• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[14.05.1972] Jazz Noire

[14.05.1972] Jazz Noire
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#5
04.08.2023, 17:16  ✶  

Jazz był wspaniałą muzyką. W takich klubach jak ten, przyciemnionych, gdzie mniej było widać, niż w bladym świetle dnia, brzdąkanie głębokiego kontrabasu brzmiały jak ukrycie słodkich sekretów pod tym dachem. Lubił ten klub. Lubił muzykę tutaj. Tylko nie wiedział, czy lubił sytuację, w jakiej postawiony został, skoro przyszedł tutaj, jak do innych miejsc tego typu, żeby zostawić za sobą życie codzienne.

Czuł się przyszpilony do ściany, albo przekłuty przez te srebrzyste oczy. Aż się nieco wyprostował, szerzej otworzył swoje, które w całej tej intymnej otoczce Noire wydały się kompletnie niewinne, jakby pierwszy raz się tu znalazł, pierwszy raz został postawiony w takiej sytuacji. Zapytałby samego siebie, że czemu, dlaczego. Przecież to nie pierwszy raz i nie pierwsza sytuacja, gdzie znajoma twarz się pojawia. A jednak - wystawiono go na rozstrzelanie? Te zbyt trzeźwe spojrzenie było spojrzeniem, które spisze zaraz jego rachunek sumienia? Powinien się bać? Bo poczuł dreszcz strachu spływający po swoim karku. I ta muzyka, którą lubił, z piosenkarką, za którą przepadał i kiedyś ucałował jej piękne rączki, nagle przestała pasować i przestała z nim grać. Tego wieczoru chyba nie zaklikała odpowiednio ani razu.

- Dobrze mi się wydawało, że panowie się znają. - Oceniła kobieta, spoglądając na Laurenta to na Kaydena, między którymi nawiązało się połączenie wzrokowe. Niewiasta zbliżyła się do niego i jej obecność, dźwięk jej głosu, pozwolił blondynowi wyrwać się z tego okropnego czaru, jaki został na niego rzucony. Ogarnąć się. Uspokoić. Przynajmniej trochę bardziej pozornie. Tak na dobrą sprawę co się ma dziać - dziać się będzie. - Miło mi poznać, Anabelle. - Przywitała się, podając panom dłoń, by mogli ją ucałować, dygając z pełną gracją i elegancją. - A to mój towarzysz dzisiejszego wieczoru, Laurent. - Pokusiła się o przedstawienie, chociaż powinna być maniera troszkę inna. Nie musiała jednak znać Laurenta, żeby widzieć, że jest rozkojarzony od początku ich spotkania i tylko drobne bodźce wyrywały go ze stanu zamyślenia. A za to przecież jej płacono - żeby go zabawiła, zajęła. Jasno było powiedziane - by zorganizować mu ten wieczór. Doznania były przecież w cenie. Więc może towarzystwo pozwoli mu się nieco bardziej wyrwać..? Ale może to zły krok. Dlatego spoglądała, ale dosiadła się do Issaca i pociągnęła Laurenta za sobą, żeby też usiadł.

- Zafascynowani utworem czy zachwyceni płucami, które utwór produkują? - Zapytał swoim niebiańskim głosem Laurent, bardzo wdzięczny, że kobieta podjęła tak neutralny temat, na jakim można było się zaczepić. Choć jego odzywka nie przeszłaby za grzeczną. Bo i do końca nie była, ta odrobina nerwów krążyła w jego żyłach, więc wypuścił swój jad i uszczypliwość. Taki odruch obronny. Natomiast rzeczywiście spojrzał na scenę. - Jak zwykle niezawodna i czarująca. Muzyka, oczywiście. - Dodał Laurent, uśmiechając się swoim uśmiechem numer pięć.

- Laurent oczu nie mógł oderwać od baru, więc w końcu próbowałam namówić go na drinka. Jest bardzo oporny. - "Pożaliła się" Anabelle, psotliwie spoglądając teraz na Laurenta, który spojrzał na nią z ukosa z lekko pobłażliwym uśmiechem. - Wasze zdrowie. - Wzniosła toast Ana, nie zamierzając męczyć dalej Laurenta. Tutaj towarzystwo piło, a ona co, miała pić sama? Nie, skąd!



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Kayden Delacour (4089), Laurent Prewett (4126)




Wiadomości w tym wątku
[14.05.1972] Jazz Noire - przez Laurent Prewett - 04.08.2023, 09:24
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Kayden Delacour - 04.08.2023, 10:50
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Laurent Prewett - 04.08.2023, 11:36
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Kayden Delacour - 04.08.2023, 15:45
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Laurent Prewett - 04.08.2023, 17:16
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Kayden Delacour - 04.08.2023, 19:07
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Laurent Prewett - 04.08.2023, 21:06
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Kayden Delacour - 04.08.2023, 23:00
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Laurent Prewett - 04.08.2023, 23:19
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Kayden Delacour - 05.08.2023, 00:40
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Laurent Prewett - 05.08.2023, 08:39
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Kayden Delacour - 05.08.2023, 10:52
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Laurent Prewett - 05.08.2023, 11:20
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Kayden Delacour - 05.08.2023, 12:33
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Laurent Prewett - 05.08.2023, 13:03
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Kayden Delacour - 05.08.2023, 16:17
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Laurent Prewett - 05.08.2023, 16:53
RE: [14.05.1972] Jazz Noire - przez Kayden Delacour - 05.08.2023, 20:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa