02.07.2023, 21:47 ✶
Drzwi wejściowe i wpuszczenie do środka Patricka czy salon, w którym płonęły światła?
To była trudna decyzja, ale Brenna nie miała czasu na zastanawianie się i rozważanie za oraz przeciw (jak to, że przydałoby się wsparcie, ale drzwi mogą być zabezpieczone, a poza tym ktoś może usłyszeć szczęk zamka, zaatakować ją od tyłu i… tak dalej). Kierując się bardziej instynktem niż twardą logiką, bo nie było czasu na jej ulubione rozpisywanie plusów i minusów, ruszyła od razu do pomieszczenia, w którym po sekundzie dostrzegła nogi w mugolskich spodniach. (Była boleśnie świadoma, że za nią są pozamykane drzwi: głos ojca, który upominał ją, by nigdy takich za sobą nie zostawiała, rozbrzmiał w jej umyśle, ale to tutaj, gdzie było światło, spodziewała się kogoś zastać…) Przez głowę przeszła jej myśl, że może mężczyzna jest martwy, może zabili go, by przejąć ten dom lub był jakąś ofiarą albo coś takiego, ale nie… gdyby leżał tu dłużej, powinna wyczuć zapach…
Nawet jeśli to był niewinny mugol albo nie żył, nie zamierzała ryzykować.
Podeszła blisko do drzwi, zajrzeć do środka. I jeżeli nie dostrzegła w pokoju niczego szczególnie podejrzanego, plan był prosty. Uchylić je tylko na tyle, by móc wycelować różdżką. A potem posłać jedno po drugim dwa zaklęcia. Jedno mające wpłynąć na mięśnie, by uległy petryfikacji, drugie oszałamiające.
Transmutacja, pertyfikus
Zauroczenie, drętwota
To była trudna decyzja, ale Brenna nie miała czasu na zastanawianie się i rozważanie za oraz przeciw (jak to, że przydałoby się wsparcie, ale drzwi mogą być zabezpieczone, a poza tym ktoś może usłyszeć szczęk zamka, zaatakować ją od tyłu i… tak dalej). Kierując się bardziej instynktem niż twardą logiką, bo nie było czasu na jej ulubione rozpisywanie plusów i minusów, ruszyła od razu do pomieszczenia, w którym po sekundzie dostrzegła nogi w mugolskich spodniach. (Była boleśnie świadoma, że za nią są pozamykane drzwi: głos ojca, który upominał ją, by nigdy takich za sobą nie zostawiała, rozbrzmiał w jej umyśle, ale to tutaj, gdzie było światło, spodziewała się kogoś zastać…) Przez głowę przeszła jej myśl, że może mężczyzna jest martwy, może zabili go, by przejąć ten dom lub był jakąś ofiarą albo coś takiego, ale nie… gdyby leżał tu dłużej, powinna wyczuć zapach…
Nawet jeśli to był niewinny mugol albo nie żył, nie zamierzała ryzykować.
Podeszła blisko do drzwi, zajrzeć do środka. I jeżeli nie dostrzegła w pokoju niczego szczególnie podejrzanego, plan był prosty. Uchylić je tylko na tyle, by móc wycelować różdżką. A potem posłać jedno po drugim dwa zaklęcia. Jedno mające wpłynąć na mięśnie, by uległy petryfikacji, drugie oszałamiające.
Transmutacja, pertyfikus
Rzut Z 1d100 - 6
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Zauroczenie, drętwota
Rzut N 1d100 - 67
Sukces!
Sukces!
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.