02.07.2023, 11:26 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.07.2023, 17:58 przez Brenna Longbottom.)
Gdy Brenna dostrzegła znaki nakreślone na podłodze, krew uderzyła jej do głowy. Żadni mugole. Może porywacze, może nie, ale z pewnością czarnoksiężnicy, wtargnięcie tutaj stało się więc nie tylko usprawiedliwione, a wręcz pożądane. Nie była aurorką i całe życie unikała nekromancji, więc niekoniecznie widywała takie rzeczy codziennie i nie mogła mieć pewna, co oznacza dokładnie ten wzór, ale łatwo było wpaść na to, że w grę wchodziła czarna magia.
I że jeśli to oni porwali chłopca, najwyraźniej dziecko było potrzebne im do jakiegoś rytuału.
Powstrzymała się przed wpadnięciem do pomieszczenia w pełnym pędzie, ale opanowała ten odruch ostatkiem sił. Niemniej nie działała już tak powoli i metodycznie, jak dotąd, bo chociaż wyglądało na to, że jeszcze nie dopełniono rytuału, to światło płonęło od paru godzin, i o bogowie, czy ta krew, którą wyczuwała wcześniej… Wszystko w niej rwało się do działania. Teraz, już, natychmiast, Ruszyła po prostu do pokoju, po drodze zerkając w stronę schodów, czy ktoś nie wypadnie stamtąd. Różdżką celowała już przed siebie, gotowa natychmiast rzucać zaklęcie, gdyby przegapiła kogoś. Omiotła wnętrze szybkim spojrzeniem i ruszyła po schodach.
I że jeśli to oni porwali chłopca, najwyraźniej dziecko było potrzebne im do jakiegoś rytuału.
Powstrzymała się przed wpadnięciem do pomieszczenia w pełnym pędzie, ale opanowała ten odruch ostatkiem sił. Niemniej nie działała już tak powoli i metodycznie, jak dotąd, bo chociaż wyglądało na to, że jeszcze nie dopełniono rytuału, to światło płonęło od paru godzin, i o bogowie, czy ta krew, którą wyczuwała wcześniej… Wszystko w niej rwało się do działania. Teraz, już, natychmiast, Ruszyła po prostu do pokoju, po drodze zerkając w stronę schodów, czy ktoś nie wypadnie stamtąd. Różdżką celowała już przed siebie, gotowa natychmiast rzucać zaklęcie, gdyby przegapiła kogoś. Omiotła wnętrze szybkim spojrzeniem i ruszyła po schodach.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.