• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny

[27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#4
19.08.2023, 18:28  ✶  

Brennie mógłby trochę zarzucić, jednak na samym szczycie tej piramidy byłoby opętanie Anthony'ego bo niestety o jej współudziale w ukrywaniu Crawleyów nie miał zielonego pojęcia. A szkoda, bo zyskała by wiele cennych punktów do rankingu, chociaż i bez nich była bardzo wysoko.

Bycie miłym dla Brenny mógł już sobie dzisiaj odhaczyć. Przywitał się ładnie, zaproponował kawę czy herbatę - zrobił nad wyraz więcej, niż przeważnie. Ba! Nawet się całkiem ładnie uśmiechnął w jej kierunku. Kiedy zobaczył jak Brenna się dosiada, zdał sobie sprawę, że dzisiaj to z pół paczki papierosów pójdzie po tym spotkaniu. Nie pozostało mu jednak nic innego jak kulturalnie z nią współpracować, ponieważ służba nie drużba i byli teraz w Ministerstwie.

Uniósł zdziwione spojrzenie na jej reakcje po swoich słowach. Wysłuchiwał w spokoju co ma do przekazania, układając to sobie powoli gdzieś z tyłu głowy - To się zgadza - pokiwał głową w akcie zrozumienia. To co przedstawiła mu Longbottom pokrywało się i z jego częścią snu - Duszenie, nóż. Obrażenia były obecne - powtórzył pod nosem, przypominając sobie szczegóły tego horroru. Odwzajemnił spojrzenie, sięgając po paczkę papierosów, która była schowana w jednej z szuflad. Wyciągnął również magiczną świeczkę, która miała za zadanie absorbować cały dym w ten sposób aby ten nie przeszkadzał innym współpracownikom. Wyciągnął jednego nikotynowego przyjaciela, włożył go sobie do ust, a następnie wysunął paczkę w kierunku Brenny. Kolejny miły gest w jej stronę ale zdawał sobie sprawę, że raczej nie będzie zainteresowaną i tym - Czy będzie Ci to przeszkadzać? - zapytał kiedy wspomniała o ataku na kogoś z biura - Czy to tajemnica, kto miał paść w kolejnym ataku? Może jest jakiś powtarzający się schemat w tych snach? Może coś je łączy w całość? - zaproponował, próbując się przydać i przyłożyć do całej sprawy.

W momencie w którym detektyw wspomniała o tym, że próba ataku miała się powtórzyć, Stanley się wybudził. Co najmniej jakby otrzymał śmiertelną dawkę kofeiny do swoich żył, która zaczęła działać od razu - Jak to powtórzyć? Ktoś kto przeżył to raz, może być narażony po raz drugi? - zapytał, wstając i opierając dłonie o blat biurka. Nie dało się ukryć, że w tej chwili był bardzo przejęty, a jego chęci wyjaśnienia tej sprawy wzrosły o jakieś 100% - Nie jest to najlepsza wiadomość jaką człowiek może się dowiedzieć o poranku. Nie sądzisz, że może przyjść trzeci raz? Tak jak to mawia klasyk, do trzech razy sztuka? - uderzył nerwowo palcami o blat, a następnie odszedł i zaczął krążyć po swojej stronie biurka. Raz w lewą, raz w prawą - Może to jest jakoś powiązane z miejscami, które dana osoba odwiedzała we śnie. W jakich miejscach miały miejsce ataki w Waszym śnie? - zatrzymał się na moment, widząc, że Brenna podsuwa drugi szkic.

Stanley przyglądał mu się uważnie przez kilka sekund, gładząc się po brodzie - Nie, nie. Tego nie kojarzę - puknął palcem w drugie zdjęcie - Tego pierwszego rzeczywiście, jak najbardziej. To jakiś jego wspólnik? Czy to ten z drugiej próby? - zapytał, nadal jednak będąc bardzo nerwowym. I to nie dlatego, że widział któregoś ze swoich kolegów, bo fakt, znał kilku morderców czy przemytników bardzo dobrze, wręcz był z nimi na "przyjacielu", a dlatego, że zaczął się obawiać "jego" powrotu. Chcąc, nie chcąc, musiał całe swoje uprzedzenia odstawić na bok i przyłożyć się do tego przypadku najbardziej jak tylko potrafił.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2827), Stanley Andrew Borgin (2742)




Wiadomości w tym wątku
[27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 17.08.2023, 09:46
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 18.08.2023, 12:22
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 18.08.2023, 12:50
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 19.08.2023, 18:28
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 19.08.2023, 18:49
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 20.08.2023, 23:13
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 21.08.2023, 10:22
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 21.08.2023, 23:04
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 21.08.2023, 23:37
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 22.08.2023, 09:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa