• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[13.05.72, ranek] W cieniu Beltane

[13.05.72, ranek] W cieniu Beltane
Landrynka
She could make hell feel just like home.
wiek
26
sława
V
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Cukierniczka/Twórczyni eliksirów i kadzideł
Można ją przeoczyć. Mierzy 152 centymetry wzrostu, waży niecałe pięćdziesiąt kilo. Spoglądając na nią z tyłu... można myśleć, że ma się do czynienia z dzieckiem. Buzię ma okrągłą, wiecznie uśmiechnięte usta często muśnięte błyszczykiem, bystre zielone oczy. Nos obsypany piegami, które latem zwracają na siebie uwagę. Włosy w kolorze słomy, opadają jej na ramiona, kiedy słońce intensywniej świeci pojawiają się na nich jasne pasemka. Ubiera się w kolorowe rzeczy, nie znosi nudy i szarości. Głos ma przyjemny dla ucha, melodyjny. Pachnie pączkami i domem.

Nora Figg
#8
06.08.2023, 22:55  ✶  

Już się bała, że może nie zna Brenny na tyle, na ile się jej wydawało i uczucie, które wydawało się ją łączyć z pączkami było tylko wyimaginowane przez Norkę. Na całe szczęście przyjaciółka je potwierdziła. Ulżyło jej. - Spokojnie, przecież to nie twoja wina. Tak to jest, że nigdy nie można być pewnym, co mają do zaoferowania. Mogłabym im pokazać, jak parzyć porządną kawę... ale nie po to tutaj przyszłam. - Figg przywiązywała wagę do najdrobniejszych szczegółów jeśli chodzi o prowadzenie własnej działalności, gdyż nie znosiła rozczarowywać innych. Dążyła do perfekcji, co czasem było mocno problematyczne, powodowało dużo nerwów, ale goście jej knajpy byli zadowoleni - o to właśnie od lat jej chodziło. Kierowała się szczęściem innych i ich podniebień.

- Cieszy mnie to Brenn, wiem, że jesteś silna, mądra, ale on wydaje się być bardzo potężny. - Naprawdę uważała Longbottom za świetną czarownicę, bogatą w doświadczenie, jednak bała się, że jej umiejętności mogą nie wystarczyć, aby dorównać Voldemortowi, nie, żeby chciała odejmować jej czegokolwiek - podchodziła jednak do sprawy racjonalnie, na całe szczęście przyjaciółka się z nią zgodziła. Norka będzie mogła spać spokojnie.

- Naprawdę? Pomógł? - Spojrzała na swoją towarzyszkę, a oczy jej się zaświeciły. Dobrze było wiedzieć, że to, co robiła miało jakiś sens. Wiadomo, że lepiej by było, gdyby nie musieli z nich korzystać, jednak skoro pojawiła się taka potrzeba, a jej mikstury pomogły, cóż była dumna. Jak widać, tacy jak ona, zupełnie nie stworzeni do walki też mogli się na coś przydać.

W między czasie pojawiła się przy stoliku kelnerka z filiżanką herbaty. Norka podziękowała jej z uśmiechem i wzięła do ręki herbatę. Upiła niewielki łyk, gdyż napój był jeszcze bardzo gorący.

- To zawsze trudne do stwierdzenia, w sytuacjach jak ta nie wiadomo, czego może potrzebować druga osoba. - Nie miała pojęcia też jak wybadać grunt, trochę głupio pytać wprost, chociaż może właśnie to byłoby lepsze. Po prostu spytać Danielle, czego faktycznie potrzebuje. Czy udzieliłaby szczerej odpowiedzi? To już inna sprawa.

Figg nie miała za złe Brennie tego, że nie mogła znaleźć dla niej teraz tyle czasu, co wcześniej. Miała świadomość, że miała teraz wiele na głowie. Nie chciała być kolejnym problemem. Była w stanie sobie poradzić sama, w przeciwieństwie do reszty. Wiele osób oberwało podczas Beltane mocniej od niej.

Musiała zapytać. Potrzebowała jak najwięcej informacji, aby jakoś ułatwić sobie identyfikację problemu. Zresztą nie wiedziała, czy nie będzie musiała skorzystać z książek, które znajdowały się w mieszkaniu. Może będzie musiała do nich sięgnąć, aby dowiedzieć się czegoś konkretniejszego. Próbowała być delikatna, jednak niektóre pytania lepiej zadawać wprost.

- Jeśli masz zdjęcie. To może sporo ułatwić. - Przynajmniej tak się jej wydawało. Nie będzie błądziła na oślep, próbowała wyszukiwać różnych sytuacji, będzie miała wgląd do tego, jak faktycznie wyglądała ofiara. - Jestem gotowa, jeśli ma to wam pomóc znaleźć odpowiedzialnego za śmierć wujka, to jestem gotowa. - Chociaż nie była przyzwyczajona do takich widoków. Musiała jednak pomóc przyjaciółce.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2601), Nora Figg (2278)




Wiadomości w tym wątku
[13.05.72, ranek] W cieniu Beltane - przez Brenna Longbottom - 03.08.2023, 10:51
RE: [13.05.72, ranek] W cieniu Beltane - przez Nora Figg - 03.08.2023, 12:17
RE: [13.05.72, ranek] W cieniu Beltane - przez Brenna Longbottom - 03.08.2023, 13:08
RE: [13.05.72, ranek] W cieniu Beltane - przez Nora Figg - 03.08.2023, 13:30
RE: [13.05.72, ranek] W cieniu Beltane - przez Brenna Longbottom - 03.08.2023, 23:05
RE: [13.05.72, ranek] W cieniu Beltane - przez Nora Figg - 04.08.2023, 08:22
RE: [13.05.72, ranek] W cieniu Beltane - przez Brenna Longbottom - 04.08.2023, 20:48
RE: [13.05.72, ranek] W cieniu Beltane - przez Nora Figg - 06.08.2023, 22:55
RE: [13.05.72, ranek] W cieniu Beltane - przez Brenna Longbottom - 07.08.2023, 11:28
RE: [13.05.72, ranek] W cieniu Beltane - przez Nora Figg - 08.08.2023, 05:26
RE: [13.05.72, ranek] W cieniu Beltane - przez Brenna Longbottom - 08.08.2023, 13:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa