21.07.2023, 23:55 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.07.2023, 00:17 przez Brenna Longbottom.)
12 maja rano, po powrocie z nocnego dyżuru, pod drzwiami pokoju znalazłeś poskładaną koszulę oraz karteczkę.
Dziękuję. Miałam nieprzewidzianą wizytę na Nokturnie, a tamta sukienka to nie byłby dobry strój na spacery w tych rejonach.
PS. Co do mojej twarzy: byłam po pracy wreszcie u Potterów, bo przekładałam to już od dwóch tygodni, po wyjściu od nich natknęłam się na bójkę w barze, dołączyłam do tejże bójki w barze, aresztowałam prowodyra, a on zdążył rozwalić mi trochę twarz. Stąd wizyta w biurze po godzinach i nawet po nadgodzinach, i ta piękna paleta barw na moim policzku, pasująca idealnie do nowych cieni od Potterów. Nie mów mamie.
PS2. Nikomu innemu też nie mów.
PS3. Pewnie już wiesz, skoro byłeś na służbie, ale tak, to był Sauriel Rookwood. Tak, kuzyn sam wiesz czyj.
PS4. Sauriel Rookwood jest wampirem. Sam się przyznał. Co więcej, Rookwoodowie mają jeszcze jakiegoś wampira. Gdybym nie widziała Chestera w świetle dnia, zaczęłabym się zastanawiać, czy on też nie jest wampirem. Nie wygląda Ci trochę wampirzo?
PS5. Właśnie dostałam od Rhyndy sowę z pytaniem, czy naprawdę zdarłam ubrania z jakiegoś Brygadzisty w środku nocy w Ministerstwie. Może lepiej, że nie wie, że to był mój własny brat, hm. Chyba muszę zacząć bardziej uważać po tym, jak pojawiłam się tam w ostatnich tygodniach najpierw we krwi Fergusa, potem w błocie i krwi błotoryja, a potem obita po Nokturnie i jeszcze teraz znowu obita... Może wynająć jakieś mieszkanie naprzeciwko i trzymać tam ubrania na zmianę i maści na siniaki?
PS6. Wizyta na Nokturnie nie miała nic wspólnego z Rookwoodami, to nic wielkiego.
PS. Co do mojej twarzy: byłam po pracy wreszcie u Potterów, bo przekładałam to już od dwóch tygodni, po wyjściu od nich natknęłam się na bójkę w barze, dołączyłam do tejże bójki w barze, aresztowałam prowodyra, a on zdążył rozwalić mi trochę twarz. Stąd wizyta w biurze po godzinach i nawet po nadgodzinach, i ta piękna paleta barw na moim policzku, pasująca idealnie do nowych cieni od Potterów. Nie mów mamie.
PS2. Nikomu innemu też nie mów.
PS3. Pewnie już wiesz, skoro byłeś na służbie, ale tak, to był Sauriel Rookwood. Tak, kuzyn sam wiesz czyj.
PS4. Sauriel Rookwood jest wampirem. Sam się przyznał. Co więcej, Rookwoodowie mają jeszcze jakiegoś wampira. Gdybym nie widziała Chestera w świetle dnia, zaczęłabym się zastanawiać, czy on też nie jest wampirem. Nie wygląda Ci trochę wampirzo?
PS5. Właśnie dostałam od Rhyndy sowę z pytaniem, czy naprawdę zdarłam ubrania z jakiegoś Brygadzisty w środku nocy w Ministerstwie. Może lepiej, że nie wie, że to był mój własny brat, hm. Chyba muszę zacząć bardziej uważać po tym, jak pojawiłam się tam w ostatnich tygodniach najpierw we krwi Fergusa, potem w błocie i krwi błotoryja, a potem obita po Nokturnie i jeszcze teraz znowu obita... Może wynająć jakieś mieszkanie naprzeciwko i trzymać tam ubrania na zmianę i maści na siniaki?
PS6. Wizyta na Nokturnie nie miała nic wspólnego z Rookwoodami, to nic wielkiego.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.