Był to duet idealnie dobrany do eksplorowania lasu. Kto bowiem poradziłby sobie tu lepiej od tej dwójki, która spędzała w miejscach jak to większość wolnego czasu? No, mało kto. Także Yaxley czuła, że będzie to owocny dzień. Może uda im się razem uratować kilka żyć? Byłoby naprawdę wspaniale.
Przy Geraldine większość mężczyzn wyglądało dokładnie tak jak Vinnie, więc zupełnie nie przeszkadzała jej ta różnica wzrostu. Ważne było to, że znał się na rzeczy i był idealnym towarzyszem do leśnych przechadzek. - Nie wydaje mi się, żeby wpuszczali tutaj byle kogo, ale wiem, co masz na myśli. Ogromnie się cieszę, że trafiłam właśnie na ciebie. - Odparła z ogromnym uśmiechem na twarzy, bo czuła, że naprawdę jest dobrze - może okoliczności nie były najlepsze, ale nie było to istotne. Wydawało jej się, że razem wiele tutaj zdziałają, a dokładnie teog potrzebowało w tej chwili społeczeństwo czarodziejów.
Szła obok mężczyzny całkiem szybkim tempem. Miała nadzieję, że za nią nadąży, bo miał troszkę krótsze nogi od jej... Rozglądała się uważnie po krzakach, w końcu musieli być uważni, nie mogli nic przeoczyć. Nie wybaczyłaby sobie, gdyby przez swój pośpiech przegapiła kogoś potrzebującego pomocy.
Wtedy coś poruszyło się w krzakach, spojrzała na Vinniego, żeby zobaczyć, czy on również to dostrzegł. Przeniosła wzrok na chłopaka, który wyłonił się zza drzewa. Wyglądał na ucznia Hogwartu. Zdecydowanie nie powinno go być tutaj, w lesie. Musieli go stąd wyprowadzić. - Dokąd to się wybierasz kolego... - Zapytała jeszcze młodzieńca, chociaż znała odpowiedź na to pytanie. Zapewne chciał uniknąć konsekwencji. Niestety trafił na naszą dwójkę poszukiwaczy. Nie zamierzała pozwolić mu uciec. Nie chodziło nawet o to, że zależało jej na tym, żeby poniósł odpowiedzialność za wizytę w lesie. Chodziło o to, żeby nie stała mu się krzywda, w końcu nikt do końca nie wiedział, co za stwory pozostały tu jeszcze po tej nieszczęsnej nocy.
Gerry wyrwała do przodu, żeby złapać go za rękaw. Była sprytna, mało kto był w stanie dorównać jej zwinnością, oby młodzieniec nie okazał się szybszy...
Akcja nieudana
Sukces!