• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[12/05/1972 wieczór, rezydencja Longbottomów] już czas Heath i Brenna

[12/05/1972 wieczór, rezydencja Longbottomów] już czas Heath i Brenna
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#4
03.08.2023, 15:40  ✶  
- Wygląda podobnie - powiedziała Brenna, a na jej ustach zaigrał uśmiech. Gościa, który zepchnął ją ze schodów, też zepchnęła ze schodów. Ślad po bitce z Saurielem był już szczęśliwie praktycznie niewidoczny - tutaj to ona wyglądała dużo gorzej od niego. - Chociaż on siedzi w areszcie, a ja nie.
Pies z radością przyjął atencję, a kiedy kobiety ruszyły na górę, skierował się tam po prostu za nimi. Chociaż Brenna (i zapewne inni domownicy) próbowali je tresować i nauczyć manier, było jasne, że tu z czymś takim jak przemoc te się nie zetkną - były więc dość śmiałe w pakowaniu się do pokojów. Zwłaszcza młodszego pokolenia.
- Siadaj, proszę - stwierdziła, ręką machając ku fotelowi przy biblioteczce albo krześle przy biurku. Sama podciągnęła się na parapet i przy okazji uchyliła okno. Majowa pogoda ich nie rozpieszczała, ale Longbottom lubiła zapach deszczu, i jakoś... potrzebowała powietrza.
Kiedy Heather zaczęła przepraszać, rzuciła jej nieco zaskoczone spojrzenie.
- Czemu za to przepraszasz? Nie ty go zabiłaś, Heather. I na pewno nie oczekiwałam, że w związku z jego śmiercią, przyjdziesz tu w żałobnym kirze, cała zapłakana - zapewniła łagodnym tonem. Od morderstwa Derwina minęły prawie dwa tygodnie. Za mało, aby otrząsnąć się z żałoby, nie rozmyślać, co można było zrobić inaczej, dojść do siebie. Wystarczająco dużo, aby życie powoli wracało na swoje tory.
Po prostu odrobinę odmienione. A Brenna nie była na tyle naiwna, by oczekiwać, że cały świat zatrzyma się z powodu ich rozpaczy.
– Zginęło tam zresztą sporo osób – powiedziała cicho. – Ale nie chciałam rozmawiać o Beltane… chociaż. Może w pewnym sensie tak.
Nie pierwszy raz rozmawiała z kimś o Zakonie. To jednak jakoś nigdy nie stawało się łatwiejsze. Może dlatego, że Brenna zawsze miała w głowie tysiąc myśli o tym, co może pójść nie tak. Do niedawna sądziła, że przesadza, ale Beltane…
Nawet ona nie oczekiwała, że będzie tak źle.
Sprawę nieco ułatwiał fakt, że Heather co nieco już wiedziała. Może nie wszystko, ale oscylowała w sieci Zakonu, a że oni o Beltane dowiedzieli się więcej niż inni, też mogła się zorientować.
– Mieliśmy pokaz, że Ministerstwo sobie nie poradzi. – Zakon też nie. Bo był za mały. Nie mieli dość ludzi. A większa organizacja z kolei oznaczało większą podatność… Brenna tak bardzo się miotała w tym względzie. – Nie pod rządami obecnej Minister. Krótko mówiąc, Heather? Potrzebujemy ludzi, którzy będą gotowi złapać za różdżki tam, gdzie Ministerstwo wchodzić nie powinno, bo jest zinfiltrowane, albo nie mogą, bo Minister wyśle ich na jakiś wieczorek poetycki.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2312), Heather Wood (2425)




Wiadomości w tym wątku
[12/05/1972 wieczór, rezydencja Longbottomów] już czas Heath i Brenna - przez Heather Wood - 03.08.2023, 12:45
RE: [12/05/1972 wieczór, rezydencja Longbottomów] już czas Heath i Brenna - przez Brenna Longbottom - 03.08.2023, 13:48
RE: [12/05/1972 wieczór, rezydencja Longbottomów] już czas Heath i Brenna - przez Heather Wood - 03.08.2023, 14:06
RE: [12/05/1972 wieczór, rezydencja Longbottomów] już czas Heath i Brenna - przez Brenna Longbottom - 03.08.2023, 15:40
RE: [12/05/1972 wieczór, rezydencja Longbottomów] już czas Heath i Brenna - przez Heather Wood - 03.08.2023, 16:04
RE: [12/05/1972 wieczór, rezydencja Longbottomów] już czas Heath i Brenna - przez Brenna Longbottom - 04.08.2023, 10:20
RE: [12/05/1972 wieczór, rezydencja Longbottomów] już czas Heath i Brenna - przez Heather Wood - 04.08.2023, 10:56
RE: [12/05/1972 wieczór, rezydencja Longbottomów] już czas Heath i Brenna - przez Brenna Longbottom - 04.08.2023, 11:16
RE: [12/05/1972 wieczór, rezydencja Longbottomów] już czas Heath i Brenna - przez Heather Wood - 04.08.2023, 12:19
RE: [12/05/1972 wieczór, rezydencja Longbottomów] już czas Heath i Brenna - przez Brenna Longbottom - 04.08.2023, 13:18
RE: [12/05/1972 wieczór, rezydencja Longbottomów] już czas Heath i Brenna - przez Heather Wood - 04.08.2023, 13:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa