• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[10 listopada 1970] Vakel i Loretta / Nastał czas ciemności

[10 listopada 1970] Vakel i Loretta / Nastał czas ciemności
Devil in disguise
She's dancing by herself
She's crowned the queen of hell
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stukot obcasów zwiastuje jej chuderlawą, drobną posturę, którą skrzętnie ukrywa pod pstrokatymi, szerokimi koszulami, szerokimi nogawkami spodni i kapeluszami z okrutnie wielkim rondem. Blada, o twarzy pokrytej pajęczynką piegów, oczach roziskrzenie piwnych, ustach surowo wykrojonych. Na jej obliczu często pełznie uśmiech, ukazujący nieidealne zęby, o skrzywionych kłach – jest w niej jednak coś rozbrajająco szczerego. Aura czerwona, intensywna, niejednokrotnie przytłaczająca.

Loretta Lestrange
#1
05.11.2022, 16:16  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.03.2026, 00:39 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Loretta Lestrange - osiągnięcie Piszę, więc jestem
Rozliczono - Vakel Dolohov - osiągnięcie Piszę, więc jestem

10 listopada 1970
Aleja Horyzontalna, gabinet Vakela Dolohova
Vakel Dolohov i Loretta Lestrange


Jesień ujmowała swoją spłowiałą dłonią rok 1970, dając upust listopadowej aurze umarłych i nieszczęśliwych – historia znana wręcz sakramencko, która każdorazowo odnawiała się poprzez spadające, ceglaste liście wyściełające bruk, ciężkie masywy szarych chmur, wędrujących po niebie i rzęsisty klimat deszczu, który nieomal codziennie zaskakiwał, skrapiając igiełkami londyńskie połacie. Prawdopodobnie nie było to niczym nowym, jednak krople czyniące ze skóry spadające gwiazdy, galaktykę śmierci, zawsze przywoływały rzewne arie, a całe miasto przygotowywało się na przyjęcie w swe ramiona matki zimy. Jedyną przekorą wobec pory sennie bezsennej, były uśmiechy tańczące na wargach co pogodniejszych jednostek i właśnie ta pogoda ducha przełamywała burzowe chmury językami światła, które przecież każdorazowo zamieniały wszechrzecz w blichtr jasności.

Wędrowała więc bez zbytku dezynwoltury czy nonszalancji Aleją Horyzontalną, a na jej ramionach ciążył zimowy, wełniany płaszcz – pogoda ostatnimi czasy nie rozpieszczała, a jej koścista, zimna dłoń wzierała nieomal do kości; poprawiła więc futrzany kołnierz odzienia, opatulając się mile ciepłotą. Gromki stukot obcasów bezprecedensowo zwiastował jej duszną obecność – kozaki, które otulały łydki, zgodnie z naturą jej uwertury, spoczywały na sporych szpilach, na których poruszała się z gracją nietypową chaotycznej osobowości; prawdopodobnie już dawno przywykła doń i odnajdywała swoistą wygodę w tej przecież absurdalnej niewygodzie.

Pierwsze krople listopadowego deszczu tego dnia przyszły pod znakiem nieoczekiwanego – niebo od poranka jarzyło się szarością, nic jednak nie prognozowało rzęsistej ulewy, która miała niebawem oberwać nieboskłon. Odrzuciła głowę do tyłu, wpatrując się w podszycie ziemskie, gdy na jej policzku rozbryzgnęła się pierwsza kropla, rozbijając o ciepłą skórę upudrowaną różem.

Gdy wchodziła do jego gabinetu, część loków wdzięcznie opadających na czoło, była posklejana humorzastym usposobieniem matki natury. Świeże krople szkliły się na włosach, jednak już po chwili obracały się w mokre strąki.

Przywitała go uśmiechem szerokim, ukazującym odrobinę nierówne zęby – nade wszystko jednak szczerym.

– Vaaaaaasilij! – zagaiła energicznie, opierając się na rękach o jego biurko. – Co było tak frapującego, że zapomniałeś o swojej ukochanej szwagierce? – zabrzmiała retoryką, potrząsając puklami czarnych włosów, które w mig zatańczyły wokół drobnej buzi.

Rozgościła się bez specjalnie nadanego przyzwolenia, czując się jak u siebie – z ramion opadł masywny płaszcz, który ruchem różdżki skierowała na witający gości wieszak, aby już po chwili rozsiąść się wygodnie na fotelu.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Loretta Lestrange (2050), Vakel Dolohov (2424)




Wiadomości w tym wątku
[10 listopada 1970] Vakel i Loretta / Nastał czas ciemności - przez Loretta Lestrange - 05.11.2022, 16:16
RE: [10 listopada 1970] Vakel i Loretta / Nastał czas ciemności - przez Vakel Dolohov - 14.11.2022, 00:01
RE: [10 listopada 1970] Vakel i Loretta / Nastał czas ciemności - przez Loretta Lestrange - 26.12.2022, 13:47
RE: [10 listopada 1970] Vakel i Loretta / Nastał czas ciemności - przez Vakel Dolohov - 16.01.2023, 18:12
RE: [10 listopada 1970] Vakel i Loretta / Nastał czas ciemności - przez Loretta Lestrange - 25.02.2023, 13:07
RE: [10 listopada 1970] Vakel i Loretta / Nastał czas ciemności - przez Vakel Dolohov - 26.03.2023, 00:51
RE: [10 listopada 1970] Vakel i Loretta / Nastał czas ciemności - przez Loretta Lestrange - 01.04.2023, 16:39
RE: [10 listopada 1970] Vakel i Loretta / Nastał czas ciemności - przez Vakel Dolohov - 06.04.2023, 23:53
RE: [10 listopada 1970] Vakel i Loretta / Nastał czas ciemności - przez Loretta Lestrange - 20.06.2023, 15:16
RE: [10 listopada 1970] Vakel i Loretta / Nastał czas ciemności - przez Vakel Dolohov - 07.09.2023, 17:13
RE: [10 listopada 1970] Vakel i Loretta / Nastał czas ciemności - przez Loretta Lestrange - 01.10.2023, 13:00
RE: [10 listopada 1970] Vakel i Loretta / Nastał czas ciemności - przez Vakel Dolohov - 03.10.2023, 12:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa