• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria

[21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#6
18.08.2023, 23:18  ✶  

Ludzie to sztuka. Nieopisana, nienagrana, nienamalowana sztuka. Możesz ich wetknąć w papier, stworzyć ich historię piórem, nagrać o nich piosenkę i namalować ich obraz, ale nigdy nie uchwycisz ich całości. Najpiękniejsze było ponoć to, co najbardziej ulotne. Laurent miał skłonność do przechylania się ku akceptacji tego stwierdzenia. Najpiękniejsze z chwil, najpiękniejsze ze zjawisk i w końcu - najpiękniejsze z ludzkich zachowań były ledwo mignięciami. Najcenniejszymi, bo przemijającymi. Zachowanymi w kuferku pamięci, żebyś mógł je wyciągnąć na gorsze albo lepsze czasy. Można zatrzymać tę chwilę, w której wznoszone są lampki, kiedy uśmiechy jeszcze lecą, zanim temat uderza w chłodny ton, ale jej zatrzymanie nie zmieni jej przemijalności. Jeśli przetrzymasz coś za długo przestanie aż tak cieszyć, bo stanie się banalne. Najmilsza pieszczota zacznie przeszkadzać, bo zacznie cię już drażnić to "wygłaskane" miejsce. Być może inni odczuwali to inaczej, bo przecież co para oczu to inne spojrzenie - nie miał tej pewności. Mógł pytać i szukać odpowiedzi, ale nigdy nie będzie pewności, co tutaj tworzyło wyjątek, żeby reguła w ogóle mogła zaistnieć. To, co ponoć siebie kompromitowało.

- To była moja powinność. Skandal, że jeszcze żaden mężczyzna nie wypełnił tej posługi. - Nalania wina, rzecz jasna, bo tak, konkurencja żadna, niby zawody żadne, ale prawdą było, że w takich miejscach właściwym było założyć, że wszystko jest grą. Nawet to proste podejście mogło mieć jakiś... większy cel! Nie miało. Ale Victoria nie musiała o tym wiedzieć. Nie musiała też z drugiej strony być paranoiczką, żeby zakładać, że każdy ruch to część większego przedstawienia. W końcu niektórzy robili rzeczy tylko po to, żeby zabić nudę. Albo właśnie po to, żeby się rozluźnić, dopóki przyjęcie trwało i można było się zanurzyć w czymś mniej codziennym. Mniej banalnym niż światło dnia, praca i te same twarze, które z tobą współpracują. A czy naprawdę Victoria przyszła tutaj sama? Nie żeby to było szokujące, że kobieta przychodzi bez partnera - dziwiło Laurenta to, że nie było chętnych do porwania do swego towarzystwa kobiety tak pięknej, jak ona. Coś w tym musiało być. O czymś to musiało świadczyć. Szukał tej reguły. Albo wyjątku. Oba zaprowadziłyby go do tego samego. Uśmiechnął się szerzej i przykrył usta dłonią ze zgiętymi palcami, kiedy padł komentarz o tym, że takie rzeczy lepiej mówić cicho. Fakt. I też wątpliwe, żeby ktoś akurat nadstawiał wielce ucha ku ich rozmowie.

- Wydaje mi się, że znów trafiłem. - Przechylił lekko głowę, a jego usta przyozdobił na nowo uśmiech - ten był jednak nikły, trwał bardzo krótko. Innymi słowy - nie wyglądał na kogoś, kto jest z tego zadowolony czy też dumny. Raczej smutny. - Chciałbym powiedzieć, że proszę się nie przejmować, ale raczej rozmija się to z celem, prawda? - Bo jakoś nie wydawała mu się osobą, która potrzebuje pustych zapewnień, że "będzie okej". Skoro wiadomo, że nie będzie. Pytanie tylko kiedy to szambo wybuchnie. - Upust emocjom... - Powtórzył z namysłem. - Gdyby na takich przyjęciach płynęły emocje, tak na trzeźwo, byłyby one o przynajmniej jedną czwartą bardziej niepokojące. - To był lekki żarcik, bo nie ważne, czy czysta krew czy może mugol, ludzie po alkoholu potrafili zachowywać się jak zwierzęta. Kiedy przesadzili, rzecz jasna. A bo to mało skandali się potem rodziło? A bo to mało problemów, które zakopywano, żeby nie splamić honoru czy dumy rodziny... Nie zaprzeczał, że to dobrze, że było przyjęcie, bo nie było czemu. - Zatrzymanie codzienności to jak pogodzenie się z wyrokiem. - Co nam pozostało? Po prostu żyć. I tylko tyle. Albo: AŻ tyle. - Ani ciemności, ani światła nikt nie stawia pod ścianą, by ocenić ich kolor skóry, wyznania religijne czy czystość krwi. Ludzie jednak to robią. Pogodzenie się z tym, że potrzebny jest mord, żeby rodziła się radość jest... niemożliwa dla mnie do zaakceptowania. - Po prostu. Nie uważał tego nawet za wielką filozofię. Zawsze źle znosił przemoc, wręcz tragicznie.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (6840), Victoria Lestrange (6127)




Wiadomości w tym wątku
[21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 17.08.2023, 20:33
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 17.08.2023, 21:50
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 17.08.2023, 23:03
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 17.08.2023, 23:29
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 18.08.2023, 20:17
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 18.08.2023, 23:18
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 20.08.2023, 00:51
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 20.08.2023, 12:23
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 20.08.2023, 17:16
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 20.08.2023, 18:19
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 20.08.2023, 23:26
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 21.08.2023, 11:16
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 21.08.2023, 19:02
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 21.08.2023, 22:58
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 22.08.2023, 00:23
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 22.08.2023, 12:26
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 22.08.2023, 18:43
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 22.08.2023, 19:18
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 22.08.2023, 20:16
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Laurent Prewett - 22.08.2023, 20:51
RE: [21 listopada 1970] Nastał czas ciemności | Laurent & Victoria - przez Victoria Lestrange - 22.08.2023, 21:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa