• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki

1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki
broom broom
Throw me to the wolves and
I'll return leading the pack
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Mavelle Bones
#5
01.07.2023, 16:12  ✶  
Mawiało się, że wraz z nowym dniem przychodziła nowa nadzieja i nowe możliwości – ale było wręcz odwrotnie. Jeśli jakakolwiek nadzieja jeszcze się tliła, to wizyta na Polanie Ognisk jedynie utwierdziła ją w przekonaniu, że naprawdę nie odnajdą Derwina żywego. Że on znajduje się gdzieś w niej samej i…
  … och, do jasnej cholery, jak miała spojrzeć w oczy Dani i jej powiedzieć, że słuchaj, bardzo mi przykro, ale twojego taty na pewno już z nami nie ma? Mimo że nie możemy go znaleźć, więc niby dopóki nie ma ciała, to jest nadzieja?
  Jak miała wytłumaczyć, że miała pewność, iż sprawy wyglądają właśnie tak? Och, Matko…
  Prawie się rozsypała, gdy wróciła do domu wraz z Brenną i znalazły listy. Przez chwilę naprawdę miała ochotę po prostu usiąść, zwinąć się w kłębek, najlepiej zniknąć. Tak, to jeszcze bardziej utrudniało znalezienie odpowiednich słów…
  … i jeszcze okazało się, że odnaleziono Idę.
  Nie, nie mogła zostać w domu. Raz, że poinformowanie Dani nie mogło dłużej czekać. Dwa, że nie zanosiło się na to, by ta wkrótce wróciła. Trzy, nie mogła tego zawrzeć w kilku słowach spisanych na papierze i oddać je sowie.
  Cztery. Coś podpowiadało, że w tym momencie Moody nie mógł – nie powinien – być sam.
  Przez parę długich chwil ściskała te cholerne listy, wpatrując się w nie niewidzącym spojrzeniem, aż w końcu podjęła ostateczną decyzję. Teleportacja nie działała, Fiuu nie działało, czekanie na Błędnego Rycerza? Nie, odpadało. Wypadła jak burza na zewnątrz – nie sama zresztą – od czego w końcu miało się motor, czyż nie?
  I jak burza wpadła do szpitala, niemalże dosłownie ciągnąc za sobą Brennę w dokładnie ten sam sposób, co ta miała w zwyczaju robić z nią samą. Choćby po to, żeby jej nie zgubić – jakkolwiek by nie patrzeć, w Mungu panował nie taki mały chaos. Za dużo rannych, za dużo szukających swoich bliskich…
  … gdyby ją spytać, to nie byłaby pewna, jak odnalazła właściwy pokój. Dopchała się do recepcji? Dopadała na korytarzu każdego, kogo strój wskazywał, że może znać odpowiedź na Pytanie? Biegła od jednego do drugiego, zaglądała i nie widząc charakterystycznej sylwetki pędziła dalej?
  Te minuty podejrzanie łatwo rozmazywały się w pamięci.
  Stanęła w drzwiach, wypuszczając w końcu dłoń Brenny, która pozostała na korytarzu. Z rozwianym włosem, oddychając dość szybko, jakby miała za sobą jakiś maraton – choć tak po prawdzie, niewiele do tego brakowało. Zamarła na chwilę, obrzucając pomieszczenie spojrzeniem, przesuwając je z Dani na Alka i odwrotnie.
  Chciała coś powiedzieć. Poprosić kuzynkę o chwilę na osobności. Wyjaśnić. Chciała tak wiele, tak wiele słów układała sobie w głowie, żeby to wszystko pierzchło, gdy w końcu nogi poniosły ją w stronę uzdrowicielki, aby zamknąć na chwilę w objęciach. Chciała – i ostatecznie nie mogła. Bo gdy tak przytulała Dani – poniosła wzrok.
  Nie rozumiała, co się dzieje, ale i też nie zastanawiała się nad tym, nie teraz. Nie była w stanie. Wszystko to, co w sobie nosiła przez całe lata, to, co pozostawało uśpione, już wcześniej dawało o sobie znać, ale teraz, gdy znajdowali się tak blisko siebie… Zdawało się odbierać też i rozsądek.
  - Dziękuję. Porozmawiajmy za chwilę, dobrze? – tyle zdążyła szepnąć, zanim wypuściła kuzynkę i skierowała się w stronę Alka, jakby popychana niewidzianą siłą.
  - Moody – wychrypiała cicho, wyciągając swoją dłoń, chcąc ją położyć na ramieniu mężczyzny, zacisnąć lekko, w geście wsparcia. O ile nie ucieknie. Właściwie to chciała nawet więcej, ale też jakimś cudem wykrzesała z siebie odrobinę rozsądku… - Co z nią? – spytała w końcu, zdobywając się na tylko tyle i aż tyle.
  A naprawdę chciała więcej. Przytulić do piersi. Zapewnić, że jest tutaj, nie zostawi go już nigdy (hej, serce, upadłeś na głowę?), że ma całe jej wsparcie, jakie tylko mogła udzielić. Tylko czy musiała to wszystko mówić?
  Bo przecież tu była. Przybiegła, choć nie prosił.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (5910), Bertie Bott (2101), Danielle Longbottom (2710), Eden Lestrange (4021), Mavelle Bones (3293)




Wiadomości w tym wątku
1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 29.06.2023, 17:07
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 01.07.2023, 14:09
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 01.07.2023, 15:05
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 01.07.2023, 15:57
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 01.07.2023, 16:12
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 01.07.2023, 17:00
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 01.07.2023, 21:26
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 02.07.2023, 20:34
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 03.07.2023, 20:57
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 06.07.2023, 00:05
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 07.07.2023, 11:21
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 07.07.2023, 17:57
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 08.07.2023, 14:18
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 09.07.2023, 00:27
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 13.07.2023, 16:46
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 14.07.2023, 14:41
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 14.07.2023, 22:30
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 17.07.2023, 12:04
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 22.07.2023, 23:50
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 02.08.2023, 00:48
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 02.08.2023, 20:43
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 19.08.2023, 00:20
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 28.08.2023, 23:22
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 05.09.2023, 14:10
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 06.09.2023, 04:58
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 16.09.2023, 23:55
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 17.09.2023, 19:00
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 18.09.2023, 09:21
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 18.09.2023, 14:34
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 18.09.2023, 17:05
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 21.09.2023, 21:54
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 23.09.2023, 16:08
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 26.09.2023, 20:52
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 19.11.2023, 17:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa