• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince

[02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#10
06.07.2023, 22:46  ✶  

Byli do siebie dosyć podobni. Gerry potrafiła siedzieć w lesie godzinami czekając na okazję, wiedziała, że cierpliwość popłaca. Mimo swojego ognistego temperamentu nie miała problemu z tym, żeby w skupieniu obserwować jedno miejsce. Jeśli zaś chodziło o ludzi, cóż - sprawa miała się zupełnie inaczej. Reagowała szybko, rzadko kiedy myślała nad tym, co powinna zrobić. Wiele razy wpadała przez to w kłopoty, jednak niczego jej to nie nauczyło. Porywczość była jedną z bardziej charakerystycznych dla niej cech charakteru, co wraz z upartością podobną do osła dawało naprawdę niezłą mieszankę wybuchową.

Yaxley rozumiała, że młodość rządzi się swoimi prawami. Sama była kiedyś w tym miejscu. Uwielbiała przekraczać granice, zasady dla niej nie istniały, ciekawość prowadziła w różne miejsca. Nie było więc sensu, żeby ten chłopak miał z tego powodu nieprzyjemności. Musieli go tylko trochę postraszyć, żeby się stąd oddalił, bo mogło być tu naprawdę niebezpiecznie, a szkoda by było, żeby z własnej głupoty coś mu się stało. Niby człowiek uczył się na błędach, ale nikt nie wiedział co do końca skrywa się w lesie.

Całkiem nieźle poszło im straszenie chłopaka. Zresztą gdyby była w jego wieku, pewnie sama wzięłaby na poważnie ich gadanie. Wyglądali na profesjonalistów - przynajmniej na pierwszy rzut oka.

- Nie mogę nie powiedzieć, że nie sprawiło mi przyjemności to jak widziałam, że spieprza stąd w podskokach. Masz rację, nadawałaby się na zawodnika, moglibyśmy stać na boisku i go motywować. - Zaśmiała się w głos, bo naprawdę rozbawiła ją ta sytuacja.

- To nie tylko moja zasługa. Czy ty zamieniłeś głowę z dupą, że wpadasz na takie gówniane pomysły. - Próbowała naśladować O’Dwyera. - Świetne to było. - Naprawdę jej zaimponował tym z jaką lekkością, na poczekaniu zrugał tego młodzieńca. - Czy ja wiem, czy wstyd? Uważam, że ciakwość to dobra cecha, sama zawsze się nią kierowałam. - Skomentowała jeszcze, bo ona sama zapewne zrobiłaby to samo, także bardzo dobrze rozumiała podejście swojego towarzysza.

Zmierzali w głąb Kniei. Powietrze robiło się lepkie i ciężkie, można było wyczuć niepewność. Las był pełen niespodzianek, trudno było stwierdzić, co jeszcze tutaj napotkają. Nie szukali długo. Vince się zatrzymał i pokazał w którą stronę ma spojrzeć, przeniosła wzrok tam gdzie wskazywał. Trup. Właściwie to chyba za dużo powiedziane, bo jedynie jego kawałek. - Nie wszyscy mieli tyle szczęścia, co ten gówniarz. - Podeszła bliżej, aby dokładniej przyjrzeć się znalezisku. Nie wyglądała, jakby zrobiło na niej specjalne wrażenie, bo wiele rzeczy już w swoim krótkim życiu widziała. No, nie był to specjalnie malowniczy widok, ale jakoś sobie z tym poradziła. Zauważyła ten kompas, nie kojarzyła tego tatuażu, więc nie był to ktoś znajomy. Odetchnęła z ulgą. Wiedziała bowiem, że w nocy w lesie był jej brat. Wolałaby nie znaleźć jego ciała.

- Rozdawali worki, w namiocie. - Wyciągnęła jeden zza pazuchy. Zapakowali część mężczyzny do wora i mogli wyruszyć dalej. - Jak będzie ci ciężko, możemy się zmienić. - Dodała jeszcze. Zawiesiła również czerwoną wstążkę na gałęzi, aby inni wiedzieli, że ktoś już tutaj był.

Weszli dalej, jeszcze głębiej w las. Póki mieli siły musieli przeszukać jak największy obszar, kto wie, ile osób potrzebowało jeszcze pomocy. W pewnym momencie otoczenie zrobiło się dziwne. Drzewa jakby rosły zupełnie inaczej niż wszędzie, były powyginane. - Kurwa, co to ma być. - Nie ukrywała zaskoczenia, bo czegos takiego chyba jeszcze nie widziała. - Układają się w okrąg. - Stwierdziła, jak zawsze rezolutna Geraldine, jakby Vince również tego nie widział. Podeszła bliżej jednego z drzew i się przy nim nachyliła. - To są runy, niestety nie uważałam, że mi się kiedyś do czegoś przydadzą i raczej nie bywałam na lekcjach. - Spojrzała na swojego towarzysza i gdy tak na niego patrzyła to czuła, że i on zapewne nie potrafi ich odczytać.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (1679), Geraldine Greengrass-Yaxley (4431), Pan Losu (930), Vincent O’Dwyer (1986)




Wiadomości w tym wątku
[02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.07.2023, 12:13
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Vincent O’Dwyer - 03.07.2023, 12:38
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Pan Losu - 03.07.2023, 12:38
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.07.2023, 13:13
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Vincent O’Dwyer - 04.07.2023, 23:45
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.07.2023, 00:27
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Pan Losu - 05.07.2023, 00:27
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Vincent O’Dwyer - 06.07.2023, 21:24
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Pan Losu - 06.07.2023, 21:24
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.07.2023, 22:46
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Vincent O’Dwyer - 08.07.2023, 23:19
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Pan Losu - 08.07.2023, 23:19
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Pan Losu - 08.07.2023, 23:19
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 09.07.2023, 19:26
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Vincent O’Dwyer - 11.07.2023, 03:42
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Pan Losu - 11.07.2023, 03:42
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Pan Losu - 11.07.2023, 03:42
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.07.2023, 09:22
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Bard Beedle - 15.09.2023, 10:10
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.09.2023, 10:56
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Bard Beedle - 15.09.2023, 12:44
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.09.2023, 13:08
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Bard Beedle - 15.09.2023, 23:11
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.09.2023, 23:22
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Bard Beedle - 17.09.2023, 20:16
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 17.09.2023, 20:24
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Bard Beedle - 18.09.2023, 11:45
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Pan Losu - 18.09.2023, 11:45
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.09.2023, 11:59
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Bard Beedle - 18.09.2023, 12:08
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.09.2023, 12:16
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Bard Beedle - 18.09.2023, 12:49
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.09.2023, 12:55
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Bard Beedle - 18.09.2023, 12:58
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Pan Losu - 18.09.2023, 12:58
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.09.2023, 13:24
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Bard Beedle - 18.09.2023, 13:49
RE: [02.05.72, tuż po południu] Rachunek sumienia - po wielkiej wichurze, Gerry i Vince - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 18.09.2023, 14:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa