• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[3.06.1972] Got a secret

[3.06.1972] Got a secret
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#5
21.08.2023, 16:24  ✶  

Nie docenianie Florence było bardzo szybką droga do tego, żeby przekonać się, jaki to był błąd. Jak to w ogóle możliwe, że pewne rzeczy przekazywane były we krwi..? Przecież ilekroć Laurent sprawdzał ta zawsze była tego samego koloru. U wszystkich. Nawet jego własna krew, gdy czasem na nią patrzył, nie różniła się zupełnie niczym od krwi wszystkich wokół. A doszukiwał się tej różnicy zbyt często. Tak jak różnicy w swoim odbiciu w lustrze. Dlatego wolał przeglądać się w oczach osób takich jak Florence. Kiedy w nie spoglądał, jej zwierciadła duszy, widział siebie jako kogoś zupełnie normalnego, kto coś osiągnął, kto mógł spokojnie żyć swoim życiem i nie przejmować się przy tym niczyją opinią. Chciał chłonąć jej mądrość, jej spokój i jednocześnie jej zdecydowanie. Czego na pewno nie chciał to wkraczać z nią na ścieżki, gdzie się ścinali. Fakt, przeminęły czasy, kiedy biło się po rączkach. Bo nawet własna matka musiała w końcu przyznać, że dzieci dorastają i przestają być zależne od jej decyzji. Laurent bardzo szybko odciął się od rodzinnego domu i bardzo szybko uciekł do tego miejsca. Swojej samotni, w której mógł głęboko oddychać. Nie nie doceniał Florence. Nigdy nie chciał nawet próbować ważyć tego, co mogłoby się stać, gdyby się z nią pokłócił. Nie chciał się kłócić, przecież nawet tego nie lubił. Tylko problem pojawiał się tam, gdzie nie chciał o wszystkim mówić - nawet jej. We wszystkich tych ekscesach, jakie czynić potrafił albo problemach, przy których przychodził do niej się zwierzyć, nawet jeśli miała mu dać po przysłowiowych łapach, zganić, ten należał do serii, którą chciał trzymać głęboko w szafie. Szafę postawił na strychu, strych zaklął zaklęciami, zamknął, zamek miał zaklęty alarm, by nawet wył, kiedy sam spróbuje to otworzyć. Stał teraz pod tym wejściem na strych i patrzył na kłódkę. Stara kłódka patrzyła zaś na niego. Mrugała. Albo migotała piekielną drogą. Zabawne... bo przecież ile osób określało go aniołem zrodzonym w Piekle. To przez pokusę. Jak wąż owinięty wokół Drzewa Prawdy. Taaak, dokładnie tak. Wąż.

Nie odwzajemniał jej spojrzenia. Spoglądał na trawę, kiedy usiadł obok i przygryzał paznokieć kciuka. To nawet nie było zamyślenie, to był impas. Ani on nie chciał sięgać do kłódki, ani kłódka nie chciała być dosięgniętą. A więc? Jak wyjaśnić coś tak, żeby otwierać Puszki Pandory? Najlepiej byłoby kupić sobie jeszcze trochę czasu. Zaproponować herbatę, kawę. Może wina? Po alkoholu przecież wszystko było o wiele bardziej proste i bardziej przyswajalne. Dlatego w tym wahaniu i tym napięciu, jakie coraz mocniej go nachodziło, nie pojawiła się odpowiedź od razu. Cisza się przewlekała, plotła swoje nici, osiadała coraz mocniej... dość. Uniósł głowę i opuścił rękę od ust, zakładając nogę na nogę, żeby podnieść oczy na morze. To, które kochał i które zawsze do niego wołało. To, w którym mógł spędzać całe godziny i wypływać na całe dni. Tak sobie trochę to wyobrażał - że jak tutaj zamieszka to będzie spędzał każdą chwilę w wodzie, którą tak uwielbiał. Tymczasem najczęściej w wolnych chwilach ledwo moczył w nim nogi. W tej zimnej, ale dla niego przyjemnie zimnej, wodzie.

- To były tylko pionki. Gdyby sprawa wyszła to pewnie znaleźliby tylko ich... - słowo "zwłoki" ciężko przechodziło przez jego gardło - znaleźliby ich martwych. Nie chcę bardziej prowokować osoby, dla której pracowali. - Okrążył temat. Dotknął jego wierzchołka, który wczorajszego wieczoru się na niego zwalił i bardzo wyraźnie ominął epicentrum. Nie chciał Florence niczego ściemniać, dlatego nie grał teraz za zakryte karty. Szanował jej czas, jej inteligencję. To, że się dla niego starała i że wiedział - chciała dla niego jak najlepiej. Zacisnął jedną dłoń w pięść i zamknął ją w drugiej dłoni na swoim udzie. Napięty. - Nie chcę też, żeby to wychodziło na światło dzienne i nie chcę, żeby ktokolwiek się tym zainteresował. Ta osoba... ja... - Starał się, żeby dłonie mu nie drżały. Ale zadrżały. - Ja wydałem na nią wyrok śmierci. - Zamknął oczy. Śmiertelnie poważny. Dłonie mu zadrżały, więc teraz pilnował, żeby nie drżał mu głos. - Ukradłem pieniądze, zostawiłem go zabójcy i za te pieniądze założyłem to miejsce. - Ale to nadal były tylko wierzchołki bardzo głębokiego bagna, w jakie Laurent wdepnął. Wolał jednak, żeby Florence miała go za mordercę, ni żeby poznała całą historię. Choć... i tak wiedział, że Florence nie uwierzy, że mógłby kogoś zabić dla pieniędzy. Ale chwilowo przestał mówić, starając się opanować.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Florence Bulstrode (3510), Laurent Prewett (5183)




Wiadomości w tym wątku
[3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 21.08.2023, 14:01
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Florence Bulstrode - 21.08.2023, 15:19
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 21.08.2023, 15:39
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Florence Bulstrode - 21.08.2023, 15:56
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 21.08.2023, 16:24
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Florence Bulstrode - 21.08.2023, 17:12
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 21.08.2023, 17:36
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Florence Bulstrode - 21.08.2023, 17:58
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 21.08.2023, 18:54
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Florence Bulstrode - 21.08.2023, 19:14
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 22.08.2023, 09:30
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Florence Bulstrode - 22.08.2023, 11:03
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 22.08.2023, 13:00
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Florence Bulstrode - 22.08.2023, 14:29
RE: [3.06.1972] Got a secret - przez Laurent Prewett - 22.08.2023, 15:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa