• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
« Wstecz 1 2
1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata

1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
01.07.2023, 18:52  ✶  
Gdy obudziła się tego ranka, po zaledwie jakichś czterech godzinach snu, przez te parę sekund nim otrząsnęła się z koszmarów, nie pamiętała wszystkiego, co się stało. A potem świadomość wróciła i Brenna zrozumiała, że koszmar wciąż trwał. Sen nie był tylko snem, Voldemort zdobył moc, na polanie zginęły dziesiątki czarodziei, a prześladujący ją obraz ducha dziecka nie stanowił wytworu wyobraźni.
Wstała z łóżka, na którym zasnęła u boku kuzynki, wyplątając się spod kołder, koców i entuzjastycznie nastawionych do życia psów. O ile zwykle zabrałaby je na spacer, tym razem poprosiła skrzatkę, by zajęła się tym za nią, a sama poszła się pośpiesznie przebrać w mundur. W pośpiechu porwała z kuchni jakąś bułkę. Do wyjścia z domu była gotowa już nim świat zaczęła wypełniać szarość świtu. Było jasne, że dziś nie będą pracowały z biura. Niewiele osób z BUM pewnie stamtąd pracowało – wciąż byli potrzebni w Kniei. Kolejne godziny spędziły już tam, w miejscu, do którego ściągano każdego pracownika Ministerstwa, do którego dano radę dotrzeć.
- Nie przepraszaj. To przecież nie twoja wina – mruknęła Brenna, zapatrzona gdzieś na linię drzew. Ponurym tonem. Też próbowała chwycić trop w wilczej postaci i nie zdołała. Dziś zresztą ogólnie czuła się bezużyteczna, bo kolejna z wielu wycieczek po okolicy nie przyniosła żadnego rezultatu – nie znalazły ani wujka, ani nikogo innego. Rozglądała się, szukając śladów, które mogłaby zbadać jako widmowidz. I każdego pracownika BUM albo aurorów, którego dostrzegła, pytała o to samo.
Ale w głębi duszy była już pewna, że wujek nie żyje, nawet bez słów Mavelle, która najwyraźniej zobaczyła to i owo w limbo, i nie, niestety, nie był to żaden wybieg Voldemorta. Doświadczenie podpowiadałoby jej to samo. Cywil zaginiony tak długo mógłby być jeszcze żywy, ale Derwin na pewno walczył na tej polanie, nie umknął, by znaleźć kryjówkę. I zaczynała powoli sądzić, że nie zdołają nawet znaleźć ciała, które będą mogli pochować. Będą musiały teraz wrócić do domu i powiedzieć o tym Danielle.
Był aurorem. Znał ryzyko.
Poczucie winy jednak i tak skręcało się gdzieś w jej wnętrzu. (Poczucie winy: to było chyba coś, co w jej duchu teraz przewyższało gorycz i wściekłość, czuła się winna tak wielu rzeczy, że nie potrafiła ich nawet zliczyć.)
Gdyby nie powiedziała mu, że tego wieczora może dojść do ataku…
Przeniosła wzrok na kuzynkę i wtedy dostrzegła, że jej oczy stają się dziwnie zamglone, spojrzenie nieobecne. Tak samo, jak wczorajszego wieczora. Brenna doskoczyła do niej, gotowa ją powstrzymać, gdyby nogi miały się pod nią ugiąć.
- Mavy? Wszystko w porządku? – spytała, chwytając dłonie Bones (zimne: tak bardzo zimne, ale nie zareagowała na ten chłód, jakby wszystko było jak zwykle).


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1709), Mavelle Bones (1636), Pan Losu (191)




Wiadomości w tym wątku
1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Mavelle Bones - 01.07.2023, 18:39
RE: 1972, Wiosna - 2 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Pan Losu - 01.07.2023, 18:40
RE: 1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Brenna Longbottom - 01.07.2023, 18:52
RE: 1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Mavelle Bones - 02.07.2023, 17:41
RE: 1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Brenna Longbottom - 05.07.2023, 20:37
RE: 1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Mavelle Bones - 09.07.2023, 19:52
RE: 1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Brenna Longbottom - 09.07.2023, 20:07
RE: 1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Mavelle Bones - 09.07.2023, 21:29
RE: 1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Brenna Longbottom - 09.07.2023, 21:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa