Zwarcie ustąpiło w momencie kontaktu fizycznego. Odsunął się jak poparzony, a cień przerażenia zagościł na twarzy.
— Słucham? C-co mówiłaś? — Z trudem wypluwał z siebie zgłoski. Zmarszczył brwi w zamyśleniu, ale i narastającej rozpaczy. — A-Avelino... Chyba, nie myślisz, ż-że...
Na pewno nie myślała o tym, o czym on. Nigdy niczego jej nie opowiedział o swojej przeszłości, więc nawet domyślić się nie mogła, że stojący przed nią chłopak to sześciesięcioletni ghoul.
— Ale ja nie...
Opierając się o ladę osuwał się na podłogę do pozycji siedzącej. Nadchodząca rzeczywistość wydawała się absolutnie nie do przyjęcia. Na pewno to nie ma żadnego związku ze sobą. Ten podejrzany osobnik zajmował się dziwnymi praktykami związanymi z ludzkim ciałem, ale na pewno nie zamienił Ururu w...