25.07.2023, 16:09 ✶
Chłopiec zafascynowany zajrzał do gabinetu, gdy mężczyzna przymknął drzwi, na jego twarzy można było zauważyć rozczarowanie. Niczego nie zdążył zobaczyć, ale wyobraźnia już zaczęła mu działać. Orion spojrzał z zaciekawieniem i zdziwieniem na Pana lekarza. Ciężko mu było ukryć, że gabinet Ezechiela bardzo go zaintrygował. Nie wiedział jak jego mały umysł zareaguje na części ludzkiego ciała, ale to było jak oglądanie makabrycznych wypadków. Uczucie niepokoju i zastrzyk adrenaliny które dawały chwilową satysfakcję, przewyższały ewentualną traumę na reszte życia.
Orion jednak nie zamierzał się prosić o wpuszczenie do gabinetu. Dał się na chwilę ponieść swojej dziecięcej ciekawości, jednak przypomniał sobie o sytuacji która intrygowała go bardziej niż gabinet lekarza.
-A tamten drugi, to Pana pacjent?- Zapytał z udawaną niewinnością. Orion właśnie przyznał się, że był świadkiem rozmowy i wyglądało na to, że nie zamierza odpuścić tego tematu. Nastawienie chłopca było trochę inne, niż te kilka minut temu gdy trząsł się przy rozbitej doniczce. Z każdą chwilą lekarz wydawał mu się mniej straszny, a on czuł się bardziej pewnie.
Orion jednak nie zamierzał się prosić o wpuszczenie do gabinetu. Dał się na chwilę ponieść swojej dziecięcej ciekawości, jednak przypomniał sobie o sytuacji która intrygowała go bardziej niż gabinet lekarza.
-A tamten drugi, to Pana pacjent?- Zapytał z udawaną niewinnością. Orion właśnie przyznał się, że był świadkiem rozmowy i wyglądało na to, że nie zamierza odpuścić tego tematu. Nastawienie chłopca było trochę inne, niż te kilka minut temu gdy trząsł się przy rozbitej doniczce. Z każdą chwilą lekarz wydawał mu się mniej straszny, a on czuł się bardziej pewnie.