• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
[02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze

[02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze
a victim of circumstances
the nature of our people
achieves definition in conflict

wiek
sława
krew
genetyka
zawód
rozbiegane spojrzenie; niebiesko-szare oczy; blond włosy w odcieniu dojrzewającej pszenicy; zmienne rysy twarzy, które mogą ulegać subtelnym zmianom przez częste transformacje wyglądu przy pomocy metamorfomagii; całkiem słuszny wzrost 183 cm; srebrny łańcuszek z krukiem na szyi; wahadełko hipnotyzerskie z ametystem w kieszeni; czysty głos

Rabastan Lestrange
#15
10.07.2023, 17:16  ✶  

Ciężko było nie zgodzić się z tym tokiem myślenia. Rabastan może i chciał nieco się usamodzielnić i odsunąć od siebie swego rodzaju kaganiec w formie kontroli rodziców, jednak aż zbyt dobrze zdawał sobie sprawę z tego, że całkowicie odrzucenie tradycji rodów czystej krwi było kompletnym samobójstwem. Głupotą. Coraz częściej wytykano im staromodne poglądy, krzywdzące podejście do niektórych grup społecznych... Jednak coś musiało w tym być, skoro Ministerstwo Magii nie było tak otwarte na zmiany, jak chcieli tego liberałowie. Innowacyjne podejście mogło działać na korzyść, jednak czekanie na wyniki mogło w międzyczasie pogrążyć wielu ludzi, całe rodziny.

— Zapewne twoje siostry również? — Uniósł lekko brwi, przenosząc ciężar rozmowy na nieco mniej kontrowersyjne kwestie. Chociaż z całej trójki to z Bellą był najbliżej, tak towarzystwo Andromedy i Narcyzy nigdy mu szczególnie nie przeszkadzało. Ba, bywały nawet chwilę, gdy wręcz wyczekiwał, aż siostry Black pojawią się gdzieś w całej grupie. Był to wręcz spektakularny widok. — Powinniśmy się wybrać na jakimś obiad w młodym gronie. Nie przypominam sobie, kiedy ostatnio byliśmy gdzieś w większym gronie.

Zmarszczył lekko brwi. Odkąd przyjął pracę w stacji radiowej, stał się nieco bardziej kontaktowy, jednak dalej nie nazwałby się duszą towarzystwa. Poza tym w swojej sugestii kierował się też pragmatyzmem. Odkąd opuścili szkolne mury nie mieli zbyt wielu okazji do tego, aby być na bieżąco z życiem swych rówieśników... Spotkanie w większym gronie mogłoby im pomóc rozeznać się w nastrojach, jakie panowały pośród ex-Ślizgonów. Kto wie, może nawet zdołaliby namierzyć paru kandydatów, którzy mogliby się przydać w organizacji?

— Boli mnie to, jak nisko sobie stawiasz poprzeczkę — zacmokał, spoglądając na Black niemalże z żalem. — Zawsze sądziłem, że stawiasz sobie poprzeczkę nieco wyżej. Dziedziczka wielkiego rodu Blacków, dla której maksimum szczęścia, to straszenie pierwszych lepszych ludzi w chaszczach na jakieś wiosce...

Nie zdążył się nawet zająknąć, co by odpowiedzieć na pytanie przyjaciółki, gdy z krzaków wybiegło jakieś rozhisteryzowane dziewczę. Na Merlina, boso? Dziwne, że jeszcze jest w stanie chodzić, przeszło mu przez myśl, gdy nieznajoma się zatrzymała pod wpływem słów Bellatriks. Rabastan trzymał się z boku, jednak czujnie rozglądał się na boki, oczekując, że z zarośli wyłoni się kolejna twarzyczka.

— Jesteśmy z Ministerstem... Zorganizowali poszukiwania zaginionych po tym, co się wydarzyło na Beltane — dodał od siebie. W końcu wszyscy wolontariusze byli na swój sposób kontrolowani przez pracowników Ministerstwa. — Co ci się...

— T-to b-b-było okropne! — zawyła dziewczyna. — M-mój brat t-to znaczy J-jace ch-chciał mi p-pokazać łąkę w Kniei, ale p-poszliśmy t-tańczyć i — Pociągnęła nosem, ocierając łzy z policzków — Zaatakowali! C-ci dranie! Śmierciożercy! — Opadła na kolana, dalej łkając. — Uciekliśmy, ale drzewo spadło na dróżkę i m-musieliśmy się rozdzielić! Nie mogę go znaleźć! — Spojrzała na Bellatriks. — J-ja nazywam się Ellie. M-może p-pójdziecie ze mną na tę ł-łąkę? M-może tam jest Jace! T-to niedaleko, naprawdę! Może 15, nie 10 minut drogi! Proszę, nie mogę go tutaj zostawić!

Blondyn spiął się nieco, drapiąc się po karku. Zerknął na swoją towarzyszkę. Pracowała w Pogotowiu Ratunkowym, chyba powinna wiedzieć, co robić z osobami, które miały za sobą... cóż... jakąś traumę? Chyba nie oberwała żadnym zaklęciem, pomyślał, taksując ją wzrokiem. Noc w lesie mogła ją wystraszyć bardziej niż sama ucieczka przed Śmierciożerecami. W każdym razie Lestrange był gotów podążyć za wytycznymi koleżanki.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bellatrix Black (6464), Pan Losu (539), Rabastan Lestrange (6360)




Wiadomości w tym wątku
[02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 05.07.2023, 11:42
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 06.07.2023, 00:32
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 06.07.2023, 00:32
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 06.07.2023, 09:46
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 06.07.2023, 22:26
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 06.07.2023, 23:28
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 06.07.2023, 23:28
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 07.07.2023, 00:37
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 09.07.2023, 19:03
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 09.07.2023, 23:23
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 10.07.2023, 00:07
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 10.07.2023, 00:36
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 10.07.2023, 00:36
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 10.07.2023, 11:22
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 10.07.2023, 17:16
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 10.07.2023, 21:27
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 10.07.2023, 22:11
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 10.07.2023, 22:11
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 10.07.2023, 22:47
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 10.07.2023, 23:43
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 11.07.2023, 00:18
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 11.07.2023, 00:49
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Pan Losu - 11.07.2023, 00:49
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 31.07.2023, 23:08
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 04.08.2023, 02:19
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 04.08.2023, 11:42
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 11.08.2023, 21:11
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 14.08.2023, 19:14
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Rabastan Lestrange - 15.08.2023, 01:25
RE: [02/05/1972] Rachunek sumienie – poranek po wielkiej wichurze - przez Bellatrix Black - 17.08.2023, 13:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa