05.11.2022, 18:36 ✶
Londyn, 02.03.1972
Mój kochany kocie perski,
co było tak pilnego, że zapomniałeś o swojej ukochanej kuzynce? Ranisz mnie brakiem kontaktu dogłębnie, a przecież tak Cię kocham. No dobrze, może nie aż tak, ale na pewno bardziej niż mojego przyszłego małżonka, od zawsze byłeś moim oczkiem w głowie. Nie odbierz mnie źle, nie jest to czynienie matrymonialnych kroków w Twoim kierunku (pani Black zapewne mnie zabije za ten list!), ale chyba sam wiesz, co mi w głowie siedzi.
Moc całusów,
Loretta