• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[18.05.1972] "The art of eye contact."

[18.05.1972] "The art of eye contact."
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#20
15.08.2023, 14:31  ✶  

Ach, to przesłanie pan Delacour odebrał bardzo dobrze. To nie była groźba, nawet chyba nie nazwałby tego "ostrzeżeniem". Nie przeszkadzało mu, kiedy korzystał na tym, gdy ludzie go niedoceniali. Kiedy jednak miał stracić na tym, że widzieli go tylko jako słodką laleczkę - sprawa się zmieniała. Jego uroda niosła ze sobą plusy i minusy przez całe jego życie. Nie był przystojny. Zawsze szalenie zazdrościł wszystkim tym przystojniakom, którzy zasuwali na miotłach podczas meczów quiditcha, a potem nadchodził moment, że z nich schodzili. Tłumy wiwatowały, dziewczęta piszczały. Też tak chciał. Chciał być na ich miejscu, chciał, żeby klaskali jemu i żeby wszyscy tak na niego patrzyli. Chciał być kimś, nie nikim. Może dlatego nie był szczęśliwy mimo stworzenia tego miejsca. Zbudował je, stworzył, ale czy to naprawdę ta "pasja"? Czasem kiedy Laurent na to spoglądał to jedyne co widział to... ucieczka. Zbudował sobie małą utopię, myśląc, że tutaj ucieknie przed światem i tutaj będzie czuł się bajecznie. Lecz nie. Zbudował je i okazało się, że to żadna utopia nie była. Że to obowiązki spędzające czasem sen z powiek, że to ciągłe zobowiązanie. Takim sposobem był zmęczony. I nikt mu nie klaskał, ludzie wcale nie patrzyli na niego tak, jak na tamte bożyszcza szkolne. "Dobra robota z tym miejscem". Chyba niedługo będzie chory, jeśli będzie miał to usłyszeć kolejny raz. W ustach Kaydena to brzmiało tak... tak personalnie. Tak ludzko. I może dlatego zapytał, czy to grzeczność, bo chyba naprawdę nie do końca był w stanie temu dowierzyć. Laurent delikatnie się uśmiechnął, opuszczając na moment wzrok. I to był akurat jeden z tych szczerych uśmiechów, tylko jak je rozróżnić między sobą?

- Dziękuję. - Jedno słowo zabrzmiało o wiele bardziej miękko, niemal jedwabnie na jego języku, kiedy je wypowiedział. Prawie jak rzucany czar. Bo niektóre słowa potrafiły być czarami. Potrafiły rozkochać, zranić, kierować tłumami albo pozwalać, żeby to tobą kierowano. Tak... czasem wystarczyło tylko parę słów. Komplement więc został przyjęty, choć... w zasadzie został przyjęty już wcześniej. Jednak rozmowa była jak wojna - każdy gdzieś miał swoją rację i o tą rację ginęły miliony. Ta wojna była o tyle dziwna, że nikt nie chciał zaatakować. Były małe podjazdy, żeby odsłonić małą kartę, a zaraz po tym następowało wycofanie. Laurent starał się dlatego zrobić chociaż jeden ruch w przód, żeby całość nie stanowiła cofanie się. Ale koniec końców nie można było mówić o szczerym otworzeniu się. Bo jak? Przed kimś, kto... kto był... obcy?

- Czy wyczułem zawahanie przed stwierdzeniem o realizmie? - Powiedział to żartobliwie. - Brzmisz jak romantyk, który poddał się światu, żeby w ogóle być. - To był odważnie wysunięty wniosek, ale taki obraz Kaydena zaczynał się malować w jego głowie. Właśnie - obraz. Kayden brzmiał jak... jak artystyczna dusza, która przestała szukać natchnienia w doczesności. Może dlatego tak mu się to miejsce spodobało? Może naprawdę zobaczył w nim to samo, co widziałeś ty? Ostoję, ucieczkę od głośnego Londynu, ukojenie dla oczu od barwnych salonów? - Czysto hipotetycznie... - Powtórzył w zamyśleniu. - Hmm... powiedziałeś mi, że nie chcesz się wypowiadać na tematy, które nie są ci do końca poznane, że to nie stopowanie. Jeśli otwierasz hipotetyczną dysputę to mniemam, że masz w takim razie na ten temat spore przemyślenia. - Albo Laurent jednak miał wtedy rację. Tak czy siak spoglądał kątem oka na Kaydena ciekaw odpowiedzi. - Zadałem to samo pytanie kiedyś bardzo mądrej, moim zdaniem, osobie. Pytanie "czy jeśli wszyscy myśleliby tak samo to czy ten świat dałoby się zmienić". Odpowiedź jest zadziwiająco prosta. Nie da się zmusić ludzi, by myśleli tak samo. Natomiast to my sami wybieramy, co chcemy zmienić. - Fantazjowanie na temat zmiany świata... tak, Laurent kiedyś o tym myślał. Mimo tego, że był zawsze za bardzo strachliwy, żeby podjąć się zmian. Ale raz nabrał odwagi. I powstał New Forest. Jakoś od tamtej pory było trochę łatwiej. - Koniec końców nie ma znaczenia, co myślą o tobie ludzie ani czy zgadzają się z twoimi przekonaniami. Istotne jest to, czy pod twoim wpływem twoją zmianę tworzą. - Laurent otworzył ręce i rozchylił przedramiona na boki, jakby chciał pokazać morze, przed którym siedzieli. Albo całe to miejsce, które było żywym dowodem jego słów.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Kayden Delacour (8540), Laurent Prewett (8698)




Wiadomości w tym wątku
[18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 14:09
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 14:41
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 16:46
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 17:18
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 19:14
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 19:33
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 20:31
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 06.08.2023, 21:00
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 06.08.2023, 23:09
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 07.08.2023, 00:14
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 07.08.2023, 15:55
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 08.08.2023, 20:58
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 10.08.2023, 15:25
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 10.08.2023, 18:42
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 11.08.2023, 12:06
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 11.08.2023, 16:25
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 14.08.2023, 21:06
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 14.08.2023, 21:46
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 15.08.2023, 13:51
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 15.08.2023, 14:31
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 15.08.2023, 21:53
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Laurent Prewett - 15.08.2023, 22:31
RE: [18.05.1972] "The art of eye contact." - przez Kayden Delacour - 16.08.2023, 00:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa