adnotacja moderatora
Użyto do Rozliczenia Wiosny 1972 - Peppa Potter
Stanley wyczarował tarczę, dzięki której byli z każdej strony "zamurowani" w bezpiecznym kręgu. Sauriel jednak postanowił wyciągnąć ich i dalej przemierzać las. I to był dobry wybór. Półprzezroczyste bestie przeniknęły ścianę ognia. Ich styl poruszania się przypominał czołganie. Przesuwały się dalej w stronę czarodziejów. Niespiesznie. Bo otaczały ich prawie z każdej strony.
Gdyby Stanley próbował się teleportować, poczułby opór. Wciąż byli na terenie, na którym nie dało się nic zdziałać.
Oddalali się od polany w otoczeniu potworów. A z naprzeciwka dostrzegli jakąś postać. W dość oczywistym mundurku Ministerstwa.