• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
[02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden

[02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#22
03.08.2023, 13:04  ✶  

Wolność nie była dla wszystkich. Jedni nie mieli skrzydeł od urodzenia i nawet o niej nie śnili, a drugim skrzydła wyrwano. Jeśli jednak wolność była przestrzeganiem naturalnego porządku, albo kierowaniem się własną naturą to większość ludzi jednak wolna była. Żyli swoim życiem, nikomu nie wadząc, nie wadząc przede wszystkim samym sobie. Czy wolność w takim razie była utożsamiona ze szczęściem? Czy to szczęście - być wolnym? Czy może kiedy jesteś wolny to jesteś szczęśliwy? Gdzie była odpowiedź... Laurent nie pamiętał, czy miał skrzydła i je stracił, czy może nigdy ich nie posiadał i kiedyś pomyślał, że fajnie by było je posiąść. Być ptakiem, którego ziemia nie obowiązuje. Jeśli nic z tych rzeczy nie miała miejsca, nie zrodziło się pragnienie w jego sercu i był tylko podziw, cicha admiracja dla wróbli i aniołów, rzeczy trywialnych i wyniosłych, to na pewno była myśl, że marzyć nie ma co. Po co tworzyć wizje wolności w swojej głowie, kiedy, no właśnie, nie było się na tyle odważnym, żeby o nią walczyć. Był w punkcie swojego życia, w którym powinien być szczęśliwy, dumny, zadowolony. Nie można powiedzieć, że wszystko wywalczył i zapracował na to własnymi rękoma - to fałsz. Pochodził z bogatej rodziny i... posunął się do wątpliwie moralnych czynów, żeby się jeszcze bardziej dorobić. Ale teraz wydawało się, że trwał w spokoju, w którym mógłby naprawdę się cieszyć tym, co ma. Nie cieszył, nie tak do końca. Najprościej powiedzieć, że nie nadaję się do walki, więc nie mogę czegoś mieć bez podjęcia jakiejkolwiek potyczki.

Laurent chciał pójść do namiotu i zameldować, że już wszystko zostało przywiezione, ale zreflektował się, że to nie jest jednak jego sprawa, nie tak do końca i że nie będzie się w nią wtrącał ani ingerował. Zadowolony za to był bardzo, że sam nie musiał się dopominać o rozliczenie rachunków, tylko Kayden wykazał się klasą i nie próbował tutaj wymigać ze swojej odpowiedzialności. W zasadzie nie wiedział, czemu się czegoś takiego po nim spodziewał. Skąd taki... vibe. Może przez to jego spojrzenie? Wyglądał na taką osobę, która potrafiła zaplanować kilka kroków do przodu i... ach, nie ważne. Ważne, że temat był już za nim i że to nie on sam musiał to inicjować. W końcu trzeba dbać o to dobre wrażenie grzeczności. Ciekaw był, apropo wrażeń, czy Kayden był tutaj, bo naprawdę chciał pomóc, czy może po prostu tak jak niektórzy chciał się pokazać. Albo był tak samo skonfliktowany jak blondyn - i niby nie, ale w sumie to...

Otworzył wóz, żeby wszystko można było wyciągać wygodnie - drzwi gładko zmieniały się w schodki, dzięki czemu było wygodne wejście i dojście. Najchętniej zostawiłby to w rękach prawdziwych mężczyzn, nawet zawołał kogoś, kto akurat przechodził z pytaniem, czy nie mógłby pomóc w wyciąganiu tych wszystkich rzeczy. Powiecie: ale jest magia! No, była. Laurent się właśnie nią posługiwał, ale nie był orłem z tej dziedziny, więc i nie szło to szybko. Szczególnie, że rzeczy były bardzo cenne. Przy odpowiedniej organizacji, a ta nie sprawiła Laurentowi problemów (a że wóz należał do niego to po prostu się nią zajął) przeniesienie tych skrzynek i pakunków poszło jednak sprawnie. Najważniejsze to je wyciągnąć, zabezpieczyć, upewnić się, że wszystko dotarło, potem zliczyć, poroznosić - ale to już do jego kompetencji nie należało. To już była sprawa Kaydena, żeby to uporządkować i pozgłaszać, żeby było wiadome, jaką ilością czego wszyscy tu dysponują. I to było dobre. To było potrzebne. W tej chwili mógł sobie nawet mydlić oczy myśląc, że to naprawdę dobroć serca pokierowała tego młodzieńca i pchnęła go w kierunku zaopatrzenia szpitala polowego.

- To chyba wszystko. - Odetchnął Laurent, zaglądając do wozu, żeby się upewnić, że nic tam nie zostało, nie wypadło, nie zapałętało się, kiedy było to wyciągane i rozparcelowywane. Ale wygląda na to, że rzeczywiście wszystko udało im się sprawnie przetransportować. Wyszedł z wnętrza i zamknął wóz, spoglądając na swoje dłonie, czy się nie pobrudziły, potem otrzepując swój strój, bardziej tak naprawdę odruchowo niż z konieczności. - Gdyby pan czegoś jeszcze potrzebował to na pewno będę w pobliżu. - No może nie na pewno, ale co jakiś czas, gdzieś tam, po coś tam... nie mógł obiecać, że akurat nie wyleci ale akurat inteligencji Kaydena obrażać nie zamierzał. To zaś rozumiało się samo przez siebie. - Miło było współpracować. Do zobaczenia. - Może powinien powiedzieć: do widzenia? Ale jakoś powiedział to szybciej, niż zdążył się nad tym zastanowić. A kiedy już to powiedział to uśmiechnął się w myśl tego, że może naprawdę szybko przyjdzie im się spotkać. Jakiekolwiek by to okoliczności nie były.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Kayden Delacour (6694), Laurent Prewett (8283)




Wiadomości w tym wątku
[02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 29.07.2023, 15:29
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 29.07.2023, 16:11
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 29.07.2023, 17:20
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 29.07.2023, 19:24
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 29.07.2023, 20:25
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 29.07.2023, 21:16
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 29.07.2023, 23:37
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 30.07.2023, 06:59
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 30.07.2023, 11:46
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 30.07.2023, 12:28
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 30.07.2023, 14:55
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 30.07.2023, 15:59
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 30.07.2023, 17:31
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 30.07.2023, 19:13
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 31.07.2023, 11:34
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 31.07.2023, 12:32
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 01.08.2023, 12:53
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 01.08.2023, 13:31
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 02.08.2023, 12:38
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 02.08.2023, 14:55
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 02.08.2023, 23:16
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Laurent Prewett - 03.08.2023, 13:04
RE: [02.05.1972] Rachunek sumienia | Poranek po wielkiej wichurze | Laurent & Kayden - przez Kayden Delacour - 04.08.2023, 00:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa