Kayden śledził uważnie wzrokiem osobę, która pojawiła się w lesie w mundurze Brygady, zastanawiając się już nad odpowiednią wymówką co do miejsca jego pobytu, ale gdy tylko zobaczył znajomą twarz, wykrzywił wargi w lekkim uśmiechu i wypuścił dym ustami. - Witaj Brenno. - Przywitał się spokojnie, jeszcze raz badając ją srebrnymi oczami. Jemu też nie przeszkadzało wcale napotkanie przypadkowych znajomych ze szkoły, chociaż niewielu kojarzył. Za to Brennę rozpoznałby z kilku metrów, choć pewnie prędzej by ją usłyszał, niż zobaczył. U niej prawo szybkości rozprzestrzeniania się dźwięku nie działało. Najpierw słychać było grzmot, później błysk.
- Nie spodziewałem się, że Ministerstwo wyśle właśnie ciebie. Jestem mile zaskoczony... - Powiedział to całkiem szczerze, bo łatwiej dogadać się ze znajomą twarzą, niż zupełnie obcym Brygadzistą. Jak się okazało, wcale nie musiał długo rozmyślać nad wymówką. Pojawiła się sama... - Tak, pracuję. - Powiedział, naginając nieco prawdę. Teoretycznie, to były jeszcze godziny jego pracy, a nawet nadgodziny. No i przyszedł tu z polecenia... Więc co złego, to nie on! Nie zmieniało to faktu, że teren nie został jeszcze zabezpieczony, więc teoretycznie rzeczywiście nic złego nie robił. - Rozumiem... Cóż, z tego co wiem, wykopaliska prowadzone były przez mugoli, dopóki nie zaczęli mieć wszyscy halucynacji... To zapewne przez ten artefakt. Ah, jakże się wspaniale składa, że nie spałem na historii, tylko na eliksirach...
Dopalił papierosa i zgniótł go dokładnie butem, żeby czasem las nie spłonął. Jeszcze tego brakowało... - Nie, nie musisz, pani detektyw... - Dodał z lekkim rozbawieniem, marszcząc na chwilę brwi, kiedy zamachnęła mu odznaką przed nosem. - Skąd mam wiedzieć, czy to nie podrobiona odznaka? Nie wycięłaś jej szasem z kalarepy, czy coś? - Wyszczerzył zęby, po czym wzruszył ramionami. - Kto to jest Hansington? To ktoś z Ministerstwa? Nie znam... - Podszedł bliżej rozkopanego kurhanu i przyjżał się murkowi z kamieni. Nie podchodził jednak za blisko, mrużąc oczy z powątpiewaniem. - Oh, pani detektyw, myślę, że sami świetnie sobie poradzimy~ Mówiłaś coś o czarnej magii? - Dopytał, ciekaw, czy Brenna wie coś jeszcze.
![[Obrazek: qEyGuHF.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=qEyGuHF.gif)