• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki

1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki
prodigal daughter
I knew one day I'd have to watch powerful men burn the world down
I just didn't expect them to be
such losers
wiek
31
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
landlord, ex-auror
Wysoka na 175cm, jasnowłosa zjawa. Jest niezwykle szczupła, wręcz na granicy chorobliwości; lekko zapadnięte policzki ukrywa dobrze dobranym makijażem, którego nieodłączną częścią są usta pomalowane czerwoną szminką. Włosy ma proste i długie, sięgające lędźwi, zwykle nosi je rozpuszczone. Zawsze bardzo elegancko ubrana, najczęściej w stonowane barwy - nie jest zwolenniczką jaskrawych odcieni i mieszania kolorów. Nie lubi też przepychu; widać, że nie szczędzi pieniędzy na dobrej jakości ubiór, lecz nie obwiesza się biżuterią i tym podobnym. Porusza się bardzo zgrabnie, ale pewnie. Zawsze patrzy ludziom prosto w oczy podczas rozmowy, mając przy tym ciemne, przenikliwe spojrzenie. Zwykle mówi w bardzo spokojnym, niskim, nieco zachrypniętym tonie. Ma bardzo przejrzysty akcent, wyraźnie wymawia słowa, po sposobie mowy słychać, że to ktoś z dobrego domu, ktoś świetnie wykształcony.

Eden Lestrange
#22
19.08.2023, 00:20  ✶  
Uśmiechnęła się pod nosem, po czym przygryzła wargi i przymknęła oczy, jakby chciała ukryć znaki rozbawienia. Na daremno; kąciki ust były uniesione w górę przez cenną chwilę, tuż po tym, gdy Alek wspomniał o przedszkolance.
Trafił w punkt.
Nie była jednak pewna, czy powinna była doszukiwać się w tym drugiego dna, namiastki przeznaczenia - czy to los maczał palce w doborze partnerek Moody’ego, czy po prostu jego ciotka doskonale wiedziała, że potrzebuje u swojego boku kogoś, kto złapie go za kołnierz na czas, aby nie rzucił się bezmyślnie w ogień?
Błądziła palcami, przeczesując metodycznie jego włosy; zastanawiała się przy tym, czym właściwie dobrze wybrała. Czuła się, jakby przyganiał kocioł garnikowi - męczyła się, próbując go powstrzymać od szlajania się po kniei w poszukiwaniu… cholera wie czego. Martwych? Guza? Odwrócenia uwagi od pędzących nieustannie myśli? Kiedy prawdę powiedziawszy niegłupim pomysłem byłoby, gdyby dała mu tam pójść, a na dodatek do niego dołączyła. Przecież po Williamie słuch zaginął również, prawda? Nie dawał znaków życia, skrzat nie przyprowadził go z polany. Przepadł jak kamień w wodę i jako przykładna żona powinna go szukać, albo chociaż siedzieć w domu i zachodzić w głowę, co mu się mogło stać. Modlić się, żeby żył.
Tymczasem przypomniała sobie o jego istnieniu dopiero wtedy, gdy zobaczyła Alastora. Nawet nie próbowała się doszukać w tym wszystkim sensu - już dawno przestała rozumieć, co nią kierowało. Puściła kierownicę i pozwoliła ją przejąć czemukolwiek, co obecnie nad nią czuwało.
Lub bawiło się nią; różnica bywała subtelna i ciężka do wyczucia.
- Poczekam - odparła w zgodzie z prawdą, bo przecież póki tu siedział, nie ruszyłaby się stąd. No, chyba że by ją wygonił. - Nigdzie nie ucieknie. - Uśmiechnęła się, chcąc dodać mu otuchy żartem, ale poczuła, że to chyba nie czas i miejsce. Westchnęła, nie mając zamiaru przepraszać, ale wciąż czując się na tyle niezręcznie, by na moment uciec wzrokiem.
Spojrzała na niego ponownie dopiero wtedy, gdy poczuła na sobie jego wzrok; błagalne spojrzenie, które poruszyłoby każde serce, nawet tak skamieniałe jak to Eden.
Natomiast towarzyszący mu pocałunek dosłownie nim zatrząsł.
Coś ją ukłuło, gdy został przerwany przez podziękowania - nie była pewna, czy to zawód związany z jego końcem, czy przebłyski wyrzutów sumienia. Cokolwiek to było, zniknęło tak szybko, jak się pojawiło, pozostawiając Eden z ciepłem Moody’ego na swoich ustach.
- Przyjemność po mojej stronie - odparła wreszcie, pozwalając sobie na kilka dodatkowych sekund zwłoki, co nie było do niej podobne. Zwykle nie myślała długo na odpowiedzią, a teraz zdawało się, że potrzebowała dodatkowego oddechu, zanim powie swoje i wyśle go w drogę. Uśmiechnęła się, patrząc, jak opuszcza pokój.
Gdy została sam na sam z Idą, spojrzała na nią badawczo, jakby zgodnie z obietnicą chciała się upewnić, że dziewczyna nigdzie nie zwieje. Dopiero po tym ruszyła w kierunku fotela, na którym jeszcze nie tak dawno siedział Moody, na który opadła z ciężkością, próbując wręcz zatopić się w oparciu. Założyła ręce na piersi i po chwili zaczęła wyglądać na wielce obrażoną, próbując odnaleźć konsensus pomiędzy własnym sercem a rozumem.
Zauważyła, że Bott wparował do środka, ale nie zaszczyciła go powitaniem, a jedynie krótkim spojrzeniem - kiedy zdecydowała, że nie stanowił zagrożenia dla absolutnie nikogo w tym pomieszczeniu, wróciła do własnych myśli. Patrzyła tępo w przestrzeń, nie skupiając się na tym, co robi mężczyzna. Nie była jednak kompletnie nieobecna; gdy w końcu Bertie zadał pytanie, doskonale słyszała każde jego słowo.
- Że postradałam zmysły - odpowiedziała bez większego zastanowienia i dopiero po wypowiedzeniu myśli na głos, powiodła spojrzeniem w kierunku rozmówcy. Zobaczyła wazon z kwiatami, przy których skrzętnie majstrował, niechybnie chcąc je ułożyć w jak najprzyjemniejszy dla oka sposób. - Ach - odezwała się ponownie, unosząc brwi. - Chodzi ci o kwiaty. - Dotarło to do niej dopiero teraz, że pytał o opinię, a nie o to, co siedzi w jej głowie. Mrugnęła kilka razy, próbując skupić się na bukiecie oraz pozbyć się wrażenia, że nic dzisiaj nie robi, tylko się pogrąża.
- Mam być szczera, czy miła? - Zapytała, spoglądając raz na Bertiego, a raz na kwiaty.


I was never as good as I always thought I was
— but I knew how to dress it up —
I was never satisfied, it never let me go
just dragged me by my hair and back on with the show

~♦~
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (5910), Bertie Bott (2101), Danielle Longbottom (2710), Eden Lestrange (4021), Mavelle Bones (3293)




Wiadomości w tym wątku
1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 29.06.2023, 17:07
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 01.07.2023, 14:09
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 01.07.2023, 15:05
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 01.07.2023, 15:57
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 01.07.2023, 16:12
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 01.07.2023, 17:00
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 01.07.2023, 21:26
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 02.07.2023, 20:34
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 03.07.2023, 20:57
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 06.07.2023, 00:05
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 07.07.2023, 11:21
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 07.07.2023, 17:57
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 08.07.2023, 14:18
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 09.07.2023, 00:27
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 13.07.2023, 16:46
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 14.07.2023, 14:41
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 14.07.2023, 22:30
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 17.07.2023, 12:04
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 22.07.2023, 23:50
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 02.08.2023, 00:48
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 02.08.2023, 20:43
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 19.08.2023, 00:20
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 28.08.2023, 23:22
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 05.09.2023, 14:10
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 06.09.2023, 04:58
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 16.09.2023, 23:55
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 17.09.2023, 19:00
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 18.09.2023, 09:21
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 18.09.2023, 14:34
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 18.09.2023, 17:05
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 21.09.2023, 21:54
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 23.09.2023, 16:08
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 26.09.2023, 20:52
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 19.11.2023, 17:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa