• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[18.05.1972] "The art of eye contact."

[18.05.1972] "The art of eye contact."
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#14
10.08.2023, 18:42  ✶  

Miał dziwne wrażenie, że Kayden Delacour stał na zbyt wysokim podeście, żeby mógł go dosięgnąć. Gdzieś pomiędzy tymi mądrymi, bogatymi dziedzicami swoich domów. Mądry, wyprostowany, noszący swoją dumę jak lew nosił grzywę. Zatonąłby w blasku słońca, gdyby Laurent uniósł do niego głowę. Uciszał go bardzo dosadnie, chociaż niecelowo. Kayden Laurenta - ot co, a jak to działało w drugą stronę? Te rozmowy były okraszone jakąś wielką dozą niepewności. Grą z obu stron, gdzie jednocześnie opuszczane były kurtyny, żeby potem je zaciągnąć ze złością, że w ogóle się spróbowało. Ach, byłoby to strasznie niezręczne, gdyby Laurent do tego nie nawykł. Dbał o to, żeby nie brać do siebie odmów, żeby nie wstydzić się różnicy pułapów, żeby prezentować się też jak milion dolarów - i tak pewnie, jak tylko potrafił. A to znowu nie było takie trudne. Mimo to było mu szkoda. Szkoda tego, że nie mógł posmakować tej boskości i że miał wrażenie, że to jemu szczędzono słów. Chociaż... Kayden wydawał się szczery, kiedy mówił, że po prostu nie chce wyjść na głupca. Tak to zrozumiał Laurent. Nie wyrobił sobie zdania na jakiś temat, więc nie chciał mówić o tym, co nie było dla niego gruntem poznanym. I jednocześnie nie pytał. Jakby brak wiedzy był przekreślający... coś. Jakby miał go na coś złego skazywać. Nie miał pojęcia, co działo się pod kopułą ciemnych włosów. Chciał go słuchać, bo mówił rzeczy ciekawe i chętnie dałby się kołysać brzmieniu jego głosu, kiedy mówił z tym zalążkiem pasji, zaciekawienia i jednocześnie zmieniała się troszkę jego mimika. Zdawał sobie z tego sprawę? Nabierał pewności siebie ale nie tej samej, którą prezentował milcząc i błyskając ostrzegawczo srebrem i stalą. To była łagodna pewność siebie, która go rozjaśniała. Laurent chciał się poogrzewać w tej jasności. I chętnie chłonął mądrości, które przez tego człowieka przemawiały i przepływały.

- Dziękuję. Wkładamy w to miejsce całe serce. - On i... no może nie wszystkie osoby, które tutaj pracowały, bo przecież niektórzy chcieli zwyczajnie pracować. Ale nie szkodzi. Laurent dbał o to, żeby pracujące tu osoby były po prostu pracowite i uczciwe. Nie przeszkadzało mu to, że czasem ktoś gorzej się czuł, że czasem musiał odsapnąć, wziąć urlop. Rozumiał i wybaczał bardzo wiele, a chciał jednego - żeby ludzie szanowali swoją pracę. I może żeby szanowali jego. Chociaż do pewnego stopnia. Oczywiście ludzie byli różni, a dobranie dobrej załogi też nie było proste. Tak i niektóre osoby były ciągle wymienianie, by złapać taką, która naprawdę sprawdzi się na swoim stanowisku. Nie każdy musiał być pasjonatem i Laurent to szanował. - Mam nadzieję, że ten raj, kiedy ludzie go zobaczą, zmieni chociaż trochę spojrzenie ludzi na istoty, jakimi jesteśmy otoczeni. I o których często czarodzieje zapominają. - W końcu urbanizacja trwała nie tylko przez mugolaków. Wszyscy wypychali stworzenia z ich naturalnych siedlisk, nie wspominając już o tym kłusownictwie. To jednak powoli ulegało zmianom. Powolutku. Małymi kroczkami do przodu.

Tka, to było w istocie bardzo dziwne spotkanie. Spotkanie, w którym Laurent spojrzał na swoje nędzne wartości życiowe i to, jak bardzo poukładany był jego świat. Albo właśnie jak bardzo poukładany nie był. Wstyd można było zachować tam, gdzie jeszcze było co zachowywać. Tak samo jak dobrą twarz. A tutaj? Nie, nie wierzył w to, że tylko mu się wydawało. Albo nie chciał wierzyć. Pewnie to drugie. Nie dawałoby mu to spokoju. Tak jak nie dawało przez ostatnie dni. Reakcja Kaydena... tym razem go nie zaskoczyła. Tym razem był gotów na ostrze przechodzące przez jego ciało. Nie, nie było przez to przyjemniejsze, ale przynajmniej nie wytrąciło go z równowagi, a on sam zachował delikatny uśmiech. Nie usiadł obok Kaydena. Ściągnął jednym pociągnięciem różdżki powoli filiżankę z tacki, postawił ją przed Kaydenem, tak samo czajniczek z zaparzoną kawą, cukier, mleko do kawy, bo przecież tak wypadało. Nie znał gustów swojego gościa.

- Pochlebia mi wręcz to, że pytasz. - Bo to znaczyło, że Kayden nie znał plotek, ale miał prawo. Nie wydawał się wcale zainteresowany towarzystwem, w którym akurat Laurent się obracał. Zresztą z jakiegoś powodu nie natknęli się na siebie bezpośrednio do tej pory. Może minęli się za to nie raz, nie dwa, nawet się nie zauważając w tłumie. - Cóż, odpowiedzialność za to spoczywa teraz w twoich rękach, nie moich. - Laurent spojrzał w oczy Kaydena, choć kosztowało go to BARDZO dużo energii i woli. Nie, zdecydowanie nie uważał, że trafił na przeciwnika, z którym nadawał się do gry. To była inna liga. Liga, której Laurent unikał. - Więc nie wiem, czy to groźba? Bo nie brzmi na taką. - Mimo ostrości tych słów i jego spojrzenia. Chociaż słyszał i widział, że Kayden chyba bardzo próbował być w tym wszystkim... grzeczny. Z jakiegoś niezrozumiałego dla niego powodu. Postanowił jednak nie wyciągać brudu z szafy i nie wypominać tego spojrzenia, jakie Kayden mu słał. Nie miał do tego serca. Och, jaki poczuł się brudny pod tym spojrzeniem, jaki... obskurny. Tak się zdarzało. Nawet bardzo często. Ale takie historie miały jeszcze gorsze zakończenia. Usiadł na krześle obok tak, by patrzeć prosto na morze i by nie mieli siebie... naprzeciwko siebie. - Koniec końców zawsze będzie chodziło o pieniądze. Nikt cię nie musi szanować, dopóki je masz. - Laurent założył nogę na nogę i złożył dłonie na udach. A czy się bał? Bardzo. Zbyt często i za bardzo. I bał się bardzo wielu rzeczy.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Kayden Delacour (8540), Laurent Prewett (8698)




Wiadomości w tym wątku
[18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 14:09
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 14:41
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 16:46
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 17:18
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 19:14
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 19:33
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 20:31
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 21:00
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 23:09
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 07.08.2023, 00:14
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 07.08.2023, 15:55
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 08.08.2023, 20:58
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 10.08.2023, 15:25
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 10.08.2023, 18:42
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 11.08.2023, 12:06
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 11.08.2023, 16:25
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 14.08.2023, 21:06
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 14.08.2023, 21:46
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 15.08.2023, 13:51
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 15.08.2023, 14:31
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 15.08.2023, 21:53
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 15.08.2023, 22:31
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 16.08.2023, 00:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa