• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora

[16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#2
02.11.2022, 23:56  ✶  

Młody Longbottom szczerze uwielbiał stan swojego umysłu tuż po opuszczeniu krainy Morfeusza, gdy dopiero orientował się, że nadszedł kolejny dzień, a wraz z nim cała góra obowiązków i zobowiązań, które należało wypełnić. Przez tę magiczną minutę lub dwie, nie musiał przejmować się wątpliwościami, które obijały się o siebie nawzajem w jego głowie, a zamiast tego mógł po prostu cieszyć się błogością wynikającą ze zdrowego snu.

Tak i było tego dnia, z tą różnicą, że gdy tylko dotarło do niego, jaki jest dzień, niemalże od razu wydał z siebie głębokie westchnienie, a serce zaczęło bić mu nieco szybciej. Nie dało się ukryć, że termin licytacji, do której szykowała się cała rodzina, a także całkiem spora część ich siatki znajomych, był coraz bliżej i opóźnienie go nawet w najmniejszym stopniu nie wchodziło w grę.

Gdyby ktoś spytał go pod koniec lutego, jakie ma plany na najbliższy miesiąc, najprawdopodobniej powiedziałby, że takie jak zwykle. Praca, okazjonalna rozrywka, praca. Nic wyjątkowego. Raczej nie odparłby, że będzie biegał wte i we wte, jak kurczak dopiero co pozbawiony głowy, starając się dopiąć zapowiedziane wydarzenie niemalże na ostatnią chwilę.

— Trochę przesadzasz, kolego — mruknął do siebie mężczyzna, przyglądając się sobie w lustrze i poprawiając poły szarej marynarki w kratę, którą zdecydował się dzisiaj dobrać do reszty garniturowego odzienia.

Nie było aż tak źle. Nie wyprawiali w końcu balu z dnia na dzień. Mimo to Erik miał wrażenie, że ledwo się ze wszystkim wyrabia, zwłaszcza że zaangażował się jeszcze w ostatnich dniach w pomoc Norze przy otwarciu klubokawiarni. Dobrze, że chociaż to już minęło, pomyślał, wracając myślami do wydarzeń poprzedniego wieczora.

Po przygotowaniu się na nowy i na pewno pełen wspaniałych doświadczeń dzień, młody Longbottom opuścił swój pokój, zamykając za sobą ostrożnie drzwi i ruszył w drogę. Przemykał przez korytarze rodzinnej posiadłości niczym duch, nie chcąc zbudzić przedwcześnie innych domowników. Wprawdzie większość z nich pewnie była już na nogach, ale wolałby się nie narazić, chociażby swojej matce, która być może chciała zażyć kilku dodatkowych godzin snu.

Wiedziony instynktem, zawędrował koniec końców do kuchni, licząc, że znajdzie tam skrzata domowego, który przygotuje mu coś ciepłego do picia. Był to chyba jedyny mieszkaniec tej posiadłości, który nie miał nawet najmniejszych oporów przed tym, aby go wpuszczać do środka. Biedaka nie interesowało niebezpieczeństwo z tym się wiążące.

Erik zagwizdał cicho na widok Dory, która już krzątała się po kuchni. Zatrzymał się na progu i zajrzał do środka z mieszanką podziwu i strachu o to, jak jego obecność tutaj wpłynie na sprzęty kuchenne. Jego wzrok przeskakiwał z jednego kąta do drugiego.

— Oooo, hej. Co takiego tutaj pichcisz? — spytał na dzień dobry. — Widzę, że zagoniłaś do roboty przybory kuchenne...

Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdy tylko jego dźwięczny głos rozbrzmiał w kuchni, garnki wiszące nad zlewem zaczęły się trząść, jakby ktoś próbował ćwiczyć na nich grę na bębnach, a szczotka czyszcząca jeden z talerzy nagle oderwała się od jego powierzchni i upadła z cichym łoskotem na podłogę. Zamknął oczy, powstrzymując się przed ciężkim westchnięciem, a następnie potarł lekko nasadę nosa.

— Naprawdę chciałbym dożyć dnia, w którym to przestanie się dziać — rzucił w przestrzeń ostrym tonem. — To przestało być zabawne jakieś... Pół tuzina incydentów temu.

Czyżby dom dawał mu znać, że najwyższy czas wynieść się na swoje? O, tej możliwości jeszcze nie przedyskutował z Brenną. Będzie musiał jej przedstawić to wytłumaczenie przedziwnych wypadków, do jakich dochodziło w jego obecności w tej części posiadłości.



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dora Crawford (2530), Erik Longbottom (3052)




Wiadomości w tym wątku
[16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Dora Crawford - 01.11.2022, 23:29
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Erik Longbottom - 02.11.2022, 23:56
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Dora Crawford - 03.11.2022, 02:51
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Erik Longbottom - 04.11.2022, 00:03
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Dora Crawford - 11.11.2022, 05:04
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Erik Longbottom - 12.11.2022, 18:35
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Dora Crawford - 23.11.2022, 05:06
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Erik Longbottom - 24.11.2022, 18:24
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Dora Crawford - 30.11.2022, 02:17
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Erik Longbottom - 01.12.2022, 21:05
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Dora Crawford - 09.12.2022, 03:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa