Może rzeczywiście Szeptucha była im zesłana przez przodków? Zastanawiał się nad tym kiedy podróżowali na południe. W zasadzie nie odzywał się do momentu do póki jej słowa nie okazały się prawdą - O proszę. Jednak to prawda - zauważył, uśmiechając się od razu. Co by nie mówić, była to wielka ulga, że to nie była żadna pułapka i w dodatku mogli komuś pomóc.
- Nic się nie bój. Jesteś w dobrych rękach. Nic Ci się nie stanie, a zaraz odniesiemy Cię w bezpieczne miejsce - zapewnił rannego mężczyznę - Masz szczęście, że na nas trafiłeś - oznajmił mu. Pomyśleć tylko co by się stało gdyby nie posłuchali tego "czegoś" i ruszyli na zachód. Z poczuciem spełnionej misji, przyglądał się jak Dagur zabierał poszkodowanego i musiał przyznać, że zrobił to bez większego wysiłku. Co najmniej jakby podszedł do małego dzieci i podniósł go za przysłowiowe "fraki". Nie mając tutaj nic innego do roboty, ruszyli w drogę powrotną do obozu. Hjalmar nie znał się za bardzo na medycynie, więc tym samym nie potrafił ocenić jego stanu. Może to nie było nic poważnego, a może właśnie wręcz przeciwnie? Nie jemu było to oceniać jako, że specjaliści byli tuż za rogiem.
Droga powrotna nie trwała długo pomimo faktu, że szli bardzo powoli. Nie chcieli biec aby przypadkiem nie pogorszyć stanu tego mężczyzny. Kiedy mijali miejsce spotkania Szeptuchy, odezwał się - Jeszcze tylko chwila i trafimy do obozu, a tam już się Tobą zajmą przyjacielu - stwierdził z uśmiechem na ustach wypatrując w krzakach tego "czegoś". Gdyby ją spotkali to Islandczyk nie miałbym problemu aby jej podziękować za tę poradę.
W końcu dotarli do obozu, gdzie czym prędzej oddali rannego w ręce fachowców - Zrobiliśmy kawałek dobrej roboty ojcze - poklepał Dagura po plecach. Spełnili swój obywatelski, a przede wszystkim sąsiedzki obowiązek i pomogli tym, którzy byli w potrzebie. Nie zmieniało to jednak faktu, że to był dopiero początek, a cała Dolina będzie tym żyła jeszcze bardzo długo. Mieszkańcy na długo zapamiętają to co się tutaj stało aby opowiadać o tym w formie przestrogi czy ciekawostki opowiadającej o tym "jak to kiedyś było".