• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
« Wstecz 1 2
2 maja 1972, poranek | Danielle & Ulysses

2 maja 1972, poranek | Danielle & Ulysses
Cień Swojego Ojca
Prawdziwa nienawiść to dar, którego człowiek uczy się latami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrząc na niego z daleka widzisz schludnego, nienagannie ubranego mężczyznę. Mierzy około 180 cm wzrostu. Jest szczupły. Nieszczególnie umięśniony. Ma ciemne włosy i jasne, niebieskie oczy. Z bliska okazuje się, że natura obdarzyła go wydatnym nosem i często zaciska usta w cienką linię. Rzadko się uśmiecha. Nie żartuje. Jest spięty. Ma pedantyczne ruchy. Aż do bólu opanowany i kontrolujący.

Ulysses Rookwood
#6
04.07.2023, 01:51  ✶  
Odpowiedź na pytanie, które kłębiło się w głowie Danielle była dość prosta: Ulysses przeraził się myślą, że mogła zginąć tej nocy. I o ile mógł jeszcze zerwać kontakt z uzdrowicielką, mógł jej unikać, mógł obserwować z daleka i udawać, że nie obchodziło go, że układała sobie życie bez niego (przecież nigdy tak naprawdę do niego nie należała), to sytuacja, w której zagrożone było jej życie, sprawiła, że musiał ją zobaczyć. Zobaczyć i upewnić się, że była cała i zdrowa.
A to, że Danielle rzuciła mu się na szyję sama, tylko coś w nim odblokowało. Coś, o istnieniu czego boleśnie wiedział, ale czemu zazwyczaj nie pozwalał wyjść na światło dzienne. I nie tylko dlatego, że stali po dwóch stronach barykady, że różniła ich krew, że miał w piwnicy rodowej rezydencji dwa wampiry i samego Czarnego Pana, ale przede wszystkim, bo chodziło o to, jacy byli obydwoje, czego ona miała w nadmiarze a gdzie on był niemal upośledzony.
Słuchał, gdy mówiła o ojcu. Stał, zamarły i poważny, naprawdę przepełniony nadzieją, że auror niedługo się odnajdzie cały i zdrowy.
- Albo już wrócił do domu – podsunął. Zazwyczaj brzmiał matowo, ale tym razem, pewnie przez sytuację, w której się znaleźli, w jego głosie pojawiły się łagodniejsze tony. – Właśnie bierze prysznic, je lub odpoczywa, by za parę godzin pojawić się tutaj znowu. W pełni sił.
Gorąco życzył i Danielle, i sobie, żeby było właśnie tak, jak powiedział. Przesunął wzrokiem Polanie Ognisk. Wydawało mu się, że już i tak zobaczył tu wszystko, co było do zobaczenia, a czego nie widział, mógł sobie doopisać.
- Jestem dorosłym mężczyzną – przypomniał cicho. Być może był trochę chory i trochę przez tę chorobę upośledzony, ale bywały takie momenty w życiu, gdy należało wznieść się poza własne słabości. – Po prostu powiedz mi, co mam robić.
Młody Rookwood bywał dziwakiem. Sam wiedział, że nim bywał. Był tym jedynym młodym mężczyzną, który widząc na mugolskim billboardzie kobietę w samych gaciach, zakrywał oczy, ale nie dlatego, że miał zakaz, ale dlatego, że pewne rzeczy nie były warte patrzenia.
Ale na Danielle lubił patrzeć. Nie chodziło tylko o to, jaka była śliczna. Lubił jej słuchać. Lubił podziwiać. Lubił zachwycać się tym, jak bardzo była żywa. Chwilami, czuł się przy niej tak, jakby w jego klatce piersiowej zalęgły się owady i próbowały ją opuścić albo jakby jego rozszalałe serce nabijało mu w klatce piersiowej siniaki. Wszystko przez przepełniające go w stosunku do niej emocje.
Wzruszył ramionami. To było za trudne a on nie mógł jej powiedzieć prawdy. Ba, nawet gdyby mógł to nie zrobiłby tego w takim momencie.
- O tych, o których życie się bałem, gdy dowiedziałem się co się stało tej nocy – powiedział powoli, rozmyślnie przekręcając jej pytanie. – Świat magii zmieni się, ale przetrwa. Pewnie nawet silniejszy niż wcześniej – dodał, nawiązując do wcześniejszych słów uzdrowicielki.
Tu już nawet nie musiał kłamać. Nie był tylko pewien, czy zmiany zajdą bo władzę przejmie Czarny Pan, czy dlatego, że czarodzieje się zjednoczą przeciwko niemu. Paradoksalnie, w obydwu przypadkach, był tak samo przegrany.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Danielle Longbottom (2048), Ulysses Rookwood (1764)




Wiadomości w tym wątku
2 maja 1972, poranek | Danielle & Ulysses - przez Danielle Longbottom - 01.07.2023, 17:31
RE: 2 maja 1972, poranek | Danielle & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 01.07.2023, 19:31
RE: 2 maja 1972, poranek | Danielle & Ulysses - przez Danielle Longbottom - 02.07.2023, 03:47
RE: 2 maja 1972, poranek | Danielle & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 02.07.2023, 21:11
RE: 2 maja 1972, poranek | Danielle & Ulysses - przez Danielle Longbottom - 03.07.2023, 14:44
RE: 2 maja 1972, poranek | Danielle & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 04.07.2023, 01:51
RE: 2 maja 1972, poranek | Danielle & Ulysses - przez Danielle Longbottom - 05.07.2023, 00:35
RE: 2 maja 1972, poranek | Danielle & Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 05.07.2023, 02:47

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa