• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[1 kwietnia 1971] Nastał czas ciemności || Nicholas & Stanley

[1 kwietnia 1971] Nastał czas ciemności || Nicholas & Stanley
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#1
16.08.2023, 11:40  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.12.2024, 10:37 przez Baba Jaga.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Stanley Borgin - osiągnięcie Badacz tajemnic I

Kim był Stanley aby odmówić własnemu kuzynowi? Zwłaszcza kiedy ten wstąpił na jedyną słuszną drogę jaką członek rodziny Borginów mógł objąć w swoim życiu. Yaxley na pewno słyszał o postulatach Czarnego Pana i za namową rodziny czy z własnej nie przymuszonej woli chciał właśnie stać się jednym z nich - zwolenników nowej drogi. Kiedy tylko do jego uszu doszła wiadomość, że Nicholas chciał zrobić coś więcej, coś aby się wykazać, nie omieszkał mu w tym pomóc.

Jeden ze zwolenników Lorda Voldemorta przekazał informacje o swoim sąsiedzie, który mógł za dużo wiedzieć. Pech, a może właśnie fart chciał, że pan Hendrick był świadkiem jednego ze Śmierciożerczych ataków, który poszedł co najmniej średnio. Jeden z zamachowców stracił wtedy swoją maskę i jego tożsamość była już znana. Może nie dokładne imię i nazwisko ale rysopis na podstawie którego bez problemu można by posłać list gończy po całej Wielkiej Brytanii. Nie mogli pozwolić aby jeden z nich wpadł w sidła sprawiedliwości. Trzeba było złożyć wizytę państwu Hendrick i przekonać ich, że odwiedziny w Ministerstwie Magii aby złożyć zeznania, mogą nie być najlepszym sposobem na wydłużenie swojego życia.

Stanley, a raczej Vulturis, ponieważ pod taką ksywką operował wśród tej organizacji, posłał list wraz z adresem do swojego kuzyna, informując go o adresie na który miał się stawić. Miejscem zamieszkania podejrzanego było mieszkanie na przedostatnim piętrze niedużej kamieniczki w oficynie. Borgin przybył na miejsce około 15, może 20 minut przed czasem. Oparł się o parapet na półpiętrze i wypatrywał swojego dzisiejszego towarzysza. Dopóki nie zaczęli włamu do mieszkania Hendricków, wszystko było w porządku, wszak nie można kogoś zamknąć za stanie na klatce.

Widząc znajomą sylwetkę, uśmiechnął się pod nosem, pozwalając sobie na dogaszenie papierosa w słoiku, który znajdował się na parapecie - Jesteś, bardzo dobrze - rzekł do wchodzącego po schodach mężczyzny by po chwili przetrzeć ręce - Mam nadzieję, że zabrałeś swoją różdżkę? - zapytał, podając mu prawą dłoń. Chwilę później wskazał lewą dłonią na środkowe drzwi przy których można było zauważyć pozłacaną tabliczkę "Hendrick" - To tutaj. John za dużo widział. Trzeba mu uświadomić, że to co zrobi jutro, będzie miało wpływ na jego życie i całej jego rodziny. Ma żonę i córkę... A chyba nie chciałby aby stała im się jakaś krzywda, czyż nie? - zaśmiał się pod nosem na własne słowa i ruszył czym prędzej pod wskazane wcześniej drzwi.

- Bądź tak miły i otwórz drzwi. Tylko wiesz, po cichu. Nie chcemy robić zamieszania. Tego dziada pewnie jeszcze w domu nie będzie, więc sobie chwilę na niego poczekamy - odparł, odwracając się do ściany plecami w oczekiwaniu na rozstąpienie się wrót do środka - Mam też to jakbyśmy spotkali kogoś nieplanowanego w środku - dodał, wyjmując spod płaszcza jakąś fiolkę z zawartością.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Nicholas Travers (2472), Stanley Andrew Borgin (2694)




Wiadomości w tym wątku
[1 kwietnia 1971] Nastał czas ciemności || Nicholas & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 16.08.2023, 11:40
RE: [1 kwietnia 1971] Nastał czas ciemności || Nicholas & Stanley - przez Nicholas Travers - 18.08.2023, 12:39
RE: [1 kwietnia 1971] Nastał czas ciemności || Nicholas & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 19.08.2023, 21:24
RE: [1 kwietnia 1971] Nastał czas ciemności || Nicholas & Stanley - przez Nicholas Travers - 19.08.2023, 23:27
RE: [1 kwietnia 1971] Nastał czas ciemności || Nicholas & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 21.08.2023, 23:04
RE: [1 kwietnia 1971] Nastał czas ciemności || Nicholas & Stanley - przez Nicholas Travers - 21.08.2023, 23:59
RE: [1 kwietnia 1971] Nastał czas ciemności || Nicholas & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 28.08.2023, 22:56
RE: [1 kwietnia 1971] Nastał czas ciemności || Nicholas & Stanley - przez Nicholas Travers - 29.08.2023, 21:53
RE: [1 kwietnia 1971] Nastał czas ciemności || Nicholas & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 02.09.2023, 20:24
RE: [1 kwietnia 1971] Nastał czas ciemności || Nicholas & Stanley - przez Nicholas Travers - 03.09.2023, 22:48
RE: [1 kwietnia 1971] Nastał czas ciemności || Nicholas & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 06.09.2023, 23:44
RE: [1 kwietnia 1971] Nastał czas ciemności || Nicholas & Stanley - przez Nicholas Travers - 07.09.2023, 23:28

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa