• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki

1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki
broom broom
Throw me to the wolves and
I'll return leading the pack
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Mavelle Bones
#14
09.07.2023, 00:27  ✶  
W pomieszczeniu robiło się – o zgrozo – coraz bardziej tłoczno. Z jednej strony w jakiś sposób cieszyło – Moody nie był pozbawiony wsparcia bliskich mu osób, z drugiej… nie rozumiała tego dziwnego uczucia, którego opanowanie przychodziło z trudem. Choć czy w ogóle można mówić o opanowaniu, gdy wszelkie możliwe pragnienia były aż nadto żywe i wręcz dosłownie bolały? Bo to był ból – kurczowe trzymanie się granicy, jaką onegdaj nakreśliła z jakiegoś powodu nie było tym, co chciała robić, ale jednocześnie rozum podpowiadał, że to najlepsze, co mogła teraz zrobić.
  Odkryła też dziwną irytację, gdy Bertie się wepchnął bez pardonu – no hej, ja tu jestem, chciałoby się rzec. Ale zmilczała; kiedyś nie zrobiłaby o to awantury, tym bardziej nie powinna i teraz, a już nie w obecnych okolicznościach przyrody.
  Alastor był najważniejszy, a nie to, co siedziało w jej łepetynie, wyimaginowane bądź nie.
  Dlatego naprawdę się starała. Starała się nie mieć wszystkiego wypisanego na twarzy, co też nie było łatwym zadaniem, zwłaszcza że najzwyczajniej w świecie była zmęczona. Zmęczona utrzymywaniem ciągłej gardy, by pokazać najbliższym, że naprawdę jest dużą dziewczynką i nie muszą się o nią martwić, a klątwa to chuj – prędzej czy później uda się ją złamać i koniec, kropka, nawrzuca wtedy Voldemortowi tak, że odpadną mu uszy, a zadek wręcz uschnie i nie będzie mógł na nim siedzieć.
  Musiała być silna, w końcu była cholerną Bones, brygadzistką, nie wypadła sroce spod ogona. Żadna z niej delikatna panienka rodem z wyższych sfer, wyegzaltowana i mdlejąca przy byle okazji, wręcz na pokaz.
  Nie mogła pozbyć się wrażenia, iż w tym pomieszczeniu napięcie jedynie wzrastało. Wzrastało. I nagle wybuchło, a spojrzała z powrotem na Alastora z pewnym niezrozumieniem w oczach. Nie trwało to długo, bo trudno, żeby nie wszystko nie wskoczyło na odpowiednie miejsca, gdy doskonale się wiedziało, jakie zdolności posiadała kuzynka.
  Było źle, teraz – jeszcze gorzej.
  Coś w Mavelle kazało przywarować u boku Moody’ego, a jednocześnie – fuknąć na cholerną Lestrange i niego samego, że nie mają prawa naskakiwać na Dani. A już na pewno nie dziś. Tak, była rozdarta jak jasna cholera. Tak, zdawała sobie sprawę z tego, iż było to naruszenie prywatności, co też ukłuło, bo niekoniecznie chciała się zdradzać z całą gamą uczuć, jaką teraz w sobie nosiła, a jak podejrzewała – Dani miała teraz wszystko na widoku. Ale nie była zła.
  Nie potrafiła być zła w tej chwili,  mając świadomość, że zaraz Longbottomówna usłyszy wieści, których przecież z pewnością miała nadzieję nie usłyszeć. Zabrakło jej też jakichkolwiek słów – werbalne i wyraźne opowiedzenie się po którejś ze stron nagle zdawało się być czymś wręcz nadludzkim. Ba, odruchowo już postąpiła ten krok, drugi, w stronę Alastora, już wyciągała rękę, by ponownie ułożyć ją na ramieniu mężczyzny w geście wsparcia, ale przecież…
  … była zimna. Była inna.
  Przypomnienie sobie o tym spowodowało, iż dłoń opadła. Na domiar złego, swoje trzy knuty dorzuciła Eden, która z pewnością była całkiem ciepła, nie powodowała, iż komu innemu robiło się zimno, i miała czelność się wpieprzyć przed nią. Między nich. Zabolało, co przyjęła z zaskoczeniem, bo nie czułaby tego nawet wtedy, gdy byli razem. Ale teraz…? Teraz się spłoszyła – obrazów we własnym umyśle, które pojawiły się nieproszone, nie wiadomo skąd i podpowiadały rzeczy, o których naprawdę normalnie by nie pomyślała.
  Spłoszyła się, to raz. Dwa, w przebłysku rozsądku zrozumiała, że uczucia przychodziły i odchodziły. Partnera przecież można było zmienić, tym łatwiej, jeśli obrączka nie błyszczała na palcu – a oni nawet nie mogli już się wzajemnie partnerami nazywać. Ale rodzina…? Rodzina zostawała tak naprawdę na zawsze. Musiała coś wybrać. I wybrała, mimo że nie mogła pozbyć się wrażenia, iż przez to coś w niej właśnie umierało. Śmiercią bolesną i niezwykle krwawą.
  - … to ja może lepiej pójdę po kawę – rzuciła w końcu, dość słabym głosem, wycofując się w stronę drzwi, żeby w końcu odwrócić się na pięcie i wypaść na korytarz.


Odkryj wiadomość pozafabularną
Postać wychodzi, ale prawdopodobnie powróci.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (5910), Bertie Bott (2101), Danielle Longbottom (2710), Eden Lestrange (4021), Mavelle Bones (3293)




Wiadomości w tym wątku
1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 29.06.2023, 17:07
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 01.07.2023, 14:09
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 01.07.2023, 15:05
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 01.07.2023, 15:57
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 01.07.2023, 16:12
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 01.07.2023, 17:00
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 01.07.2023, 21:26
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 02.07.2023, 20:34
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 03.07.2023, 20:57
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 06.07.2023, 00:05
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 07.07.2023, 11:21
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 07.07.2023, 17:57
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 08.07.2023, 14:18
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 09.07.2023, 00:27
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 13.07.2023, 16:46
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 14.07.2023, 14:41
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 14.07.2023, 22:30
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 17.07.2023, 12:04
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 22.07.2023, 23:50
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 02.08.2023, 00:48
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 02.08.2023, 20:43
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 19.08.2023, 00:20
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 28.08.2023, 23:22
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 05.09.2023, 14:10
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 06.09.2023, 04:58
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 16.09.2023, 23:55
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 17.09.2023, 19:00
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 18.09.2023, 09:21
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 18.09.2023, 14:34
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 18.09.2023, 17:05
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 21.09.2023, 21:54
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 23.09.2023, 16:08
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 26.09.2023, 20:52
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 19.11.2023, 17:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa