• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa

[11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#11
20.07.2023, 15:30  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.07.2023, 16:42 przez Brenna Longbottom.)  
- Hej, to tylko tak wygląda, spadam może raz na sto razy.
Co oznaczało, że bardzo, bardzo często wchodziła na drzewa i budynki.
I właściwie było prawdą. Brenna lubiła takie rzeczy, poza tym zawsze znalazł się jakiś powód - wyjątkowo piękne jabłko, gargulek ukryty gdzieś między gałęziami albo po prostu fakt, że z góry był lepszy widok.
Spadała rzadko. Gdy była pijana. Albo gdy było ślisko. Albo kiedy kończyła w rowie, bo omal nie przejechał jej mugolski samochód.
- To... trochę jak w takim dowcipie. Siedzi Brygadzistka w biurze, za pięć minut kończy pracę, ale w drzwiach staje wampir i dwie godziny później kończy nie pracę, a z nim na Nokturnie - odparła Brenna dość wymijająco. Nie była uprawniona do wymieniania nazwiska Brandona ani opowiadania jego historii, na pewno nie przy "cywilu", nie wspominając już o aresztowanym i, co chyba najważniejsze, Rookwoodzie.
W końcu Cody Brandon oficjalnie nie żył, a zabił go śmierciożerca. Zdecydowanie zamierzała pilnować, aby nikt spoza Zakonu Feniksa i wyznaczonych odgórnie pracowników nie poznał szczegółów tego śledztwa. Sauriel mógł nagle stać się uprzejmiejszy i być narzeczonym Victorii, ona też zaczęła się inaczej zachowywać w sekundzie, gdy zobaczyła Tori, ale nie ufała mu ani za grosz. Wampir, Rookwood, gość od bójki w barze. Brenna była uprzedzona i do wampirów, i od niedawna do Rookwoodów (poza jednym), i do osób wszczynających bójki (chociaż jeżeli faktycznie gość, którego pobił, wcześniej go otruł, to była okoliczność łagodząca – nie usprawiedliwiająca jednak, bo do licha, powinien to zgłosić).
- Naprawdę? Obawiam się, że jest tu jeden problem, nie jestem mężczyzną, raczej inaczej zawieram znajomości.
Po prawdzie już kiedyś zaczęła przyjaźń w podobny sposób. I ścieżki się rozbiegły, bo oboje dokonywali zbyt odmiennych wyborów.
Kiwnęła tylko głową na deklarację, że nie jest głodny – a przynajmniej nie na tyle, by miał na kogoś się rzucić. Ulżyło jej, bo zasadniczo o tej porze krew mogłaby znaleźć chyba wyłącznie we własnych żyłach, a kombinowanie, jak tę wyciągnąć do szklanki i się nie wykrwawić, niezbyt Brennie się uśmiechało. Cody być może kontrolował się gorzej, bo był młodszy.
- Dzięki, Dani to ogarnie w domu, ale jeśli możesz potem przynieść tu sowę, będę wdzięczna – westchnęła, mając wielką nadzieję, że kuzynka tam była i nie spała. A jeżeli spała… to cóż, chyba mieli jakąś maść, ostatnio odnawiali zapasy.
Uwaga Sauriela odnośnie piątego dnia ściągnęła na niego z powrotem spojrzenie Brenny. Dość neutralne, przynajmniej pozornie. Choć była zaskoczona, bo nie spodziewałaby się takiego komentarza. Nie w ustach Rookwooda.
Z drugiej strony, jej własne zamiłowania książkowe też były dziwaczne, nawet w rodzinie Longbottomów, i pewnie nie zaistniałyby, gdyby jakieś czternaście lat temu nie zabrała bezceremonialnie pewnej powieści z rąk Thomasa, przyjaciela brata. Poza tym, to że Chester i rodzice Charliego pogardzali wszystkim, co mugolskie, nie oznaczało, że każdy Rookwood myślał podobnie. Charlie pożyczał jej komiksy. A jeszcze rok temu Brenna kojarzyła Rookwoodów jako ród głównie z wiernej pracy ministerstwu, nie niechęci do mugolskiego świata. Może nie powinno jej to dziwić, podobnie jak to, że parsknął z jej słów.
- Nie omieszkam o brzasku patrzeć na wschód – odparła z nieporuszonym wyrazem twarzy (co robiłoby większe wrażenie, gdyby nie puchła).


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2992), Pan Losu (46), Sauriel Rookwood (2598), Victoria Lestrange (2736)




Wiadomości w tym wątku
[11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Sauriel Rookwood - 19.07.2023, 22:04
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Brenna Longbottom - 19.07.2023, 22:26
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Victoria Lestrange - 19.07.2023, 23:00
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Sauriel Rookwood - 19.07.2023, 23:19
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Brenna Longbottom - 19.07.2023, 23:38
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Victoria Lestrange - 20.07.2023, 00:29
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Sauriel Rookwood - 20.07.2023, 10:19
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Brenna Longbottom - 20.07.2023, 10:33
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Victoria Lestrange - 20.07.2023, 14:37
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Sauriel Rookwood - 20.07.2023, 15:06
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Brenna Longbottom - 20.07.2023, 15:30
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Victoria Lestrange - 20.07.2023, 17:24
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Pan Losu - 20.07.2023, 17:24
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Sauriel Rookwood - 20.07.2023, 17:43
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Victoria Lestrange - 20.07.2023, 18:25
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Brenna Longbottom - 20.07.2023, 18:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa