• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[18.05.1972] "The art of eye contact."

[18.05.1972] "The art of eye contact."
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#4
06.08.2023, 17:18  ✶  

Boże, nie... Ale Boga tu nie było. Tylko anielskie stworzenia, jakimi były abraksany. Nimi nikt jeszcze nie dotarł tak wysoko, by Boga odnaleźć.

Musiał utrzymać uśmiech. Musiał utrzymać spokój. Ale patrzył na tę miłą kobietę i czuł się po prostu zmęczony. Teraz jeszcze bardziej. Miał wrażenie, że jeśli tylko na moment straci skupienie, to jego wargi zacząć drgać, niezdolne do utrzymania tego zwyczajowego wyrazu. A przecież nic się nie stało. Do niczego nie doszło, nic nie zostało zmienione. Nic. I nikt.

- Dzień dobry, kolego. Jak się wabi? - Och, zwierzęta! Każdego rodzaju, każdej rasy, brzydkie, ładne - nie miało znaczenia. Kayden po prostu kochał je wszystkie. Przy nich nie trzeba udawać uśmiechu. Instynktownie potrafiły wyczuwać samopoczucie. Trącić nosem, kiedy wiedziały, że coś jest nie tak. Laurent wyciągnął dłoń do zwierzęcia, ale nie pogłaskał go. Dał mu się obwąchać, chociaż już widział, że to stworzenie po prostu rwało się do zabawy. Na pewno było to dla niego przeżycie - nowe otoczenie, tyle zapachów, tyle ruchu... - Prosiłbym o pilnowanie go, by nie zaburzył spokoju abraksanów. - Zwrócił się od razu do kobiety. Czasami właściciele uważali, że "nie, nie, ich pies to jest najgrzeczniejszy!". Potem puszczali go i nagle okazywało się, że niekoniecznie. Skoro nigdy zwierzę w takich warunkach nie przebywało to niby jak mieli przewidzieć, jak się zachowa? Laurent nie martwił się o abraksany. Owszem, pewnie niektóre by się spłoszyły. Ale wystarczyłoby, żeby się nawinął pod kopyta Michaela i... i pieska by nie było. Ludzie mogli uważać, że abraksany, jak konie, były łagodnymi stworzeniami. Nie były. Owszem, niektóre miały w sobie bardzo dużo spokoju, ale nadal potrzebowały silnej ręki i kontroli.

- Owszem, sprzyja spacerowi jak i jeździe konnej. - Potwierdził. - Żaden problem! - Wyglądało to tak, jakby się rozpromienił. Ach, no kłamstwem byłoby powiedzenie, że to mu trochę nie polepszyło humoru, bo może sam nie był jakoś nadmiernie utalentowanym malarzem (a nie był wcale), ale właśnie - obrazy! Spojrzał w kierunku Kaydena. No tak. W zasadzie to mógł wcześniej połączyć kropki, ale kompletnie to do niego nie dotarło. Chyba odziedziczył po matce miłość do zajmowania się sztuką..? Nawet jeśli ta polegała na czymś bardziej odtwórczym niż twórczym. Nadal - było to grzebanie się w bardzo precyzyjnych rzeczach. Nie zmieniało to jednak tego, że tak, problem to był. Ale właśnie - czego człowiek nie zrobi dla pieniędzy... Choć tu raczej - dla dobrej renomy. - Zapraszam. Omówimy szczegóły, chętnie usłyszę, czego pani oczekuje. - Lekko się pokłonił i wskazał gestem kierunek do biura. - Alex! - Zawołał na stajennego, który właśnie zajmował się osiodłanymi wcześniej abraksanami. - Pożegnaj gości. - Wykonał w jego kierunku gest, który wyglądał trochę tak, jakby go do siebie przywoływał, ale Alex nie podszedł, a tylko skinął głową na znak zrozumienia.

Dla jednych nudna, dla innych ciekawa rozmowa - chyba zależy od tego, kto czego oczekuje. Bo Laurent przedstawił możliwości, tego, co mógł zorganizować na... na już, podpytał, czego tak naprawdę pani Delacour oczekuje, zeszło na temat czysto finansowy czy raczej dogadania się w sprawie, tak naprawdę, ewentualnej współpracy, blablabla... Laurent widział w tym korzyść dla siebie, więc nie widział powodów, by wołać tu o grube pieniądze, gdy to miejsce mogło widnieć pod obrazem jednej z takich artystek. Sprawa została załatwiona szybko i sprawnie. Niestety nie można było mówić o gwarancji obejrzenia stworzeń w Rezerwacie, bo zwyczajnie wymagało to przygotowania, ale mógł ją oprowadzić, jeśli sobie tego życzyła. Za to na pewno mógł spełnić to, po co przyszła - zachwycić ją abraksanami. Można się było więc zabrać do organizacji. Nakazał Aleksowi przygotować rumaki i znaleźć Michaela, a sam oprowadził kobietę razem z Kaydenem, który... cóż... Laurent się bezpośrednio do niego nie odzywał, ciągle zajęty kobietą. I tak minęły kolejne dwie godziny.

Problem pojawił się, kiedy Abeille usiadła ze swoim stelażem, kiedy poczuła wenę i... Laurent tak stanął obok Kaydena patrząc na nią przez moment w bezruchu. Obserwując, jaka kobieta jest zafascynowana i jak zalotnie mrużyła do niej oczy jedna z klaczy, zaczepiając ją z ciekawości o jej płótno i jak ona to robiła, że pojawiały się na tym barwy.

- Napijesz się kawy? Może brandy? Pan? Kayden? - Zwrócił się w końcu do Kaydena. - Powinienem pozostać przy formalnościach? - Nie pytał ze złośliwością czy uszczypliwie. Pytał całkowicie poważnie. I darował sobie nawet uśmiech.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Kayden Delacour (8540), Laurent Prewett (8698)




Wiadomości w tym wątku
[18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 14:09
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 14:41
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 16:46
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 17:18
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 19:14
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 19:33
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 20:31
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 21:00
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 23:09
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 07.08.2023, 00:14
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 07.08.2023, 15:55
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 08.08.2023, 20:58
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 10.08.2023, 15:25
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 10.08.2023, 18:42
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 11.08.2023, 12:06
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 11.08.2023, 16:25
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 14.08.2023, 21:06
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 14.08.2023, 21:46
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 15.08.2023, 13:51
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 15.08.2023, 14:31
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 15.08.2023, 21:53
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 15.08.2023, 22:31
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 16.08.2023, 00:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa