej terapii.

- Wiesz... - uśmiechnął się mimo wszystko do młodej stażystki - Mogę pójść w tym momencie i nigdy więcej nie wrócić... - przedstawił swoją propozycję, wycofując się o dwa kroki do tyłu tym samym - Ale nie mogę obiecać, że moi kuzyni zrobią to samo... Wiesz jacy oni są... - wzruszył ramionami, sugerując, że nie bardzo ma cokolwiek z tym wspólnego - chociaż należało wspomnieć, że wszelakie próby poinformowania rodziny o jej miejscu zatrudnienia należały do Stanleya, który oczywiście nie omieszkał ich poinformować - A co jakby zamierzali nagle odwiedzać Munga codziennie? - złapał się za bródkę jakby co najmniej starał się wymyślić ewentualną możliwość wyjścia z tej sytuacji - Ale to ktoś musiałby ich poinformować o takim miejscu... - przetarł ręce w zadowoleniu - Na przykład ja... - wskazał na siebie palce, unosząc na nią wzrok spod byka z szyderczym uśmiechem - Wiesz, że jeżeli ja teraz opuszczę ten budynek to oni będą w stanie zjawić się tutaj w 15 minut? Może pół godziny? - przyjrzał się byłej Borginowej jakby z pewnym zainteresowaniem, a następnie cofnął się jeszcze o krok aby tym samym zachować pewien bufor bezpieczeństwa między ich dwójką.

- Powiedzmy, że nie mam zamiaru Cię bardziej krzywdzić niż do tej pory zrobił to los, a moje słowa możesz uznać za przestrogę lub swego rodzaju ostrzeżenie... - stwierdził z równie obojętną miną, która gościła na jego twarzy jeszcze kilkanaście sekund temu - Pamiętaj tylko, że ja mam pewne daleko idące zobowiązania wobec naszej rodziny - wypowiadając te słowa, specjalnie się uśmiechnął. Zwłaszcza kiedy wymawiał słowa związane z ich "wspólną" rodziną, do której jednak Menodora już nie należała z woli ich babki - Powinnaś być wdzięczna, że natrafiłaś tutaj na mnie i daje Ci taką szansę na przeżycie... Czy to nie czyni ze mnie dobrodusznej osoby? I pomyśleć, że tyle dobrego zrobiłem zamiast pójść na wizytę do swojego lekarza... Aż nie do uwierzenia... - pokręcił głową na własne zachowanie jako, że uważał je za złe lub nawet nieposłuszne względem własnej rodziny - Miej na uwadze tylko jedno... Reszta rodziny będzie z wielką chęcią odwiedzać świętego Munga aby Cię odnaleźć... Gdyby tylko łączyły nas jakieś większe więzi to mógłbym być bardziej zaangażowany w całą sprawę ale tak to żyj sobie dalej... Może się jeszcze kiedyś spotkamy w innych okolicznościach albo i nie. Może będę mógł kiedyś spojrzeć na Twój nagrobek i pomyśleć, że reszta Borginów wykonała swoją robotę poprawnie, kiedy ja nie byłem w stanie tego zrobić? - rzucił z obojętnością w głosie. Sama Crawley nic mu przecież nie zrobiła ani nie zawiniła. Ale zobowiązania wobec swoich bliskich to była jednak rzecz święta.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dora Crawford (2425), Stanley Andrew Borgin (3027)




Wiadomości w tym wątku
[Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 05.04.2023, 16:37
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Dora Crawford - 07.04.2023, 03:38
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 08.04.2023, 21:17
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Dora Crawford - 08.04.2023, 23:43
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 09.04.2023, 15:06
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Dora Crawford - 19.04.2023, 02:46
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 20.04.2023, 20:37
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Dora Crawford - 29.05.2023, 02:39
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 30.06.2023, 23:54
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Dora Crawford - 06.09.2023, 17:19
RE: [Czerwiec 1971] Non obliviscar de Borgins || Menodora & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 09.09.2023, 16:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa