• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny

[27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
19.08.2023, 18:49  ✶  
W oczach Brenny Anthony był po prostu owszem, miłym chłopakiem (przynajmniej pozornie, bo z Borginami nigdy nie wiadomo), ale przy tym też kobieciarzem, który odruchowo flirtował z każdą kobietą w zasięgu wzroku, przynajmniej póki była czystej krwi i przy niej zapominał wyłączyć ten tryb. Przed tymi nieczystej krwi z kolei uciekał do schowków, przynajmniej kiedyś. Także nie: o tym, ile punktów za to dostawała w rankingu Stanleya nie miała pojęcia.
– Nie, dziękuję – odparła odruchowo, kiedy wyciągnął ku niej paczkę papierosów, choć nie protestowała przeciwko paleniu. W biurze zawsze unosiły się zapach kawy oraz papierosów. – Nie wiem – przyznała, dość bezradnie rozkładając ręce. – Nie prowadzę tej sprawy. Dopiero zgłoszono ją oficjalnie, brak decyzji z góry. Nie wiem, kto ją dostanie i czy jest utajniona. Ja po prostu nie chcę czekać aż ktoś zginie.
Nie miała pojęcia co i ile może mu powiedzieć. I zasadniczo miała całą stertę własnych spraw, więc tej nie powinna tykać. Ale Brenna była sobą i ani myślała czekać, aż ktoś przewali odpowiednią ilość papierów. Po prostu przekaże później zebrane informacje – i przyspieszy całą sprawę. Dlatego zadbała o szkice, dlatego je rozdawała, dlatego przekopała akta, dlatego sprawdzała pewne rzeczy w bibliotece…
– Do tej pory wiem, że jedna osoba, z biura właśnie, raz padła ofiarą ataku i prawdopodobnie miała paść nią drugi raz. Dwie inne osoby również prawdopodobnie miały zostać zaatakowane. Jedyne, co łączy te wszystkie trzy przypadki: za każdym razem czuły się obserwowane. Wszystkie dostrzegły dziwny cień w pobliżu swojego domu – zrelacjonowała. Brenna potrafiła mówić rzeczowo i bez ozdobników, jeżeli jej na tym zależało. Albo kiedy sprawa była poważna. A ta była.
Przekrzywiła lekko głowę, choć nie pozwoliła, aby na jej twarzy pojawiło się zdziwienie, kiedy Stanley zareagował na informację o tym, że atak może się powtórzyć dość… emocjonalnie. No proszę, a po tym, jak poznała jakieś pięć lat temu pełną historię, co zrobił pan Borgin własnej córce, zapewne za przyklaskiem głowy rodu, a może i z pomocą, Brenna zaczęła podejrzewać, że Borginowie usuwali sobie emocje chirurgicznie. Najwyraźniej jednak coś w Stanleyu pozostało.
– Sądzę, że to prawdopodobne – przyznała. – Jeżeli jednak ta osoba wciąż żyje, być może w tym wypadku nie wybiera konkretnych ludzi, a korzysta… z okazji. I będę wdzięczna, jeżeli podasz jej nazwisko. To już seryjność. Muszę to zgłosić – oświadczyła prosto z mostu.
A potem milczała przez chwilę, walcząc sama ze sobą. Nie lubiła Stanleya. Ale ten, kto został zaatakowany, nie był nim. Poza tym w Brennie wciąż zostało trochę z tamtej nastolatki, która naprawdę nie chciała, aby komuś stała się krzywda.
– Szukałam informacji o tym, co może powstrzymać istoty niematerialne. Podobno pieczęcie. Nie zagwarantuję ci powodzenia, ale jeżeli uznacie, że jest w niebezpieczeństwie, można poszukać specjalisty – podsunęła. Westchnęła, przypominając sobie ten sen… koszmar. – Hogwart, biblioteka, pole w Dolinie Godryka – wyrecytowała, po czym znowu otworzyła notatnik. – Nie sądzę, aby sen był wskazówką. Prędzej coś na jawie. Odwiedzone miejsca są mało prawdopodobnie, dwie z trzech osób mogły być w tych samych, ale jednak nie. Prędzej: ktoś, kogo napotkały tego dnia. Ale w tej chwili trudno to prześledzić, skoro wasz przypadek był w 1969.
Tak, sama szukała powiązań. Victorię i Norę łączyło jedno: Brenna. Ale szczerze wątpiła, aby miała cokolwiek wspólnego z człowiekiem, którego ratował Stanley – chyba że też był to ktoś z jego biura, poza tym czemu miałaby nastąpić przerwa? Sny zdawały się należeć do Victorii, wszystko było z nią powiązanie. Natomiast spotkanie kogoś… to zdawało się Brenne prawdopodobne.
Sięgnęła po szkic, by go zabrać.
– Nie jestem pewna. Gdybym miała zgadywać, to raczej ktoś, kto próbuje go powstrzymać – przyznała. Początkowo, po własnym śnie brała go za zagrożenie, ale przypadek Victorii pokazywał, że drapieżnikiem mógł być tutaj ktoś inny.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2827), Stanley Andrew Borgin (2742)




Wiadomości w tym wątku
[27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 17.08.2023, 09:46
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 18.08.2023, 12:22
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 18.08.2023, 12:50
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 19.08.2023, 18:28
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 19.08.2023, 18:49
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 20.08.2023, 23:13
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 21.08.2023, 10:22
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 21.08.2023, 23:04
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 21.08.2023, 23:37
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 22.08.2023, 09:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa