• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny

[27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
21.08.2023, 10:22  ✶  
Brenna powinna siedzieć i czekać. Ale nie leżało to w jej naturze. Poza tym – chodziło o Victorię, o Norę, może o jej rodzinę, skoro ci dwaj mężczyźni w jakiś sposób znaleźli się w pokoju Brenny nocą, mimo wszystkich osłon posiadłości. Tamto otwarte okno zaniepokoiło ją, bo bariery powinny zatrzymać każdego, kto próbowałby wejść do domu bez zaproszenia.
A ktoś je jednak otworzył.
Zresztą, sądząc po pewnym zaaferowaniu Stanleya, on też w tej chwili patrzył na sprawę trochę inaczej.
Raz. Była we śnie raz. Ale w gruncie rzeczy Brenna ostatnio nocami dość często robiła „nadgodziny”, na przykład aresztowując jego kumpla, biegając z koleżanką po Nokturnie, znowu bijąc się z jego kumplem albo dla odmiany po nocy w pracy szykując się do dnia w krypcie potwora… To wszystko pozostawało jednak jej słodką tajemnicą.
- Pomagałam tylko raz. W dwóch pozostałych przypadkach atak prawdopodobnie został udaremniony właśnie przez niego. Właściwie to interweniował trzy razy, bo też przy osobie, której pomogłam, kolejnej nocy. To wszystko jest skomplikowane, a że komuś grozi naprawdę duże niebezpieczeństwo dowiedziałam się trzy dni temu temu – powiedziała, wskazując na rysunek ratownika. Nie bez powodu nie pokazała go od razu. Gdyby Borgin był w to wszystko zamieszany, nie chciałaby wydać mu kogoś, kto przychodził z pomocą. Miała wielką nadzieję, że się nie myli i nagle poczuł się zainteresowany sprawą, bo niebezpieczeństwo groziło komuś mu bliskiemu, a nie że sypał się jakiś misterny plan.
Kiwnęła głową, kiedy podał jej nazwisko i je też zanotowała. Miała zamiar to wszystko posłać jeszcze dziś do Moody.
– Od pieczęci, Stanley – uświadomiła go łagodnym tonem, nie unosząc przez chwilę głowy znad notatnika, bo dopisywała las, mieszkanie, zaułek, obok lokacji, które odwiedziły z Victorią. – Gdyby czuła się znowu zagrożona, to może być dobry pomysł. Krąg pieczęci, postawiony przez specjalistę, może podobno zatrzymać nie tylko to, co żywe, ale też to, co niematerialne. Jeżeli ten człowiek podróżuje przez sen, być może to go powstrzyma. Jeśli rzuca jakieś zaklęcie na odległość, prawdopodobnie nie. W tej chwili nie wiem, bo tylko oficjalny śledczy będzie mógł złożyć wniosek do Departamentu Tajemnic – stwierdziła. To Departament Tajemnic zajmował się wszelkimi „dziwnościami”, a ostatecznie to, co działo się teraz, było bardzo dziwne. Obrażenia, do których dochodziło w snach, a które przekładały się na realny świat? Człowiek, wciągany do snu drugiej osoby? Może to, co ich atakowało, nie było nawet człowiekiem, a niesklasyfikowaną osobą? – Jeszcze jedno. Czy morderca wydawał się zaskoczony twoją obecnością? To tylko teoria, ale mam wrażenie, że wcale mnie tam nie chciał. Że to śniąca osoba w jakiś sposób… nieświadomie przyciągnęła mnie na pomoc.
Mógł oczywiście urządzać sobie jakieś chore igrzyska, ale Brenna miała wrażenie, że wcale nie podobało się mu, kiedy zaatakowała go jako wilk. Szybko się wtedy ulotnił.
– Postawiłabym taką wstępną hipotezę. Spotkali go, w jakiś sposób przyciągnął ich uwagę, śledził ich do miejsca zamieszkania, i tam doszło do ataku. Nie pasują mi teorie o wzajemnych powiązaniach ofiar, skoro twój atak był parę lat temu, polowaniu w konkretnym miejscu albo atakowanie całkiem przypadkowej, śpiącej osoby, bo wtedy nie czułyby się obserwowane. Czy mam rację? Nie wiem. Wciąż za mało danych – mruknęła Brenna, prostując się i spoglądając wprost na twarz Borgina. Ostatecznie ciężko było od niej oczekiwać lepszych rezultatów, skoro a) zaczęła działać naprawdę na serio trzy dni temu, a jednak musiała raz na dwa dni trochę się przespać b) nie mogła zrobić niektórych rzeczy, gdy wciąż rozpatrywano oficjalne zgłoszenie. – Masz jeszcze jakieś pytania albo uwagi? Zamierzam rzucić te informacje do Harper. Może przyspieszy to postępowanie, gdy ktoś je dostanie.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2827), Stanley Andrew Borgin (2742)




Wiadomości w tym wątku
[27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 17.08.2023, 09:46
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 18.08.2023, 12:22
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 18.08.2023, 12:50
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 19.08.2023, 18:28
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 19.08.2023, 18:49
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 20.08.2023, 23:13
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 21.08.2023, 10:22
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 21.08.2023, 23:04
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Brenna Longbottom - 21.08.2023, 23:37
RE: [27.05.72, Biuro BUM] Gdzie kończą się sny - przez Stanley Andrew Borgin - 22.08.2023, 09:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa