09.07.2023, 22:02 ✶
Carrow miała teraz mały problem – niestety poprzednia właścicielka wybitnie nie dbała o kondycję tego ciała z zupełnie niezrozumiałych dla niej powodów, co teraz trochę wychodziło bokiem. Było w miarę w porządku, gdy poruszali się wolniejszym tempem, ale teraz… teraz musiała porządniej wyciągnąć nogi, żeby nadążyć za Rookwoodem.
- Zwolnij trochę – sapnęła w końcu, próbując nie zostać w tyle. Cóż, nie o to w tym chodziło, żeby zgubić się w pojedynkę jak ostatnia oferma, prawda…?
- Oż kurwa – wyrwało się jej, gdy dostrzegła głowę. A gdzie reszta? Wyparowała? Rozwleczona cholera-wie-gdzie? Rozejrzała się odruchowo, próbując dostrzec resztę ciała. Bezskutecznie.
- Ciekawe, co go tak urządziło... – wymamrotała, wyciągając worek i podając go Rookwoodowi.
- Zwolnij trochę – sapnęła w końcu, próbując nie zostać w tyle. Cóż, nie o to w tym chodziło, żeby zgubić się w pojedynkę jak ostatnia oferma, prawda…?
- Oż kurwa – wyrwało się jej, gdy dostrzegła głowę. A gdzie reszta? Wyparowała? Rozwleczona cholera-wie-gdzie? Rozejrzała się odruchowo, próbując dostrzec resztę ciała. Bezskutecznie.
- Ciekawe, co go tak urządziło... – wymamrotała, wyciągając worek i podając go Rookwoodowi.