• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
« Wstecz 1 2
1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata

1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata
broom broom
Throw me to the wolves and
I'll return leading the pack
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Mavelle Bones
#8
09.07.2023, 21:29  ✶  
- Nie wiem, Brennie. Naprawdę. Powiedziano nam, że nie możemy pomóc czemuś, co krąży w cyklu. Strażniczka czy Matka… możliwe, że to nie było ostateczne, ale i tak... – pokręciła głową. Jeden z wielu obrazów zapisanych w umyśle, niezmiennie przykry i rozdzierający serce. Nie zdążyli. Chwila wcześniej – a może udałoby się ocalić tę przedziwną kobietę, kimkolwiek by była.
  - Przekroczono granicę między śmiercią a życiem, może jednak zabicie bogów nie jest takie niemożliwe? – szepnęła, ogarnięta wątpliwością. Kiedyś to było proste: bogowie istnieli i nie mogli umrzeć. Teraz, gdy sama znalazła się w limbo i na własne oczy widziała, do czego był zdolny Voldemort, jak wielkie zniszczenia mógł siać… teraz pod znakiem zapytania stała wiara, jakiej jej uczono od małego.
  Być może ciąg dalszy historii zaraz by nastąpił, skoro Bones odblokowała się na tyle, by w ogóle poruszyć ten temat – nadal świeży, aczkolwiek już nie aż tak, jak wczoraj – miała trochę czasu, by się z tym przespać, przemyśleć parę kwestii. Poukładać puzzle, trochę zrozumieć, w czym brała tak naprawdę udział.
  Pewnie, to nie tak, ze wszystko stało się oczywiste i tak dalej, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że niezbyt interesowała się tym, co znajdowało się „poza”. Liczyło się to, co mogła zrobić tu i teraz, a potem… cóż. To po prostu nie było ważne.
  Jeśli Mavelle miała jeszcze jakąś iskierkę nadziei, że wszystko, czego doznawała, to jedynie jakaś ułuda – to teraz zniknęła ona bezpowrotnie. Arena. Wygasła. Przegrał. Wszystko to było takie… ostateczne.
  I prawdziwe, tego była bardzo, bardzo pewna.
  Spojrzała gdzieś w bok, chyba chcąc ukryć w ten sposób wyraz swojej twarzy, choć na chwilę. Derwin nie żył i, co gorsza, jak na razie nie mieli niczego, co mogliby pochować i pozwolić na pożegnanie się z nim. Czy uda się go odnaleźć…?
  - Nie trzeba, wujku – odparła cicho, bardzo starając się, żeby głos jej nie zadrżał – Przekażę im - … bo mając pewność, że Derwin był częścią niej, czuła się w jakiś sposób do tego wręcz zobowiązana.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1709), Mavelle Bones (1636), Pan Losu (191)




Wiadomości w tym wątku
1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Mavelle Bones - 01.07.2023, 18:39
RE: 1972, Wiosna - 2 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Pan Losu - 01.07.2023, 18:40
RE: 1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Brenna Longbottom - 01.07.2023, 18:52
RE: 1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Mavelle Bones - 02.07.2023, 17:41
RE: 1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Brenna Longbottom - 05.07.2023, 20:37
RE: 1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Mavelle Bones - 09.07.2023, 19:52
RE: 1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Brenna Longbottom - 09.07.2023, 20:07
RE: 1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Mavelle Bones - 09.07.2023, 21:29
RE: 1972, Wiosna - 3 maja, poranek | Głos spoza świata - przez Brenna Longbottom - 09.07.2023, 21:44

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa