15.07.2023, 22:19 ✶
Sprawdziłaś trzy razy, czy nikt za tobą nie idzie, ale korytarz był pusty. To, co chciałaś powiedzieć nestorowi nie będzie tajemnicą już za kilka dni, ale teraz... teraz nikt nie powinien wiedzieć. Skinęłaś do niego głową, zamykając za sobą drzwi jego samotni w podziemiach posiadłości. Nie miałaś czasu na nic innego.
- To się stało, Borginowie postanowili zabić Crawleyów, a ja nie mogę się tak po prostu z tym pogodzić i...
- Wiem.
- Kto przekazał ci te wieści?
- Persefona. Podjąłem w związku z tym ryzykowną decyzję, Mavelle, nikt nie może się o tym dowiedzieć.
I wtedy to do ciebie dotarło - wpadliście na to samo. Znowu. Ale Godryk był już o krok do przodu, ponieważ z szuflady dębowego biurka wyciągnął mapę, na której zakreślił palcem wasz dom i teren go otaczający. Zmarszczyłeś brwi, nie do końca rozumiejąc, dlaczego ci to pokazywał.
- Kupiłem to od Bagshotów, żeby się upewnić, że na pewno jej tu nie widać. Spójrz, pochyl się. - No to pochyliłaś się i zobaczyłaś szereg wstążek. Widziałaś was - Godryka, siebie, chociaż wstążka opisana jako „Mavelle Bones” była jakoś dziwnie rozmazana... - No i co? Nie widać jej. - Kogo? - Persefona przebywa aktualnie w salonie. - Spojrzałaś jeszcze raz. W istocie nie było jej na mapie. Zamrugałaś.
- I co, zamierzasz to nałożyć gdzieś, czy...
- Nie, dobrze rozumiesz. Przeprowadzimy ich tutaj.
- Jak... jak to zrobiłeś?
Jego usta poruszały się, ale ty słyszałaś wszystko w zwolnionym tempie. Poczułaś strach, który zalał cię całkowicie, odebrał mowę. Nie mogłaś przypomnieć sobie, co dokładnie mówił, bo od razu zaczynała boleć cię głowa, ale pamiętałaś ruch warg. To było, jakby powiedział, że oni wszyscy...
- To się stało, Borginowie postanowili zabić Crawleyów, a ja nie mogę się tak po prostu z tym pogodzić i...
- Wiem.
- Kto przekazał ci te wieści?
- Persefona. Podjąłem w związku z tym ryzykowną decyzję, Mavelle, nikt nie może się o tym dowiedzieć.
I wtedy to do ciebie dotarło - wpadliście na to samo. Znowu. Ale Godryk był już o krok do przodu, ponieważ z szuflady dębowego biurka wyciągnął mapę, na której zakreślił palcem wasz dom i teren go otaczający. Zmarszczyłeś brwi, nie do końca rozumiejąc, dlaczego ci to pokazywał.
- Kupiłem to od Bagshotów, żeby się upewnić, że na pewno jej tu nie widać. Spójrz, pochyl się. - No to pochyliłaś się i zobaczyłaś szereg wstążek. Widziałaś was - Godryka, siebie, chociaż wstążka opisana jako „Mavelle Bones” była jakoś dziwnie rozmazana... - No i co? Nie widać jej. - Kogo? - Persefona przebywa aktualnie w salonie. - Spojrzałaś jeszcze raz. W istocie nie było jej na mapie. Zamrugałaś.
- I co, zamierzasz to nałożyć gdzieś, czy...
- Nie, dobrze rozumiesz. Przeprowadzimy ich tutaj.
- Jak... jak to zrobiłeś?
Jego usta poruszały się, ale ty słyszałaś wszystko w zwolnionym tempie. Poczułaś strach, który zalał cię całkowicie, odebrał mowę. Nie mogłaś przypomnieć sobie, co dokładnie mówił, bo od razu zaczynała boleć cię głowa, ale pamiętałaś ruch warg. To było, jakby powiedział, że oni wszyscy...
Twoja postać traci przytomność na jedną turę.