• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[23.05.1972] Hush now dear children

[23.05.1972] Hush now dear children
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#8
10.08.2023, 09:57  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.08.2023, 10:37 przez Brenna Longbottom.)  
Zapewne nie świadczyło o Brennie dobrze, że w tej chwili zupełnie nie troszczyła się o skrzatkę i o to, że ta zostanie ukarana za wpuszczenie jej do domu oraz zniszczenie drzwi. Nie pomyślała o tym wszystkim nawet. Kiedy zobaczyła, że jakaś ciemna sylwetka wchodzi do pokoju Lestrange, była pewna, że robi to po to, by zamordować Victorię i liczyło się tylko powstrzymanie napastnika. Tylko to, że sen nie był snem, że wszystko... wszystko co je spotkało, okazało się prawdą.
Okrzyk „panicz Rookwood” wcale nie sprawił, że Brenna natychmiast uznała, że to wszystko jest pomyłką. Przez głowę przebiegły jej tylko myśli o tym, że Rookwoodowie są znani z pracy dla Departamentu Tajemnic, że mają wiedzę o formach magii niedostępnych dla innych, że małżeństwo Victorii było zaaranżowane, a on był wampirem, i że Rookwoodowie mieli już w rodzinie przypadek pozbywania się niewygodnego krewnego.
Być może to wszystko, co je spotkało, było winą Sauriela.
Skąd inaczej wziąłby się tutaj nad ranem, wyraźnie nieproszony, skoro nie spodziewała się go ani skrzatka, ani Victoria? Po co miałby się pojawiać w ten sposób? Gdyby chodziło o schadzkę, nie wybraliby przecież domu, pod którego dachem spała pani Lestrange… (Oby dalej spała. Jej sypialnia była chyba w innej części posiadłości, ale trzask wyłamywanych drzwi mógł dotrzeć i tam. Sytuacja była dostatecznie trudna bez matki Victorii, domagającej się wyjaśnień tego zamieszania.) Brenna nie miała przecież pojęcia, że magia Beltane szepce o tym, że ta druga osoba jest w niebezpieczeństwie…
Brenna potknęła się znowu: o tę nieszczęsną sznurówkę i wyrżnęła o łóżko. Ale zaraz wyciągnęła rękę, w której nie trzymała różdżki, ku Victorii.
- Powinnam była go dorwać, kiedy pierwszy raz cię dotknął – wyszeptała. Nie przepraszała już, ale to była prawda. Tam, w Wielkiej Sali, zwaliła sprawę. Zwaliła sprawę, bo jakaś jej część miała znów osiemnaście lat, a osiemnastoletnia Brenna Longbottom nie wiedziała, że kiedy już przewrócisz wroga, powinnaś zadbać, aby się nie podniósł. – Nie wstawaj. Nie ruszaj się, przyspieszysz krwawienie – powiedziała. Jej palce natknęły się na zimną skórę, inna niż we śnie. W pierwszej chwili zamiast uspokoić, raczej ją to przeraziło: bo czy nie oznaczało to, że Tori jest w fatalnym stanie? Dopiero po sekundzie Brenna przypomniała sobie, że Lestrange była w ogniach Beltane, była w Limbo, była taka sama, jak Mavelle.
Wzrok skierowała jednak wcale nie ku rannej, a ku wstającemu Saurielowi.
Bo tak, popełniła ten sam błąd, co wtedy w Wielkiej Sali. I tutaj było to podwójnie niewybaczalne.
Gwałtownie poruszyła się, przesuwając tak, by być między nim a Victorią, różdżka znów wycelowana w Rookwooda. To nie jego widziała w snach, ale wcale nie była pewna, czy nie on odpowiadał za całą sytuację. A nawet jeżeli nie, był teraz wściekłym wampirem, Lestrange natomiast krwawiła z wielu ran. Instynkt kazał atakować, ale mimo wszystko, Brennę wyszkolono, by w takich sytuacjach nie eskalowała od razu, póki nie oceni, co się dzieje. Nie mogła po prostu próbować zamordować Sauriela w sypialni jego narzeczonej.
– Nie podchodź – warknęła. – Czy to mógł być on? – To pytanie kierowała do Victorii. Na ile ufała swojemu narzeczonemu? Na ile go znała?
Chociaż prawdziwe pytanie brzmiało: na ile jej osąd był obiektywny.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3378), Sauriel Rookwood (3686), Victoria Lestrange (3218)




Wiadomości w tym wątku
[23.05.1972] Hush now dear children - przez Sauriel Rookwood - 09.08.2023, 21:13
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Brenna Longbottom - 09.08.2023, 21:23
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Victoria Lestrange - 09.08.2023, 22:45
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Sauriel Rookwood - 09.08.2023, 23:28
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Brenna Longbottom - 09.08.2023, 23:45
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Victoria Lestrange - 10.08.2023, 09:04
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Sauriel Rookwood - 10.08.2023, 09:44
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Brenna Longbottom - 10.08.2023, 09:57
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Victoria Lestrange - 10.08.2023, 11:55
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Sauriel Rookwood - 10.08.2023, 12:07
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Brenna Longbottom - 10.08.2023, 12:22
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Victoria Lestrange - 10.08.2023, 13:04
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Sauriel Rookwood - 10.08.2023, 13:27
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Brenna Longbottom - 10.08.2023, 13:34
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Victoria Lestrange - 10.08.2023, 15:33
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Sauriel Rookwood - 10.08.2023, 17:44
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Brenna Longbottom - 10.08.2023, 18:03
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Victoria Lestrange - 10.08.2023, 19:07
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Sauriel Rookwood - 10.08.2023, 19:34
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Brenna Longbottom - 10.08.2023, 19:43
RE: [23.05.1972] Hush now dear children - przez Victoria Lestrange - 10.08.2023, 20:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa